Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym - opinie

Gdański Uniwersytet Medyczny - By Artur Andrzej, CC BY-SA
Gdański Uniwersytet Medyczny - By Artur Andrzej, CC BY-SA

W niniejszym artykule znajdują się 4 opinie studentów kierunku lekarskiego studiujących na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Ostatnia opinia pochodzi z czerwca 2017 roku.

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka V roku, czerwiec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu z liceum materiału o wiele więcej. Z dzisiejszego punktu widzenia muszę przyznać ze najgorszy był rok trzeci. Najwięcej nauki, najwięcej dużych przedmiotów - patomorfologia, farmakologia, patofizjologia, diagnostyka oraz początek klinik, na których warto też się skupić. Rok pierwszy przy tym to pestka. Z wielu przedmiotów można zwolnić się jeśli w trakcie całego roku uzyskało się odpowiednia ilość punktów, bardzo polecam te opcje - dzięki temu w sesji będzie o choć jeden egzamin mniej. Warto powalczyć też o stypendia naukowe za dobre wyniki w nauce.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki dobre, choć książek mogłoby być więcej. Na kolejnych latach książek coraz mniej, nie można się do nich dopchać. Poziom zajęć? Rożny. Na klinikach wszystko zależy od asystenta na jakiego się trafi, na czas w którym są bloki, zależy też od chęci studentów, wiele można się dowiedzieć i zobaczyć jak się poprosi, zostanie dłużej itp, nic na tacy nie będzie podane. Koła naukowe - są, niektóre działają prężnie, niektóre nie. Jak komuś zależy może poszaleć. Konferencje - czasem jakieś są.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów - na pierwszych latach nie, a później mam wrażenie ze jednak tak. Podejście wykładowców - różne, zależy kto, są i bardzo prostudenccy i ci mniej.

Życie w mieście

Dobra komunikacja, chociaż nie ma dnia bez awarii/wypadku/braku napięcia w trakcji/spóźnień/itp. Czasem można się spóźnić przez to na zajęcia.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia o dobrej opinii. Pierwsze trzy lata ciężkie, później na zajęciach i egzaminach lżej, mimo ze są to rzeczy ważniejsze i bardziej przydatne i do lepu i do późniejszej pracy lekarza. Od 4 roku Polecam rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku, działanie w kole, chodzenie na dyżury, wcześniej może to nie mieć sensu. Jeśli chcesz być lekarzem i wiesz jak wygląda jego praca to śmiało polecam ten kierunek. Jeśli jednak masz wielkie ideały i wyobrażenia możesz się rozczarować rzeczywistością. Ale i tak polecam, lekarzy brakuje. Jeśli chodzi o dalsza drogę po studiach to jest osobna sprawa.

Ola


Studentka I roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo. Jestem osobą raczej słabo zorganizowaną, więc ciężko mi jest dobrze rozplanować opanowywanie materiału, ale jakoś daję radę :) najważniejsze jest systematyczne uczenie się, ponieważ każde zaległości się za nami ciągną i ciężko jest to nadrobić. Jeśli chodzi o ilość książek to niezbędnych jest naprawdę niewiele, w domu polecam mieć: atlas anatomiczny, podręczniki do anatomii (ja mam i te od prof. Narkiewicza i prof. Morysia, i dwa tomy Moore'a), podręcznik od histologii (Sawicki). Całą resztę albo wypożyczać w bibliotece, albo szukać pdf po internetach :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zdecydowanie wysoko. Jeśli chodzi o sam kierunek - wiadomo, nikogo do możliwości rozwoju po lekarskim nie trzeba przekonywać ;). Na uczelni natomiast funkcjonują koła zainteresowań, odbywają się konferencje.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Czasem będąc u różnych lekarzy zastanawiałam się, czy oni byli tacy od zawsze (niezbyt przyjemni w obyciu, mało pomocni), czy stali się tacy podczas studiów. I wiecie co? Ludzie już tacy przychodzą na uczelnię :) Czuć, że wiele osób ma Cię w głębokim poważaniu. Najbardziej drażni mnie, gdy po słabych wynikach kolokwium chodzą tacy studenci i do osób z niskimi wynikami rzucają tekstami w stylu: "Jak Ci poszło? Aha.. bo ja strasznie zj*bałam, napisałam na 70%". Ale kochani, wszystko da się przeżyć :) nie zwracajmy uwagi na zarozumialców i będzie dobrze!

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję mieszkanie na Szadółkach (ta bardziej "pachnąca" część Gdańska..), które jest niezwykle tanie jak na gdańskie standardy. Jeśli nie dysponujemy samochodem, warto przed wynajęciem mieszkania sprawdzić jak wygląda dojazd komunikacją miejską. Gdańsk na tle innych miast wypada stosunkowo drogo - za kawalerkę w wyższym standardzie w centrum zapłacimy ok. 1500 zł + opłaty.

Życie w mieście

Możliwości spędzania wolnego czasu jest całe mnóstwo! Od kina, przez kluby i bary, po centra sportowe i rekreacyjne.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Idąc na GUMed trzeba być przygotowanym na ostrą jazdę. Ale muszę przyznać, że studia tutaj i zadowalające wyniki w nauce dają wiele satysfakcji. Dostałam się na lekarski za drugim razem i mam radę zarówno dla poprawiaczy, jak i pierwszorazowców - jeśli czujecie w kościach, że lekarski to coś dla Was, za nic w świecie się nie poddawajcie! Wasz wysiłek w końcu się opłaci, a dumy jaką poczujecie gdy się uda, nie da się opisać. Powodzenia!

MD


Student II roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na pierwszym roku, w porównaniu z liceum, jest przerażająca. Na każde zajęcia z anatomii, które odbywają się dwa razy w tygodniu, trzeba przychodzić z opanowanym materiałem z około 50 stron podręcznika plus oczywiście atlas. Wymagana jest bardzo szczegółowa wiedza, kolokwia w formie otwartej mogą pytać o każdy szczegół. Do tego dochodzi histologia raz w tygodniu i inne zajęcia, nie wymagające dużo nauki, ale zabierające cenny czas. W tygodniu pozostaje niewiele wolnego czasu, ale nie dajmy się zwariować, w piątkowy wieczór można poszaleć, ale resztę weekednu trzeba poświęcić​ na utrwalanie materiału i przygotowywanie nowego (zajęcia z anatomii w poniedziałki). Na drugim roku myślę, ze materiału do nauki tez jest bardzo dużo, ale każdy doświadczony pierwszym rokiem umie trochę wyluzować i tak zorganizować czas, aby zaliczać kolokwia i mieć czas dla siebie. Myślę, ze GUMed jako uczelnia jest bardzo wymagający na pierwszych trzech latach (duuużo teorii), jednak nowoczesna baza szpitalna kusi, a w końcu lata kliniczne to te najważniejsze na tym kierunku.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daje bardzo duże możliwości rozwoju. Przy każdym zakładzie i katedrze jest prężnie działające koło naukowe. Świeżo wyremontowana biblioteka z przyjazną czytelnią i dużym księgozbiorem.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na uczelni ogólnie panuje miła atmosfera. Wśród studentów nie odczuwa się wyścigu szczurów, raczej wszyscy są sobie pomocni, wymieniają się materiałami na grupie rocznika, notatkami itp. Na początku studiów stosunek asystentów do studentów może się wydać szorstki i niemiły, jednak z czasem jest lepiej i każdy także rozumie, ze to nas zmusza do systematycznej nauki, która przy takiej ilości materiału jest konieczna.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie mieszkam w akademiku, ale wiem, że miejsce w pokoju trzyosobowym kosztuje 350 zł. W Gdańsku można znaleźć całkiem fajne stancje w rozsądnej cenie (ok. 700 zł za pokój jednoosobowy). Uczelnia znajduje się w miejscu dobrze skomunikowanym, więc można mieszkać dalej od uczelni, ważne aby blisko linii tramwajowej :)

Życie w mieście

Dojazd na zajęcia jest naprawdę bardzo dobry. Obok uczelni znajduje się przystanek tramwajowy, przez który przejeżdża chyba pięć linii. Dodatkowo dwa autobusy łączące najważniejsze i największe dzielnice ze szpitalem uniwersyteckim. Czas wolny można spędzać na wiele sposobów - morze, zoo, starówka z wieloma pubami i knajpami, kluby studenckie i kolejka do Sopotu :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Brak

Adrian


Studentka I roku, lipiec 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest oczywiście dużo więcej w porównaniu z liceum i uważam, że u nas trzeba na nią poświęcić sporo czasu. Głównie na anatomię :) Ja miałam mało wolnego, ale to kwestia organizacji, na pewno da się wykombinować trochę przestrzeni dla siebie w tym wszystkim. Grunt to systematyczność. Korzystamy z książek polecanych przez katedry właściwie tylko na anatomii i histologii, na resztę przedmiotów wystarczą prezentacje, ew. uczelniane skrypty do nabycia w pobliskim punkcie ksero - Maglu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zależy od asystenta, na jakiego się trafi, niemniej jednak - oceniam go na dość wysoki. Ważniejsze przedmioty są w większości dobrze prowadzone, a kadra w większości kompetentna. Biblioteka była dotąd okropna, jeśli chodzi o wygląd, teraz jest remontowana i mam szczerą nadzieję, że to się zmieni ;) Do tej pory było też w niej mało miejsca. Za to na bazę jako taką nie mogę narzekać - korzystałam w ciągu roku z wielu całkiem rozchwytywanych pozycji, m.in. z atlasów anatomicznych w wyśmienitym stanie, i nie było problemem ani je upolować, ani potem przedłużyć. Co do konferencji, warsztatów itd. to już niewiele mogę powiedzieć, bo nie korzystałam, aczkolwiek coś się dzieje ;) Na pewno opłaca się zapisać do IFMSA, wtedy zawsze coś ciekawego do roboty wpadnie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest ogólnie na plus. Zdarzają się kłopotliwi/nieco niekompetentni asystenci, ale to raczej niemiłe wyjątki. Jedna katedra na I roku słynie z mało prostudenckiego podejścia, ale da się z nią wygrać :) I naszemu rocznikowi całkiem nieźle to poszło, więc nie ma czego się bać. Poza tym nie doświadczyłam jakichś specjalnych trudności ze strony większości katedr. Relacje między studentami też są dobre, wiadomo, zależy od grupy, w jakiej się jest - są u nas i grupy bardzo mocno zgrane, i obojętne sobie, i nienawidzące się, wydaje mi się, że tak jest wszędzie... Ogólnie pomagamy sobie, na grupie rocznikowej też panuje przepływ informacji i materiałów, ja to oceniam dobrze :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny pokoju wahają się od 600-1000 zł, to widełki ilustrujące dość skrajne odchyły w jakości mieszkań :) W akademiku 3-osobowy pokój kosztuje w granicach 300-400 zł, 1-osobowy dla kontrastu - ok. 700 zł, choć tutaj nie jestem pewna, czy na I roku jest możliwe otrzymanie "jedynki". Więcej nic nt. akademika nie powiem, bo nie mieszkam, aczkolwiek warunki są mocno... średnie. Lepiej chyba zainwestować w pokój w mieszkaniu ze studentami lekarskiego czy innego kierunku wymagającego dużej ilości nauki. Bardzo dużo ludzi mieszka na Wrzeszczu, to okolice GUMedu, ale Gdańsk jest ogólnie dobrze skomunikowany, więc można szukać dalej, byleby był dobry dojazd - bo tam na pewno będzie nieco taniej.

Życie w mieście

Jw., komunikacja miejska w Gdańsku jest świetna, większość miejsc jest bardzo dobrze skomunikowana, we wszystkie miejsca, w które chciałam dojechać w ciągu roku, dotarłam bez najmniejszego problemu :) Dodatkowo jest tu mnóstwo ścieżek rowerowych, istny raj dla rowerzystów. Za to z poruszaniem się samochodem w godzinach szczytu jest ciężko, ale to jak w każdym większym mieście. Sam uniwerek znajduje się ok. 5-10 minut pieszo od przystanku tramwajowego, na którym zatrzymuje się naprawdę sporo linii łączących różne punkty miasta - i tę drogę wybiera większość studentów, aczkolwiek autobusem też można tu dotrzeć. Miasto - no cóż, przepiękne. Nie mówię tylko o starówce ;) Dodatkowo do dyspozycji jest całe Trójmiasto przecież, no i morze!!! Możliwości spędzania wolnego czasu jest oczywiście mnóstwo, inna sprawa, czy znajdzie się na nie choć chwilę, hehe ;D

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ogólnie - polecam uczelnię. Uważam, że reprezentuje całkiem wysoki poziom nauczania (uśredniając, bo anatomia akurat stoi chyba na najwyższym możliwym :D). Budynki może nie są najśliczniejsze i najnowsze, ale użyteczne :D Wszystko odbywa się w jednym miejscu, tzw. Collegium Biomedicum, ewentualnie 4-7 min od "kampusu" (w szpitalu lub Atheneum Gedanense Novum :D), co jest baaaardzo na plus. Sam szpital - jego część, Centrum Medycyny Inwazyjnej, wygląda jak w amerykańskich serialach i ma naprawdę świetne możliwości. Druga, stara część szpitala, póki co odstrasza, ale właśnie buduje się Centrum Medycyny Nieinwazyjnej, które go zastąpi, ma być ukończone w przeciągu kilku najbliższych lat, akurat zdążą pewnie na Wasze zajęcia kliniczne, na moje już trochę też :) Poza tym, większość przedmiotów-zapychaczy nie sprawia naprawdę problemu, poza dodatkowo embriologią i chemią, ale też da się przejść, po prostu trzeba trochę czasu na to poświęcić, a nie jak w przypadku reszty :D Dodatkowo miasto i morze wynagradzają sporo :) No i nie da się ukryć, to jedna z bardziej prestiżowych uczelni medycznych w kraju, po I roku stwierdzam, że nie bez powodu.

TLDR