Jak przygotować się do Olimpiady Biologicznej?

Jak przygotować się do olimpiady biologicznej

Zapewne wielu uczestników Olimpiady Biologicznej, szczególnie biorących udział w tej olimpiadzie po raz pierwszy, zastanawia się jak dobrze przygotować się do testu, czy też jaka literatura jest najbardziej przydatna. Z tego względu, jako finalista i laureat tejże olimpiady chciałbym podzielić się w tym miejscu moimi trzyletnimi doświadczeniami związanymi z OB. Mam nadzieję, że okażą się dla kogoś przydatne.

W związku ze zmianą regulaminu Olimpiady Biologicznej zachęcam do zapoznania się także z nowszym artykułem:
Olimpiada Biologiczna 2016-2019 - podstawowe informacje i wskazówki.

Co nieco o własnych doświadczeniach z olimpiadą

Na sam początek zacznę od opisania jak to wyglądało w moim przypadku. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że biologią interesowałem się praktycznie „od zawsze” więc część wiedzy miałem już zdobytej w podstawówce czy gimnazjum (w 3 klasie gimnazjum zdobyłem tytuł laureata konkursu biologicznego). Fakt ten zaznaczam, aby nie wydało się dziwne, że już w pierwszej klasie liceum dostałem się do etapu centralnego Olimpiady Biologicznej (a tam jeszcze do części ustnej, stąd w tym miejscu pierwsza rada: nie należy się zrażać, bo przy odpowiednich chęciach i pracy wszystko może być możliwe). Jeżeli chodzi o literaturę, jaką wtedy miałem opanowaną to nie były to prawdę mówiąc jakieś opasłe tomiska typu Biologia Villego. Właściwie to uczyłem się z tego co miałem pod ręką, a więc głównie z podręczników szkolnych wyd. Operon na poziomie rozszerzonym (nie bardzo pamiętam czy przeczytałem wtedy całe 3 części, ale na pewno przed etapem okręgowym miałem już przerobioną większość materiału z trzyletniego kursu). Poza tym korzystałem z tych książek, w które zaopatrzyła mnie moja nauczycielka głównie autorstwa Jacka Danowskiego i Waldemara Lewinskiego. Co prawda nie ma tych książek w wykazie polecanej literatury na stronie OB (aktualizacja 2.01.2019: obecnie organizatorzy nie podają listy literatury pomocnej w przygotowaniach), ale mi się podobały i jakoś lekko się je czytało. (Nawiasem mówiąc wykazem, do którego nawiązałem zainteresowałem się dopiero po liceum, wcześniej ucząc się z tego co miałem i co mi się podobało). Znaczące było również to, że rozwiązywałem sporo testów, głównie z poprzednich lat, a także ze zbiorów różnych autorów. Na wakacjach przed 2 klasą liceum przeczytałem Biologię Villego. Miedzy czasie zajrzałem do „Krótkich wykładów”, ale prawdę mówiąc to nie wiem czy wiele z nich zapamiętałem. Czytałem też od czasu do czasu artykuły poświęcone biologii (ale nie tylko) z czasopism naukowych takich jak „Wiedza i życie” czy „Świat nauki”. Być może to w pewnym stopniu pomogło mi poznać i zrozumieć niektóre rodzaje technik badawczych czy jakieś ciekawe zjawiska. Źródłami z Internetu też oczywiście wielokrotnie się posługiwałem, bo nieraz nie wszystko można znaleźć w książkach (tutaj jednak trzeba uważać, bo nie wszystkie informacje są wiarygodne. Najlepiej jak są przedstawione w kilku miejscach niezależnie). Przerobiłem w między czasie również inne książki, a głównie zbiory testowe (patrz niżej). W ten sposób drugą klasę zakończyłem z tytułem laureata OB. W trzeciej klasie prawdę mówiąc nie przeczytałem już jakiejś nowej bardziej znaczącej książki, nie licząc fragmentów pozycji „Biologia – jedność i różnorodność” wydawnictwa PWN. Głównie skupiłem się wtedy na zebraniu i powtórzeniu tego co już przeczytałem, a w innych źródłach szukałem już tylko konkretnych informacji uzupełniających. W sumie sporo czasu (przynajmniej w pierwszym semestrze) poświęciłem także na prowadzenie szkolnego koła, które miało na celu pomóc innym w przygotowaniu się do OB. Wtedy też sporządziłem trochę notatek zbierających wiedzę na poszczególne tematy z różnych źródeł (po połączeniu ich z ze sporządzonymi przeze mnie wcześniej notatkami powstało to opracowanie, które promuję na mojej stronie). To tyle o mnie.

Wskazówki

Teraz pora na podsumowanie moich spostrzeżeń i przemyśleń na temat sposobu nauki i doboru literatury. Tak więc przede wszystkim myślę, że najważniejsze jest, aby tematyka tej olimpiady była dla danej osoby naprawdę interesująca. W innym przypadku samo przeczytanie odpowiednich książek może być nieefektywne, a nawet w niektórych przypadkach niewykonalne. Jeżeli chodzi o literaturę to podstawą jest przeczytanie wszystkich części podręcznika szkolnego (na poziomie rozszerzonym). Ja akurat miałem w szkole podręcznik wyd. Operon, który w sumie mi się podobał i po uważnym przeczytaniu na wiele pytań z testów z OB można już odpowiedzieć. Szczególnie polecam uwadze strony wyróżnione jako rozszerzenie czy ciekawostki (nie wiem jak jest to zrobione w nowym wydaniu, bo ja widziałem tylko stare). Ponad to znajomość podręcznika powinna pomóc w szybszym przerobieniu dodatkowej literatury. Myślę, że Biologia Villego czy „Biologia. Jedność i różnorodność” to dobre pozycje, tym bardziej, że są polecane przez organizatorów OB w ich wykazie. Jedyną ich wada to... objętość (co można w sumie poczytać także za plus). Wiadomo, że nie zawsze można całą książkę tego typu przeczytać. A za co się wziąć, czy od jakiego tematu zacząć? Moim zdaniem najlepszym wyjściem jest oprócz czytania typowej literatury rozwiązywanie jak największej ilości testów (najlepiej z poprzednich edycji OB, ale nie tylko, aby na podobnym poziomie trudności) i to z kilku względów. Przede wszystkim rozwiązując testy możemy łatwiej wykryć czego jeszcze nie umiemy, co często powtarza się w w pytaniach, jakie są schematy pytań testowych – po prostu poznajemy co może się trafić na teście i na to później łatwiej zwracamy uwagę czytając. Rozwiązując testy można wyrobić sobie sposób ich rozwiązywania, co również jest ważne biorąc pod uwagę fakt, że Olimpiada Biologiczna oparta jest głównie na testach. Ponad to, kiedy widzimy, że pytania z jakiegoś zagadnienia sprawiają nam trudność możemy (co również polecam) przerobić sobie to zagadnienie z różnych źródeł, porównując ewentualnie rozbieżności między książkami. W sumie ważne jest, żeby przygotowując się do OB czytać jak najwięcej różnych książek, nawet równolegle przerabiać dane zagadnienie z dwóch pozycji. Powód jest prosty: w różnych książkach występują odmienne opisy, które w jednych książkach mogą być bardziej okrojone i uproszczone co może wprowadzać w błąd. Jeżeli chodzi naukę z działów szybko rozwijających się, typu biologia molekularna polecałbym raczej nowsze pozycje, ze względu na to, że na olimpiadzie pytania układane są na podstawie aktualnej wiedzy, która może być nieraz nieco bardziej skomplikowana niż przedstawiona w podręczniku szkolnym. Ogólnie rzecz ujmując nie chciałbym promować wybranych książek, ponieważ nie znam wszystkich i trudno mi porównywać, ważne jest także aby dobrze się je czytało, a każdy ma jakieś swoje upodobania. Najlepsze zapewne będą w tym wypadku książki polecane przez samych organizatorów. Polecałbym również „Olimpiady biologiczne. Wybór zadań testowych” z pytaniami testowymi z poprzednich edycji Olimpiady Biologicznej.

Z mojego punktu widzenia dobrym sposobem jest czytanie nie „książkami”, ale „zagadnieniami”, tzn. nie czytanie jednej książki „od deski do deski”, a później następnej, ale przeczytanie jednego zagadnienia z kilku książek równolegle (czy może raczej po kolei i częste wracanie do tego co przeczytaliśmy w poprzedniej, gdyż łatwiej wtedy wychwycić i porównać ewentualne różnice oraz można wtedy rozwinąć pełniejszy obraz danego tematu. Oczywiście taki system wdrażałbym po ogólnym ogarnięciu wszystkich działów z podręcznika i ewentualnie jednej lub więcej innych wybranych pozycji. Dobór i kolejność w przerabianiu kolejnych zagadnień można opracować i modyfikować na podstawie rozwiązywania testów (dowiadujemy się wtedy czego nie wiemy i o co nas często pytają). Ponad to testy w połączeniu z „chwytaniem za książkę gdy czegoś nie wiemy” jest dobre do powtórek i przypominania sobie materiału.

Literatura

Jeżeli chodzi o literaturę z jakiej korzystać to jak już wspomniałem każdy musi sobie wybrać coś sam. Jednakże poniżej zamieszczam spis książek, z których m. in. sam korzystałem:

  • Podręcznik szkolny wyd. Operon (zakres rozszerzony)
  • Waldemar Lewiński „Anatomia i fizjologia człowieka”
  • Waldemar Lewiński „Cytologia i histologia”
  • Waldemar Lewiński „Fizjologia zwierząt”
  • Jacek Danowski: Biologia – repetytorium dla maturzystów i kandydatów na uczelnie medyczne; cz. 1-3. Wyd. Medyk
  • Ewa Pyłka Gutowska „Ekologia z ochroną środowiska”
  • Biologia Villego
  • „Biologia jedność i różnorodność” Wyd. PWN

Zbiory testów:

  • Waldemar Lewiński, Jolanta Walkiewicz „Testy egzaminacyjne II”
  • Waldemar Lewiński „820 testów egzaminacyjnych”
  • Komitet Główny Olimpiady Biologicznej „Olimpiady biologiczne – zbiór zadań testowych”
  • Komitet Główny Olimpiady Biologicznej „Sprawdź co umiesz z biologii”
  • Zbiory wyd. PWN:
    • Krystyna Grykiel „Testy z biologii-zoologia i ekologia”,
    • Maria Rajewska-Zaklinska „Testy z biologii – botanika i cytologia”
    • Teresa Mossor-Pietraszewska „Testy z biologii – genetyka i ewolucjonizm”
    • Krystyna Grykiel, Maria Rajewska-Zaklinska, Teresa Mossor-Pietraszewska, Ryszarda Stachowiak „Testy z biologii – komentarze” - zawiera komentarze do pytań z wyżej wymienionych zbiorów
  • Magdalena Sobolewska „Testy z biologii”
  • Testy z wcześniejszych edycji olimpiady

W ten sposób przedstawiłem chyba wszystko co mi przyszło do głowy. Chciałbym na koniec zaznaczyć, że przedstawiłem tu swoje osobiste uwagi i spostrzeżenia, które nie koniecznie muszą być zgodne ze spostrzeżeniami innych. Każdy ma w końcu swoje sposoby na naukę i z nimi czuje się najlepiej. Niemniej jednak parę przedstawionych wyżej wskazówek może się okazać przydatnych.

Życzę powodzenia i sukcesów wszystkim startującym w Olimpiadzie Biologicznej!

Komentarze

Obrazek użytkownika jasiek1112223

Za  rok będe przystępował do olimpiady biologicznej, będe wtedy w 3 klasie i nie mam pojęcia jak się przygotować. Mam w domu podręcnziki nowej ery dla gimnazjum oraz rozszerzoną biologie nowej ery do liceum, a także Biologie Villego, Vademecum maturalne. Boję się tegom, że gdy zaczne czytać te książki pokolei tak jak napisałeś wyżej cała wiedza szybko mi umknie. :( Bardzo bym prosił o jakąś radę :) 
 

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos

Może zacznę od książek. Te podręczniki dla gimnazjum bym sobie darował, szkoda czasu, żeby je wałkować, skoro olimpiada obejmuje zakres liceum. Podręczników licealnych z Nowej ery nie znam więc na ich temat raczej się nie wypowiem. Ale myślę, że skoro je masz to warto by było od nich zacząć. Nie wiem co prawda jak stoisz z materiałem, ale najpierw postarałbym się przerobić to czego jeszcze nie robiłeś. Chyba, że wolisz zacząć od powtórek, ale pewnie część tematów będziesz musiał i tak w przód powtórzyć sam. Co do Vademecum to do powtórek myślę, że byłoby dobre, ale do nauki nie bardzo. Ma ona formę wypunktowanych faktów, a na olimpiadę nie wystarczy wkuć książki (z resztą to byłoby raczej niemożliwe), ale trzeba zrozumieć temat. Myślę, że to jest pewien klucz do nauki. Jak rozumiesz dane zjawisko to zawsze lepiej je zapamiętać. Nawet na teście łatwiej coś wymyślić i zaznaczyć prawidłową odpowiedź.
Co do zapominania, jakby nie było proces nieunikniony. Jak w tej anegdocie, im więcej wiesz tym więcej zapominasz...;P Ale grunt to powtarzać materiał. Dlatego polecałem rozwiązywanie testów, bo można przy tym sobie sporo powtórzyć, no i mi lepiej się zapamiętuje jak mam jakieś pytanie i muszę sięgnąć do książki, żeby na nie odpowiedzieć. Nawiasem mówiąc to warto w takiej sytuacji przeczytać trochę więcej niż tylko samą odpowiedź na pytanie. Myślę, że najlepiej wiesz jaki sposób nauki Ci odpowiada. Grunt do dobra motywacja i samozaparcie. No i jeszcze zaopatrzyłbym się w jakieś dodatkowe książki ewentualnie (np. z biblioteki szkolnej jak masz jakieś). Czasem warto zajrzeć do różnych książek, żeby wyłowić potrzebne szczegóły. A i jeszcze jedno. Piszesz, że będziesz się przygotowywał w 3 klasie... Ja na Twoim miejscu zacząłbym od razu;) Materiału jest sporo, a jeżeli masz tylko jedno podejście, to lepiej przygotować się porządnie.

Obrazek użytkownika jasiek1112223

Dziękuje bardzo za odpowiedź. Oczywiście już się przsygotowuję właśnie wymyśliłem sobie ze będe czytał po godzince dziennie podręczniki rozszerzone nowej ery. Tylko mam pytanie czy znasz może jakieś dostępne w internecie dobre testy, bardzo by mi się przydały. Dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam. :) 

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos

Oczywiście polecam swoje ;) (patrz zakładka "Testy" w menu). Jeszcze nie ma wszystkich działów, ale planuję powoli rozwijać bazę pytań. Co do innych testów w Internecie to widziałem, że są na forum.biolog.pl w dziale "Olimpiada Biologiczna" jakieś autorskie pytania w przypiętym poście, ale niewiele ich i nie wiem na jakim poziomie, bo nie czytałem. W sumie to nie przypominam sobie żebym widział gdzieś jeszcze jakieś testy godne uwagi. Możesz poszukać, ale proponuję zaopatrzyć się testy z poprzednich edycji OB i jakieś zbiory książkowe. W artykule wymieniłem przykładowe.

Obrazek użytkownika Irenka

W przyszłym roku po raz drugi startuje w OB i mam nadzieję, że chociaż dojdę do II etapu. Mam wielki problem z pisaniem pracy,a właściwie znalezienia jakiegoś fajnego tematu, który odpowiednio opracowany pozwoliłby mi przejść dalej. W tym roku miałam pracę o rekultywacji, ale okazało się, że nie podeszłam do tego w taki sposób, jaki powinnam. Bardzo mi zależy na tej olimpiadzie, bo chciałabym dostać się na dobre studia (biologia, biotechnologia lub chemia), a patrząc na moje wyniki w nauce, raczej nie napiszę matury z chemii i biologii na te 90%
No ale, jak ta olimpiadanie wypali, to wciąż mam ukochaną ekologię i wiedzę o żywieniu ;)

Obrazek użytkownika Magdalena Makowska

Link do wykazu literatury zamieszczony w tekście o tym jak się przygotować, nie jest linkiem do wykazu lecz przekierowuję na stronę główną UW, a oryginalnego wykazu książek polecanych przez organizatora nie mogę właśnie nigdzie znależć :(((

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos
Artykuł jest dosyć stary, aktualnie organizatorzy olimpiady nie podają zalecanej literatury do przygotowań. Osobiście uważam, że warto bazować na podręczniku szkolnym poszerzonym o lekturę z dodatkowych opracowań i książek, takich jak np. Biologia Campbella.
Obrazek użytkownika _Kinga_

Obecnie jestem w ósmej klasie, a chciałabym wystartować w OB (myślę, że w drugiej klasie liceum). Problem polega na tym, że moja wiedza z biologii jest dosyć mała. W siódmej klasie miałam o człowieku ( z czego moja klasa nie zdążyła przerobić takich narządów jak oko i ucho oraz układu rozrodczego), w ósmej do tej pory przerobiliśmy genetykę, a obecnie jesteśmy na ewolucjonizmie. Ogólnie to przez zmianę systemu, nie mieliśmy budowy komórki ani innych podstawowych zagadnień z biologii. Od czego mam zacząć? Mam podręczniki z gimnazjum Nowej Ery, repetytorium maturalne z biologii vademecum Grega oraz Biologię -
Solomon Eldra P., Berg Linda, Martin Diana. Proszę o odpowiedź. :)

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ja na Twoim miejscu wybrałbym jakiś podręcznik licealny i do tego Biologię Solomona i przerabiał z tego materiał, który masz na bieżąco w szkole (żeby ekonomiczniej wykorzystać czas), a swoją drogą doczytywał inne tematy, również z tych samych źródeł. Kolejność tematów przerabianych oddzielnym torem myślę, że warto ustalić zgodnie z kolejnością w podręczniku, ponieważ zwykle są tam one tak ułożone, żeby następny wynikał niejako z poprzedniego. Jeżeli zaliczenia w szkole masz stricte pod kątem podręcznika, z którego korzystacie, to pewnie też będzie warto go włączyć do bazy lektur, przynajmniej w bieżących tematach. Do tego po przerobieniu tematu robić jak najwięcej zadań i testów doczytując na temat zagadnień, które sprawiły Ci problem lub nie znałeś odpowiedzi. Testy myślę najlepiej robić nie na świeżo po przeczytaniu rozdziału, ale po jakimś czasie, nawet przeplatając tematy. Może będzie to sprawiało wrażenie, że nic nie pamiętasz i nie potrafisz odpowiedzieć na większość pytań, ale o to właśnie chodzi, ponieważ próbując sobie coś przypomnieć dużo więcej poświęcasz na to uwagi i więcej zapamiętujesz. Doczytywać można nie tylko z książek i podręczników, ale o wiele sprawniej nieraz przychodzi znaleźć coś Internecie. Trzeba tylko uważać na źródła. Z góry odrzuciłbym wszelkie "bryki" itp. i bazowałbym w takich poszukiwaniach na bardziej sprawdzonych stronach, encyklopedii PWN dostępnej online, względnie wikipedii, ze wskazaniem bardziej na wersje anglojęzyczne artykułów. Nie podam Ci konkretnych pozycji literaturowych, ponieważ nie śledzę nowych podręczników i zbiorów zadań. Z czego sam korzystałem znajdziesz w artykule. Myślę, że w związku ze zmianą formy pisemnej olimpiady warto też pochylić się nad zadaniami maturalnymi, co z resztą baza na tej stronie powinna ułatwić. Życzę powodzenia! :)
Obrazek użytkownika _Kinga_

Bardzo dziękuję za odpowiedź! :)

Obrazek użytkownika Zyzuś Tłuścioch

Witam
Na wstępie zaznaczę, że jest to naprawdę pomocny artykuł :) A skoro już tu jestem, to pomyślałam, że mogłabym poprosić o pomoc osobę doświadczoną.
Chciałam podzielić się swoimi obawami co do pracy badawczej... kompletnie nie mam na nią pomysłu i jest to dla mnie nowość. W gimnazjum dwukrotnie udało mi się bez problemu przejść przez wszystkie etapy olimpiady, dlatego nie martwię się o swój zakres wiedzy, który zawsze można przecież poszerzyć. Jednak praca badawcza byłaby swego rodzaju sprawdzianem mojej kreatywności, dlatego tak bardzo się tego boję.
Za kilka dni kończę pierwszą klasę liceum, w drugiej chciałabym się poważnie zabrać za olimpiadę a w trzeciej (oprócz matury oczywiście) zyskać dzięki niej wstęp na wymarzoną uczelnię. Moja szanowna pani od biologii jest co do tego bardzo sceptycznie nastawiona i wyraźnie nie chce mnie wspierać w tym przedsięwzięciu, w przeciwieństwie do sytuacji gimnazjalnej, gdzie większość nauczycieli bardzo mi pomagała.
Proszę o radę panie Dawidzie, cóż ja mam począć? Skupić się na maturze i później z żałością spoglądać w stronę laureatów, czy iść na żywioł i zakasać rękawy do solidnej pracy?
Pozdrawiam, Zyzuś

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos

Witam,

powiem szczerze, że bardzo nie lubię takiego podcinania skrzydeł przez nauczycieli. Owszem, olimpiada nie jest pójściem na skróty i szanse powodzenia są niestety ograniczone liczbą przyznawanych tytułów laureata czy finalisty, stąd może być zrozumiały pewien sceptycyzm. Nawet moja nauczycielka mnie trochę gasiła jak byłem w pierwszej klasie liceum, chociaż znała mnie również przez całe gimnazjum, ale szybko zrozumiała, że niepotrzebnie, jak się okazało, że zostałem finalistą i miałem z głowy maturę z biologii już w pierwszej klasie ;) Dlatego też uważam, że nie powinno się odkładać walki o wygraną na później "bo teraz szanse są za niskie", ponieważ jak się nie zaangażujemy od początku to bynajmniej nie wzrosną i będziemy startować w 3 klasie z poziomu, z jakim mogliśmy zacząć już wcześniej. Nie uważam też aby udział w olimpiadzie miał zmniejszyć szanse na dobre napisanie matury z biologii, a wręcz przeciwnie, tym bardziej, że charakter zadań olimpijskich też zmienił się w ostatnich latach i nieco bardziej nawiązują do tych maturalnych. Swego czasu przygotowując ludzi do olimpiady wręcz polecałem również rozwiązywanie także zadań maturalnych, bo po pierwsze mimo wszystko uczą myślenia i interpretowania tego co czytamy, a po drugie z samych opisów do zadań też czasem czegoś nowego można się dowiedzieć ;) Nie widzę osobiście przeszkód aby połączyć przygotowania do matury i olimpiady, przynajmniej na początkowych etapach olimpiady.
Jeżeli chodzi zaś o pracę badawczą, to faktycznie, może być to nieco zniechęcająca część, ale z drugiej strony myślę, że pozawala trochę poczuć na czym polega praca naukowa. Niestety nie potrafię sprzedać żadnego sposobu na dobrą pracę badawczą. Wydaje mi się jednak, że kluczem jest, aby zrozumieć, o co w ogóle w takiej pracy chodzi i nie robić jej zupełnie "pod olimpiadę" ale pod kątem chęci poznania czy sprawdzenia takiego czy innego zjawiska. Dobrze będzie jak poczytasz sobie jak wyglądają profesjonalne prace badawcze, jaką mają strukturę, jakim językiem są pisane, żeby wiedzieć z czym to się je. Myślę, że obecne informatory od komisji centralnej też są bardzo dobrze przygotowane. Pomyśl o zagadnieniach, które Cię w jakiś sposób interesują, a których badanie nie byłoby wykluczone przez regulamin olimpiady (np. badania na ludziach odpadają ;) ), zrób porządny research tematu, uwzględniając prace badawcze w tym temacie, również (a może nawet przede wszystkim) w źródłach anglojęzycznych i myślę, że parę pomysłów się znajdzie. Trzeba będzie się potem zastanowić jak dane zagadnienie zbadać w warunkach jakie mamy. Myślę, że to dużo lepszy pomysł na ciekawą pracę niż kierunek przez niektórych obierany, w stylu rozglądanie się co się ma i jak z tego zrobić pracę.

Więcej o pracach badawczych napisałem jeszcze w osobnych artykułach. Tak czy inaczej, ja bym przynajmniej spróbował ;) Życzę powodzenia ;)

Obrazek użytkownika Zyzuś Tłuścioch

Dziękuję pięknie za odpowiedź. Przyznam szczerze, że zmotywował mnie pan i zabieram się do szukania odpowiednich materiałów. Cieszę się, że ktoś jednak udzielił mi sensownej porady i pomógł podnieść się po niezbyt miłych docinkach profesorki. Dziękuję jeszcze raz i mam nadzieję osiągnąć sukcesy podobne do pańskich. Pozdrawiam, Zyzuś :)