Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Śląskim Uniwersytecie Medycznym - opinie

Centralny Szpital Kliniczny w Katowicach - By Abraham Sobkowski OFM, CC BY-SA
Centralny Szpital Kliniczny w Katowicach - By Abraham Sobkowski OFM, CC BY-SA

W niniejszym artykule znajduje się 29 opinii studentów kierunku lekarskiego studiujących na Śląskim Uniwersytecie Medycznym (odział w Katowicach lub Zabrzu). Ostatnia opinia pochodzi z września 2017 roku.

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Student II roku (Zabrze), wrzesień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr jest bardzo luźny, ilość nauki porównywalna do liceum - przynajmniej gdy ja zaczynałem studia, ale od tego roku się to zmieni ponieważ przedmioty takie jak chemia czy histologia zostały przeniesione z drugiego semestru, na którym wcześniej była "rzeźnia". Teraz oba semestry będą bardziej zrównoważone, a dodatkowo z dobrych wiadomości docent M. postrach biofizyki przechodzi na emeryturę, więc biofizyka powinna być troszkę przyjemniejsza. Najlepiej wspominam katedrę biologii molekularnej, w której są przekochane Panie, które chętne studentowi uchylą nieba i pożartują z uśmiechem na zajęciach. Na anatomii bardzo zależy od asystenta bo np. niektórzy musieli kuć Bochenka na pamięć a innym "Grey" wystarczył, tak samo ze szpilkami. Najlepiej zorganizowana jest katedra biofizyki, a najgorzej histologii (gdzie wymagają skryptu na pamięć, asystenci odpisują po tygodniu/dwóch, a sama histologia w Zabrzu podchodzi pod immunologie czy anatomię).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest możliwość brania udziału w warsztatach szycia chirurgicznego, są również organizowane różnorakie koła w Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii m.in. poruszające temat sztucznych narządów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, osoby tu studiujące są chyba największym plusem tej uczelni.

Jak jest z mieszkaniem?

Łatwo znaleźć, ceny oscylują w granicy 350-700 zł bez mediów, mieszkanie najlepiej wybrać z ogrzewaniem miejskim (100 zł za media w sezonie grzewczym, normalnie 50 zł).

Życie w mieście

Komunikacja miejska w porządku, czasem dojeżdża się do centrum do którego autobus jedzie 30 minut, a samochód w ok. 15 minut. Miasto ma dwa centra handlowe i kilka barów, ale raczej wieje nudą.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Mój brat studiuje w Łodzi, a siostra we Wrocławiu, więc mam lekkie porównanie i muszę przyznać, że w Zabrzu - po ostatniej akredytacji i zmianie kierowników katedr jest najciężej wśród w/w uczelni, ale niech liczby o tym powiedzą: na 260 tegorocznych studentów I roku w I terminie zdało: chemię 40%, anatomię 50% , biofizykę 40%, a 30 osób odpadło przez niezaliczenie histologii (dziwnym trafem wszyscy mieli zajęcia z tymi samymi dwoma asystentami - histologia zaczynała się w drugim semestrze, więc jeżeli ktoś nie zaliczył jej do końca sesji letniej to nie mógł rozpocząć drugiego roku). Na drugim roku przez biochemię odpadło 20 osób, a fizjologię pod wodzą JJ w pierwszym terminie zdało ~30% dopuszczonych, II termin zdało 26 osób na 101 (po obniżeniu progu do 50%, przed nim 16). Jeżeli ktoś lubi tracić czas na biofizykę i chce znać Konturka na pamięć, a do tego poznać "jedynego w Polsce immunohistochemika vel Romualte de Vojniczo" to polecam Zabrze. Dziekanat ma tutaj studenta mniej więcej na wysokości macicy drogich Grażynek. Idźcie do Łodzi, tam jest fajnie. ;,(

Hanney


Studentka I roku (Katowice), marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Z mojego punktu widzenia nauki jest nieco więcej niż w liceum (a w liceum uczyłam się skrupulatnie, regularnie, codziennie), ale jest ona rozłożona w zależności od okresu. Początek semestru to regularna nauka na zajęcia, w tym czasie są też jakieś poboczne przedmioty przez co wydaje się, że jest mało czasu i sporo nauki. Po miesiącu robi się lżej, a pod koniec semestru to już luzik (pod warunkiem, że ktoś nie ma zaległych kolokwiów - trzecich terminów). Ogromną rolę odgrywa sposób nauki. Jeśli ktoś nie ma wyrobionej własnej techniki nauki, to będzie mu nieco ciężej, ale spokojnie! Ja myślałam, że umiem się uczyć, a studia i tak weryfikują swoje. Np. w liceum nie znosiłam robić notatek, była to dla mnie strata czasu. Na studiach z kolei o wiele lepiej idą mi tematy, z których mam swoje notatki. Trzeba poświęcić chwilę, obserwować siebie, żeby wiedzieć jaki sposób jest najEFEKTYWNIEJSZY dla nas samych. W drugim semestrze mam czas na pracę, w pierwszym miałam czas na hobby. Jak się chce, to się da (oczywiście, trochę więcej pracy trzeba, ale nie jest to prawdą, że na tych studiach się nie ma życia. Jeśli tak sobie wmówicie, to owszem tak będzie :). Dlatego przede wszystkim radzę nie dać się wkręcić przez ludzi, którzy sieją panikę i są wystraszonymi dzieciakami (a i tacy są). Uczą się z milionów książek, przed kolokwium zjadają paznokcie... Trzymajcie się swoich żagli, a będziecie płynąć z wiatrem, a nie pod wiatr! A bycie zdystansowanym to najlepsze, co możecie sobie zrobić, bo wtedy naprawdę wszystko idzie lepiej :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Co prawda jestem dopiero na pierwszym roku, ale bardzo zadowalają mnie możliwości uczelni. Duże zbiory biblioteki - na studiach docenia się to miejsce, dużo ludzi tam przychodzi się uczyć czy poczytać co ciekawsze pozycje. Ciągle mamy jakieś konferencje z lekarzami różnych specjalizacji, którzy opowiadają o swoim fachu, by pokazać nam jak to wygląda z ich perspektywy. Centrum Symulacji też cieszy pokaźnym zbiorem sprzętów, dzięki którym (ratownictwo medyczne) mieliśmy okazje spokojnie poćwiczyć, bez kolejek czy przepychania. Tyle wiem z doświadczenia pierwszoroczniaka, ale myślę, że w kolejnych latach otwiera się nowa gama możliwości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci jak dla mnie w porządku. Słyszałam o innych - nie uważam, żeby byli straszni. To zależy od ludzi, dla mnie jedna asystentka była najlepszą pod słońcem, dla innych znienawidzoną. Każdy ma inne priorytety. SUM Katowice to nie jest już stary mordor, dużo się zmieniło i jak dla mnie - jest super. Oczywiście, jak ktoś jest wrażliwy na jakiekolwiek uwagi to może być wielce obrażony na asystentów, którzy czasem mają dość, kiedy nie do końca umiemy. Ludzie... z dystansem, bo w życiu lekarza łatwiej nie będzie, a zdrowie stracicie :) Z kolei relacja miedzy studentami - w mojej grupie bajkowa, w innych - słyszałam różne opinie.

Jak jest z mieszkaniem?

Można znaleźć mieszkanie za 500 zł ze wszystkim, można za 2000 zł. Jak wszędzie. Radzę zabrać się za szukanie w sierpniu, albo i wcześniej. We wrześniu już mały wybór. Jak np. macie w lipcu fajne mieszkanie, w fajnej cenie i dobrym miejscu, ale jest 2-3 osobowe i nie macie lokatora, to i tak rezerwujcie. Ludzie się znajdą jak ogłosicie się na grupie roku na fb/OLX/gumtree. Ja tak zrobiłam - strzał w 10 :)

Życie w mieście

Pierwsze dwa lata wszystko na Ligocie. Dojazdy autobusami, ale mnie wkurzają. Do centrum jeżdżę pociągiem, jestem w 7 minut, nie 30. Na Ligocie szału nie ma jeśli chodzi o jakieś miejscówki. Jak mamy przerwę między zajęciami to w pobliżu uczelni jest lokal, gdzie można miło posiedzieć. Ale jeśli chodzi o nocne życie - domówki albo centrum :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dla mnie SUM był strzałem w 10 (na razie i oby tak dalej). Nie wiem jak jest na innych uczelniach. U mnie SUM konkurował z Warszawskim UM, ostatecznie zrobiłam sobie prostą kalkulację wg kryteriów, które dla mnie były ważne i wyszło na SUM. Wam radzę też zrobić sobie taki spis - co chcesz/czego oczekujesz i myślę, że podejmiecie właściwą decyzję.

MG


Studentka II roku (Zabrze), marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr jest bardzo spokojny, mamy mało przedmiotów, można się spokojnie uczyć i sobie wyobrażać że medycyna nie jest taka straszna, ale w 2 semestrze nagle robi się ciężko, szczególnie w czasie sesji, a drugi rok to totalny maraton, ale do wszystkiego na się przyzwyczaić więc jest bardzo ciężko, trzeba być tego świadomym, ale jak się już stoi przypartym do muru to można sobie poradzić, wszyscy mają tak samo ciężko.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć na 2 roku jest bardzo wysoki, na 1 roku też oprócz anatomii z którą bywa różnie, zależy do kogo się trafi, zaopatrzenie biblioteki jest słabe, nie wiem jak działają koła naukowe póki co, minus to porozrzucane zajęcia na 3 roku po całym Śląsku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Studenci dzielą się wszystkim, atmosfera jest fajna :) Nie ma wyścigu szczurów ale miasto samo w sobie nie zachwyca, warto o tym pamiętać, z drugiej strony naprawdę są tu normalni, ciekawi ludzie, a nie typowe nadęte kujony co jest dużym plusem.

Jak jest z mieszkaniem?

Na 2 pierwszych latach wszyscy mieszkają praktycznie na 1 małym osiedlu. Nie ma tam wielu rozrywek, za to są super domówki, do wszystkich jest blisko, więc dajemy radę że studenckim życiem :) Pokój na Helence w Zabrzu to około 500 zł w 3 pokojowym mieszkaniu + media.

Życie w mieście

Zabrze to kiepskie miasto, ale obok są Gliwice, Tarnowskie Góry i Katowice, tam jest znacznie ciekawiej, jak jest nauka i tak nie ma czasu na zastanawianie nad miastem :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia ma swoje plusy i minusy, ale nie żałuję.

Marysia


Studentka III roku (Zabrze), luty 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

1 semestr bardzo dużo wolnego, nauka jak w liceum, 2 semestr nauki dużo, ale bez przesady. Niestety dużo czasu zajmuje nauczenie się biofizyki bo jak się czegoś nie rozumie, to i nie szybko człowiek się tego uczy. Rycie histologii słowo w słowo też nie jest przyjemne, a tak trzeba było się uczyć, bo odpytywanie ustne z tego przedmiotu uważam za najbardziej restrykcyjne ze wszystkich przedmiotów z jakimi do tej pory miałem styczność. Anatomia zależy od asystenta, można przesiedzieć cały rok i mało co wiedzieć, a na egzamin wystarczyła godzina nauki, bo siadł dokładnie ten sam egzamin co rok wcześniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć hmm zależy ale raczej oczekiwania były większe, anatomia przez 2 h powinieneś patrzeć na preparaty ale robisz to przez 30 minut, większość czasu się obijasz i gadasz z ludźmi, albo uczysz biofizyki. Biofizyka - wykonujesz jakieś dziwne doświadczenia, o których może coś rozumiesz ale na krotko xd histologia żal haha przez 2 h na zajęciach powtarzasz skrypt, bo pod koniec zajęć jesteś pytany plus godzinka na rysowanie kredkami ślaczków ujrzanych pod mikroskopem. Fizjologia katedra ma wyjebane, wychodzisz i nic nie umiesz, no oczywiście jeśli Ci nie zależało, biochemia wychodzisz i ją umiesz :P ale na zajęciach bez sensu wlewasz coś do probówek i później nie pamiętasz co wlewałaś. "

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, są tu świetni ludzie, pomagamy sobie jak możemy, super zgrana brać uczelniana :P asystenci w większości mili, sprawiedliwi, niektórym się chce niektórym mniej. Na 3 roku zaczniesz zauważać że jesteś nikim gdy będziesz czekać 40 minut na zajęcia, żeby ktoś raczył je poprowadzić.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik niecałe 500 zł dwójka, jedynka niecałe 600, ogólnie drogo, bo standardy kiepskie, życie jednak tam kwitnie, ale kto chce spokoju też go tam doświadczy. Mieszkanko bardzo łatwo znaleźć niedrogo ok 500-600 zł.

Życie w mieście

Komunikacja ok, to jak spędzisz czas zależy tylko od Cb.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ucz się dla siebie!!!!!! to nic że możesz bez nauki przejść np. anatomię czy fizjologię, ale później bd żałować!! Naprawdę ucz się z myślą o sobie.

jolsek87


Student II roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest to zupełnie inna nauka niż w LO, jest jej zdecydowanie więcej. Wymaga systematyczności ale jest do ogarnięcia czasowo. Dużo osób ma na studiach więcej czasu na życie towarzyskie niż w LO. Pierwszy semestr jest bardzo przyjemny, drugi mniej ale nie ma tragedii (pierwszy rok bardzo trudno oblać). Na drugim roku jest trochę trudniej, więcej jest "ważnych" przedmiotów, pierwszy semestr jest trudny ale drugi... zajęcia dwa razy w tygodniu więc czasu wolnego jest bardzo dużo. Znajomi na trzecim roku informują że jest dużo łatwiej niż na drugim, ma się czas absolutnie na wszystko. Zdarzają się trudniejsze tygodnie ale bywa i tak że przez dwa tygodnie mają tylko język angielski. O wyższych latach nie wiem nic.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć... wszystko zależy od prowadzącego, ogólnie uczymy się w domu i tego przeskoczyć się nie da, uczelnia studentów nie krzywdzi. Biblioteka: bardzo dobrze zaopatrzona, a czego się nie dostanie można skserować od kolegów i koleżanek (pomoc studencka jest chyba najlepsza ze wszystkich uczelni). Koła naukowe: jest ich bardzo dużo, większość osób uczęszcza na takie zajęcia od 3 roku studiów, ale mam znajomych którzy są ich członkami od pierwszego roku. Możliwości rozwoju jakie widzę po zakończeniu studiów? Hmmm to kierunek lekarski więc możliwości rozwoju są ogromne, o przyszłość nikt się nie martwi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców? Bardzo pozytywne, nikt nie krzywdzi studentów, niektórzy są bardziej inni mniej wymagający. Relacje między studentami? Rewelacja! Każdy "wyścig szczurów" jest absolutnie dyskredytowany przez społeczność studencką, wszyscy są przyjacielscy, nikt nie kopie pod drugim dołków. Dzielimy się materiałami do nauki i pomagamy sobie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań? Różnie całość około 750 zł już ze wszystkimi opłatami. Akademik około 500 zł. Mieszkania są bardzo fajne blisko uczelni a na pierwszych latach nie trzeba się martwić dojazdami, a jeśli już zajęcia są w innym miejscu to studenci posiadający samochody chętnie zabierają pasażerów. Życie w akademiku? Studenci medycyny dużo się uczą wiec jest spokojnie ale kiedy jest czas na zabawę to akademik też jest fajnym miejscem dla rozrywki.

Życie w mieście

SUM jest w Katowicach i w Zabrzu. Osobiście polecam Zabrze. W Zabrzu wszystko jest na miejscu albo nie ma problemu z dojazdem. Możliwość spędzania wolnego czasu? Katowice to duże miasto więc jak się mieszka na Ligocie to szybko można skoczyć do centrum a tam ulice tętnią życiem. Zabrze? Jest spokojniej ale Zabrze to głównie domówki i bliskie relacje towarzyskie, a w weekendy nikt się nie nudzi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Absolutnie polecam lekarski, jest trochę nauki ale tragedii nie ma, życie towarzyskie kwitnie. Po skończeniu praca to ""bajka"" dobre zarobki, ciekawa itd.
Polecam lekarski lub stomatologię obojętnie jaka uczelnia z wyjątkiem Olsztyna i Krakowa bo słyszałam od znajomych o ogromnym wyścigu szczurów. Mam znajomych we Wrocławiu, Warszawie i Białymstoku tam też jest bardzo fajnie.

G.


Studentka II roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest zdecydowanie więcej nauki niż w liceum, trzeba się poświęcić. Jednak do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Jeśli chodzi o SUM to najtrudniejszym okresem dla mnie było pierwsze pół roku. Drugie półrocze jest zdecydowanie luźniejsze :) To prawda, trzeba się dużo uczyć. Jednak jeśli dobrze zorganizujesz sobie czas znajdziesz go dla siebie :) A to przecież podstawa dla ogólnego rozwoju człowieka :D

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest w porządku :) To prawda, czasem trzeba zawalczyć o swoje ale jest ok. Studenci są raczej życzliwi i pomocni. ;)

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam w akademiku i jestem z tego bardzo zadowolona. Blisko na uczelnie, tanio. To tutaj znalazłam największe wsparcie ze strony kolegów w trudnych początkach. Zdecydowanie polecam akademik :)

Palka


Studentka II roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki, trudniejszy materiał, sporo książek, ale do ogarnięcia. W porównaniu z liceum trudniej niż w klasie maturalnej. Mało czasu wolnego. Udało mi się wygospodarować piątek wieczór wolny.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć dobry (zależy jeszcze od przedmiotu), zaopatrzenie biblioteki: dużo tytułów, ale nie wszystkich egzemplarzy starczy, koła naukowe: jeszcze nie wiem, mówią, że dobre, na warsztaty ciężko się zapisać bo dużo chętnych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W mojej grupie bardzo luźna atmosfera, w niektórych grupach wyścig szczurów był na 1 roku, teraz już nie aż tak.

Życie w mieście

W Zabrzu mało rozrywek, komunikacja miejska nie jest zła, ale na niektóre zajęcia trzeba dojeżdżać.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam wybór, Zabrze fajne.

Irena


Student II roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest znacznie więcej niż w liceum, ale tematy bardziej interesujące. W kontekście wolnego czasu, pierwszy rok był przyjemny ( maksymalnie 5 zarwanych nocy- nic w porównaniu z drugim rokiem), jednak wszystko zależy od konkretnego uniwersytetu.
Książkami nie należy się martwić i panikować, a już na pewno nie poddawać się kuszącym ogłoszeniom miesiąc przed podjęciem studiów ( znam ludzi, którzy wydali 300 zł na książki i opracowania przed pierwszym semestrem, a okazało się, że przydała się tylko z zakupionych pozycji). Wszystkiego dowiedziałem się w trakcie pierwszego tygodnia studiów.
Mam wrażenie, że pierwszy rok to okres buntu przeciwko systemowi, nauce, wykładowcom, ale na drugim powoli przechodzi się do akceptacji swojej sytuacji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia do tej pory ( poza anatomią) dały mi prawie nic. Na biochemii mieszam jakiś szajs, o którym nie mam zielonego pojęcia, na immunologii słucham 2,5 godzinnych prezentacji, na fizjologii mierze ciśnienie, na biofizyce ( pierwszy rok) liczyłem spadające krople.
Uczelnia nie gwarantuje wysokich standardów.
Asystenci mówią, że prawdziwa nauka zaczyna się po studiach (pewnie mają racje)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Rewelacyjna. Nie wiem czy to wyjątek, ale cały rok jest doskonale zorganizowany i pomocny. Od dzielenia się notatkami do odpowiedzi na egzaminach. Zdarzają się 'czarne owce', których po prostu się unika i z nimi nie rozmawia.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie polecam akademika dla introwertyka w Zabrzu. Poza tym jest za drogi jak na dzisiejsze warunki. Wynajmuję mieszkanie- 550 zł za miesiąc + opłaty za media (można znacznie taniej, ale są też i droższe mieszkania)

Życie w mieście

Osiedle, na którym mieszkam jest 4 minuty od kampusu.
Praktycznie brak możliwości integracji ze światem. Zabrze jest jak brudny górnik wycierający nos w rękaw i spluwający jednocześnie na chodnik.
Flaszka w akademiku to najlepsza z opcji.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Tego chciałem, nie żałuję.
Gorący apel- niezależnie od tego jakie studia podejmiesz- nie bądź cynicznym kutasem. Studia nie robią Cię lepszym i mądrzejszym od innych. Jeśli jeszcze raz usłyszę "studiuje lekarski, dlaczego ja w ogóle stoję w kolejkach???"- osobiście odstrzelę Ci kolano.

many say they know much some think they know few few know they know nothing

marcin


Studentka V roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku po zajęciach siedzi się w pokoju i uczy biofizyki, opcjonalnie robi sprawozdanie z ww przedmiotu. Duży skok ilościowy materiału. Ale tez wiadomo czego się uczyć rozdział ten ten i ten. Uczy się cały czas, ale zawsze można się uczyć razem i wtedy jest weselej. Pierwszy sem luźny, da się pointegrować, II cięższy - zaczyna się biofiz i histologia. Na histologie uczy się na pamięć skryptu, ok 10-15s a4 na blachę, średnio strawnego tekstu. Na zajęciach się rysuje preparaty - warto kupić kredki, również na wcześniejsza (I sem) biologie. Najmilsza z tego wszystkiego jest anatomia - mimo iż jest prowadzona na słabej jakości preparatach to są to najprzyjemniejsze zajęcia. Wymagania zależnie od asystenta - może być lżej może być ciężej. Wszystkie grupy maja razem tzw zaliczenie szpilek czyli zal praktyczne rozpoznawanie preparatów. Niestety nauki na biofizykę i histologie jest tyle, ze anatomia kuleje co tez się potem mści na dalszych etapach edukacji. Z pozycji osoby na V roku mam wrażenie, ze pierwszy rok był najtrudniejszy, z każdym rokiem coraz fajniej :) przyzwyczaja się człowiek do bycia studentem, pikselem i pyłem marnym.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć - skrajny. Są zajęcia genialne, intensywne np. bloki z pediatrii, są beznadziejne - np. z chirurgii gdzie się podpiera ściany. Im dalej w las tym dłuższe i gorszej jakości zajęcia. Na 3 roku jest dużo wolnego czasu i można intensywnie angażować się w koła i dyżury. Potem jest coraz mniej czasu a większość to posiadówy i nudne prelekcje. Generalnie studia to studia i trzeba się samemu wszystkiego nauczyć. Nikt nas za rączkę nie weźmie i nie pokaże. Koła? Jasne, a ich jakość zależy w dużej mierze od Ciebie - ale tez od tego czy spotkasz asystenta któremu będzie się chciało. Na kołach możesz tak na prawdę wszystko :) od prac na szczurach przez operacje po dyżury i prace naukowe. To samo z warsztatami trzeba się spiąć i zorganizować - samo się nie zrobi. Ogólnie póki jest tak, ze nie uczą i wymagają - wszystko jest na swoim miejscu. Najgorzej jak nie uczą i NIE wymagają, a na koniec będzie egzamin/LEK i wtedy płacz i zgrzytanie zębów. Chyba cecha Zabrza jest to, ze wymaga nieadekwatnych rzeczy, bo zamiast anatomii dziobiemy biofizykę, zamiast fizjologii biochemie, a na 3-4 r zamiast uczyć się na bloki to farmakologie. Dużym plusem Zabrza jest biblioteka i przemili państwo z biblioteki z centrum którzy pomogą jak tylko umieją :) myślę, ze biblioteka jest dobrze wyposażona i jak się ogarnie to nie trzeba mieć swoich książek, no chyba, ze się lubi. Perspektywy? Daje z siebie ile mogę, będzie dobrze!!!

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na sumie nie trzeba się po prostu przejmować. Tym, ze ktoś cie obrazi, dokuczy, objedzie za nic, ze się tyle uczyło a się nie zdało bo pytania były z innego tematu niż miały być itd. Atmosfera nie jest chyba jakaś super złośliwa, mi nikt ze słynnych złych wykładowców krzywdy nie zrobił. Bardziej po prostu wszyscy maja na gdzieś. Na zajęcia kliniczne czeka się czasem po 40 min bez sensu. A im dalej w las tym bardziej. Student jest nikim i już. Miedzy studentami raczej ok ;) lubimy się.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój 1-os na Helence ok 600 zł z mediami. Akademik jedynka chyba tyle samo. Na Rokitnicy jest zimno i nie ma centralnego dlatego warto wybrać mieszkanie z centralnym. W centrum taniej ok. 450-500 zł. Na 1-2 r mieszka się na helence, a na 3-6 w centrum.

Życie w mieście

Miasto?;D Rokitnica to wioska :) lasy dziki cisza i spokój. Dużo ślicznych dzików :) poza tym Lidl biedronka i monopol. Na helence najlepsze domówki ;) na zajęcia chodzi się pieszo. W wolnym czasie można biegać po okolicznym lasku, iść na zumbe albo pic alkohol. Nic nie rozprasza ;))) w centrum trochę bardziej miejsko, Zabrze to stan umysłu, romowie, nędza w koło i wypasiony SCCS (slaskie centrum ch serca) można pojechać łatwo pociągiem do Gliwic lub Katowic. Od ok. 4 roku najlepiej mieć 1 auto na kilka osób bo jeździ się po całym śląsku co tydzień cały tydzień (np. Tarnowskie góry, Katowice Ligota, Bytom, Sosnowiec...) ja tam lubię Zabrze jest swojsko, normalnie, nie ma miejsca na bycie nowobogackim i jest w miarę blisko wszędzie. Gliwice są bardzo ładne i prostudenckie, dużo knajpek, zakamarków.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam Zabrze jeśli jesteś stad i masz blisko. Nie jest tu źle, ani "luźno" jak mówią ludzie z Katowic ani "ciężko" jak mówią jojczydla. Jeśli chcesz się uczyć i masz powera to nawet śum ci go nie zabierze. Poważna wada jest słaba jakość zajęć klinicznych. Myślę, że gdybym miała wybierać jeszcze raz - nie zamieniłabym Zabrza na coś innego. Pisze publikacje, jeżdżę po świecie, rozwijam się, mam blisko do domu, liczy się to co mam w głowie a nie w portfelu. Ludzie są mili równi i normalni. Jednakże - nie ma fajerwerków - jeśli oczekujesz ze będzie super tak z definicji to nie...będzie;)

1234567


Studentka II roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Studiuję równolegle 2 kierunek i daję radę, więc jakoś da się zorganizować wolny czas :p na 1 sem jest luźno (ale oczywiście trzeba się uczyć dużo więcej niż w liceum- codziennie powiedzmy tyle materiału ile w lo było na dużym sprawdzanie po dziale) , na drugim nie, dużo ludzi ma dość i płacze po nocach nad sprawozdaniami z biofizyki :p 2 rok 1 semestr- podobnie jak 2 semestr 1 roku, potem ponoć przyjemniej- póki co widziałam plan i faktycznie na to wygląda

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko mi ocenić, bo w koła się chcę zaangażować za rok, chyba jest ok, biblioteka mogłaby być lepiej zaopatrzona, ale tragedii nie ma, różne konferencje, a warsztaty raczej z ifmsa

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Tragiczne... progi na egzaminach niemal wszystkich są tak ustawiane, ze 100 osób nie zdaje, często nikt nie dostaje 5, mimo np. 93 punktów na 100... wiadomo, są też mili wykładowcy, ale generalnie uczelnia nie motywuje jak większość grupy ma obecnie 2 poprawki... wyścigu szczurów raczej nie ma, ale jak dla mnie ludzi dość egoistyczni, przynajmniej ja tu mało kogo lubię, ale może taki rok. A i dużo pyta ustnie i potrafią wtedy bardzo niesprawiedliwie oceniać

Jak jest z mieszkaniem?

Zabrze jest tanie- wynajmuję mieszkanie za ok.800 zł (ale mi się udało :) przeciętnie kawalerka-1000 + opłaty, pokój 1 osobowy-500). Akademiki dość drogie, nie pamiętam dokładnych cen

Życie w mieście

Kiepsko :p kino,teatr, centra handlowe itp. są,do Katowic w miarę blisko (ale słabe połączenie z cz. miasta, w której się ma zajęcia na 1 i 2 roku). Generalnie bez szału, ale ja jestem z najpiękniejszego miasta w Polsce, więc widzę różnicę :p zajęcia na 1 i 2 roku są w dużej mierze na jednym kampusie, ale trzeba też trochę jeździć, generalnie dobrze jest mieć samochód

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Żałuję bardzo.

:)


Studentka VI roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość - duża, wcześniej nie uczyłam się więcej niż 2-3 h dziennie (w akcie paniki raz w miesiącu przed dużym sprawdzianem i przed maturami), na egzamin z histologii "powtórka" po rocznym ryciu to było 6-7 h dziennie przez tydzień. Oblałam :) ale to pierwsze 2 lata, potem lepsze i gorsze semestry, dużo to kwestia trafienia na asystenta - jak masz lajtowego to ostrzej się uczysz przed sesją dopiero, ale poprawki bardziej prawdopodobne, jak masz pecha ryjesz na kolosy co tydzień i uwali Cię na pierdole po raz 7. Im wyżej tym przyjemniej :) w ostatnich latach zdarzały się tygodnie bez nauki :D aaaa, no i pierwsze 2 lata to bardzo mało zajęć i nawet 2 dni wolne w tygodniu, a potem coraz to więcej czasu w szpitalu się spędza - 6 rok to codziennie klinika, nawet do 8h dziennie przy podwójnym bloku (zajęcia na większości uczelni są od 3-4 roku zblokowane).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zauważyłam to dopiero pod koniec - ale ogromne. Trzeba tylko szukać i się interesować, znaleźć koło naukowe, które Ci pasuje i się rozwijać :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zero wyścigu szczurów, asystenci różni jak wszędzie, władne uczelni wyjątkowo mało prostudenckie - ciężko cokolwiek załatwić, biurokracja kwitnie

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki drogie, ale mieszkania na Śląsku są najtańsze w Polsce, zwłaszcza w Zabrzu - duży plus mieszkania w tym mieście, za cenę miejsca w pokoju 3- osobowym w Krakowie ja miałam pokój 25 m2 z jeszcze większą łazienką i ogromną kuchnią - jak się dobrze poszuka, można znaleźć świetne mieszkania :)

Życie w mieście

Studiując w Zabrzu musisz dojeżdżać samochodem - kliniki rozrzucone po Śląsku, czasem zajęcia za godzinę 20 km dalej przejazd w samo południe...ale nikt nie miał z tym problemu, jeździliśmy zawsze w 5 osób - duży plus - spóźnienie się na zajęcia i połowy grupy nie ma, więc zostaje wam wybaczone :D w mieście sporo siłowni, super tania pływalnia, ale do pubu czy klubu lepiej jechać do Gliwic lub Katowic, w Zabrzu można policzyć na palcach jednej ręki miejsca, w które można iść

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Drugi raz wybrałabym tak samo, jedyne co, to bardziej angażowałabym się w działalność naukową i korzystała z wyjazdów typu erasmus

Ela


Student II roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest w miarę luźny, chociaż przeskok zakresu materiału jest spory. Jest wystarczająco czasu na zaaklimatyzowanie się do nowego miejsca i nowego systemu nauki. Z czasem nauki przybywa, ale i studenci zaczynają się lepiej przygotowywać, ponieważ znają już panujące zasady i sposoby na skuteczne uczenie się.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia są ciekawe, na większości nie da się nudzić (chyba, że są to seminaria trwające 3 godziny, na których ciągle są prezentacje). W bibliotece można się zaopatrzyć w odpowiednie materiały, panuje jednak zasada "kto pierwszy ten lepszy". Na brak warsztatów, dodatkowych wykładów, zajęć czy konferencji nie można narzekać, każdy znajdzie coś dla siebie. A dla ambitniejszych są oczywiście bardzo liczne koła naukowe.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zabrze to zdecydowanie nie jest uczelnia, na której rywalizacja jest na pierwszym miejscu. Tak przyjaznej atmosfery nie spotkałam w żadnej z wcześniejszych szkół. Asystenci z reguły też są "dla nas", pomagają, ułatwiają, ale wiadomo, są i tacy, którzy chcą studenta na siłę umęczyć. Ewentualnie to też kwestia po prostu gorszego dnia, każdy jest tylko człowiekiem. :) Ale i tak gorąco polecam!

Jak jest z mieszkaniem?

Osobiście mieszkam w mieszkaniu, a orientacyjne ceny to od 400-650 zł za osobę + media (jest to już przeciętna cena na osobę po podzieleniu na ilość osób zamieszkujące zwykle mieszkania). Akademik jednak jest tańszy, ponieważ jest to koszt ok. 450 zł już z mediami. Oceny są różne. Jeśli chodzi o DS1 jest w powolnym remoncie, ale pokoje to nadal nędza. Za to DS3 i DS5 są już całkiem przystępne. Ale ta atmosfera! Czujesz się samotnie - zapukaj do pokoju obok. Nie masz książki, długopisu, fartucha, żelazka, garnka - zapytaj kogokolwiek. I te imprezy!

Życie w mieście

Komunikacja jest w samym Zabrzu dosyć dobra, jednak zdecydowanym minusem ŚUM Zabrze jest to, że od 3 roku zajęcia są dosłownie na całym Śląsku, więc do tego czasu warto zaopatrzyć się w samochód, albo zaprzyjaźnić się z kimś z grupy, kto samochód posiada. :) Sama lokalizacja campusu jest przepiękna, ponieważ znajduje się on w Rokitnicy (dzielnica Zabrza), dosłownie w otoczeniu lasu (nie trudno tu o spotkanie np. dzika w drodze na zajęcia).
Co do spędzania wolnego czasu... pisałam już o akademikowych imprezach, ale poza nimi, są dwa główne kluby: studencki Pean znajdujący się pod DS3 oraz Planet Club, w którym są okazjonalnie urządzane imprezy przez samorząd. Poza tym jest również kilka ciekawych knajp, jak Przychodnia, Smocze Oko czy Ministerstwo Śledzia i Wódki.
(Tak, jeśli ktoś Wam kiedykolwiek powiedział, że medycyna się nie bawi - okłamał Was. Bawimy się... i to bardzo dobrze :) ) Poza tym można również dojechać bez problemu do Gliwic, Bytomia, Tarnowskich Gór, czy Katowic. Warto również wspomnieć o tym, że Zabrze ma całkiem dobre zaplecze sportowe, bo nie można zapominać o aktywnym spędzaniu czasu. Są baseny, boiska, sale gimnastyczne, korty tenisowe, CrossFit, szkoły dosłownie wszystkich sztuk walki, ścieżki rowerowe itp., itd. Słowem: każdy coś dla siebie znajdzie.

Iwona


Studentka I roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zależy od semestru, w Zabrzu plan na pierwszy semestr nie wymaga nauki więcej niż w klasie maturalnej, 2. semestr to diametralna różnica. Książek mniej, dużo kserówek. Całkowicie inaczej niż w liceum pod względem trybu i sposobu nauki - wszystko robisz sam. Nikt nie powie Ci, czego masz się nauczyć. Z tego co wiem, na 2. semestrze i na 2. i 3. roku wolnego czasu praktycznie nie ma.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Studia ciekawe, można się zainteresować dodatkowo. Materiały raczej dostępne, warsztaty są, dodatkowe wykłady - każdy znajdzie coś interesującego. Po studiach medycznych rozwijać się można na różne sposoby - byle ją studiować, nie ma to większego znaczenia na jakiej uczelni dla przyszłości naszego rozwoju.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie ma wyścigu szczurów, zdziwiona jestem pomocą starszych roczników. Pomiędzy ludźmi z roku też przyjemnie i pomocnie. Asystenci w większości przyjemni, uprzejmi i nie robią specjalnych problemów. Zależy też od przedmiotu i jego rangi. Wiadomo, tak jak wszędzie, bywają bardziej 'uciążliwi' asystenci czy wykładowcy. Ogólnie miłe wrażenia.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik to około 500 zł, ale mieszkam w prywatnym mieszkaniu wiec się nie orientuję.

Życie w mieście

Mieszkam w sąsiednim mieście, jednak dojazd wygodny i dość sprawny. Zabrze nie jest centrum rozrywki, w szczególności Rokitinica to nie LA, ale do Gliwic autobusem jest ok. 30-35 min :P

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję, cieszę się jednak, że wylądowałam w Zabrzu, a nie w Katowicach. Mam wrażenie, że tam jest mniej przyjemnie. No może oprócz biofizyki :p Zabrze łagodnie wprowadza w życie studenta medycyny, co sobie cenię (stoma ma odwrotnie - 1. semestr to katorga, podczas gdy my odpoczywamy, później zamiana). Są ludzie, którzy chcą się przenieść, jednak ze względów praktycznych (na stałe mieszkają w odległych miastach)

Ania Premed


Studentka II roku (Zabrze), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Uważam, że na pierwszym roku jest o wiele więcej nauki niż w liceum, żeby móc mieć czas wolny trzeba poświęcić czas na sen. Na szczęście po jakimś czasie jest w stanie przyzwyczaić się do tego i zacząć umiejętnie gospodarować swoim czasie

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam ze jest duża możliwość rozwoju jednak nie ma czasu który możnaby poświęcić na nie by moc czas jeszcze na rozrywkę

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścigu szczurów nie ma na szczęście. Wykładowcy są bardzo różni i uważam że atmosfera

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik na pierwszym roku jest na terenie kampusu gdzie są zajęcia niestety nie jest on zbyt komfortowy ale są imprezy co jakiś czas. Pokój w mieszkaniu z kilkoma pokojami można wynająć już za ok.300 zł. A w 2-pokojowym za ok. 500 zł. Nie jest trudno znaleźć swoje miejsce w pobliżu uczelni.

Życie w mieście

Komunikacja jest słaba niestety ale nie jest tragedią. Są kluby, jest basen i lokale gdzie można zjeść i wypić piwo, jest kino i centra handlowe, również do Katowic łatwo się dostać co otwiera perspektywę.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uważam, że jest ciężko ale na kierunku lekarskim nie ma czego innego oczekiwać, a przeciwnie, chyba kierunek dentystyczny ma tu trudniej, poszła bym tu jeszcze raz ;)

Ada


Student VI roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok, dla wielu najtrudniejszy, przede wszystkim rzuca nas w wir regularnej, wielogodzinnej nauki na pamięć. Wiele rzeczy wydaje się na początku bezsensowne, a nauka ich zbyteczna. Po czasie jednak, zaczynamy doceniać, że podstawy pozwalają nam dalej się rozwijać i jeśli poświęci się odpowiednio dużo czasu na naukę ze zrozumieniem, to ona zaprocentuje na następnych latach zarówno lepszymi wynikami, jak i większą ilością wolnego czasu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Każda uczelnia ma swoje plusy i minusy. Na mojej uczelni każdy mógł się rozwijać w swoim kierunku. Wielu moich znajomych uczęszcza na koła naukowe. Wygrywają oni na arenie krajowej jak i międzynarodowej, wielu z nich odbiera stypendia. Zapewne znalazłbym znajomych na każdym z możliwych kół naukowych. Zapewne część z nich zostanie na uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wydaje mi się, że nie do końca było mi dane poznać słowo wyścig szczurów. W liceum tego nie doświadczyłem, raczej każdy każdego wspierał. Nikt nikogo nie wyśmiewał. Na studiach, na początku ludzie się trzymają. Później, myślę, że w zależności od charakteru każdy idzie w swoim kierunku. Są osoby, które chcą być najlepsze i widzą w innych konkurencję. Ja do takich nie należę, więc nie bolą mnie oceny innych, idę swoim tempem i jestem dumny z wyników. Jest grupa osób, które w ogóle na to nie zwracają uwagi i nawet mimo słabych wyników świetnie się bawią na tych studiach. Notatki i tak krążą, nasza grupa akurat dzieli się wszystkim i ciszę się bardzo. Pod koniec studiów relacje się trochę rozluźniły i już nie trzymamy się tak bardzo, ale zależy to od tego, że każdy zaczyna układać sobie życie z partnerem i planują już powoli co i gdzie będą robić po studiach.

Jak jest z mieszkaniem?

Ja akurat zawsze wynajmowałem mieszkanie. Ceny od 500 do 700 zł za pokój. Przez ostatnie dwa lata mieszkam w centrum i dojeżdżam, ale cenię to sobie za bujniejsze życie towarzyskie, częstsze wypady na miasto i mniejsze skupienie stricte na medycynie, co niestety czuć na Ligocie.

Życie w mieście

Mieszkałem swego czasu w Krakowie. Niestety komunikacja w Katowicach leży w porównaniu do Krakowskiej. Staram się z niej nie korzystać. Z Ligoty najwygodniej do centrum można się dostać pociągiem i z nich korzystałem. Życie w okolicy ulicy Mariackiej kwitnie głównie na wiosnę i w lecie. Zimą rzadko wypuszczam się w miasto. Jak chcę się zabawić to jeżdżę do znajomych do Krakowa.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Katowice przestały być "Mordorem" o którym krążą legendy. Większość tych trudnych asystentów i profesorów już nie pracuje stąd też nie mogę powiedzieć, jakoby na tych studiach było trudno. Polecam każdemu kto ma pasję. Wiedza po ŚUMie jest taka jak po innych uczelniach - znam wiele osób z innych uczelni i mówią to samo.

AWek


Studentka II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku nauki jest dużo, ciężko to porównać z liceum, zależy to przede wszystkim od tego, ile czasu na naukę poświęcało się w LO. Dla mnie to było zderzenie się ze ścianą. Ważna jest systematyczność, żeby wszystko zaliczać w miarę na bieżąco, wtedy nie jest źle, znajdzie się czas wolny itd., ale gdy robią się zaległości, trzeba coś wybrać. Na drugim roku mniej czasu spędza się na uczelni, co w efekcie daje więcej czasu na naukę w domu, jednak jest więcej nauki na pamięć. Ogólnie często nie warto zarywać kolejnej nocy z rzędu, tylko lepiej porządnie się wyspać i podjeść do wszystkiego z dystansem, jeśli się coś nie uda, zwykle można to poprawić. Nie można też rezygnować z życia towarzyskiego. Jeśli chodzi o ilość książek, to ciężko mi podać jakąś konkretną liczbę. Możesz kupić albo wypożyczyć masę podręczników, ale pewnie i tak nie starczy Ci czasu na nauczenie się wszystkiego. Warto zaopatrzyć się w materiały elektroniczne od starszych roczników, w których są liczne opracowania, bazy, pdfy książek itd. Nie warto wyrzucać na nie zbyt dużo kasy (widziałam ogłoszenia, w których ludzie chcieli 100-200 zł za takie materiały, nie dajcie się nabrać, bo część ludzi jeśli odkupicie od nich np. ksero podręcznika, odda Wam materiały elektroniczne za darmo), jeśli chcesz jednak kupić materiały, to lepiej złóż się na nie w kilka osób w swojej grupie albo ze znajomymi wybierającymi się na ten sam kierunek. Poza tym na uczelni jest bardzo dobry przepływ informacji między studentami, wiele rzeczy wrzucane jest na fb.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeśli chodzi o książki to biblioteka ma na prawdę pokaźne zbiory, jednak trzeba się śpieszyć żeby zdążyć zamówić jak najnowsze wydanie, bo niestety wiele książek jest dość starych. Najpierw jednak trzeba założyć w bibliotece konto, do czego potrzeba na jest legitymacja studencka, na którą w moim przypadku czekałam około 2 tygodni. Należy uzbroić się w cierpliwość i przygotować na dość długą kolejkę zarówno jeśli chodzi o czekanie za legitymacją, jak i zapisy do biblioteki. Jeśli już masz konto w bibliotece, książki musisz zamówić przez konto internetowe, informację na temat tego jak to zrobić uzyskasz u Pań bibliotekarek (które na szczęście na prawdę są bardzo miłe). Książki można wypożyczać na różny okres, od kilku dni, przez miesiące po cały semestr, a jeśli książek nie odda się w terminie, za każdy dzień naliczana jest kara, o ile dobrze pamiętam, 50 gr za każdy dzień zwłoki. Dobrą opcją dla osób które lubią coś podkreślać i dopisywać w książkach, jest ich skserowanie i zbindowanie. Można to zrobić np. w kserze w akademiku, cena za 8 gr za kartkę. Problemem były też podręczniki do anatomii, gdyż gdy ja byłam na pierwszym roku, zmieniono obowiązujący podręcznik z Anatomii Bochenaka na Anatomię Grey'a, przy czym 80% pytań na kolokwiach była z nowego podręcznika a reszta z pozostałych. W bibliotece mało było Greyów, więc wiele osób kupowało nowe książki, które niestety było później ciężko sprzedać, bo uczelnia po raz kolejny zmieniła wiodący podręcznik. Poza tym w Greyu były błędy, które trzeba było samemu wyłapać. Ogólnie syf.

Poziom zajęć w największym stopniu zależy od asystenta, tak pewnie jest na każdej uczelni. Na pierwszym roku problemem była anatomia, jedni asystenci pokazywali na preparatach więcej, inni mniej, jedni bardziej przepytywali i kazali poprawiać ćwiczenia, inni sami omawiali temat i mogłeś z palcem w nosie przesiedzieć cały semestr. Z doświadczenia powiem, że lepiej trafić na kogoś bardziej wymagającego, bo przynajmniej nie obudzisz się z ręką w nocniku zaraz przed kolokwium. Na pocieszenie dla leniwych i nieszczęście dla tych bardziej pracowitych, nie ma się wpływu na to, na jakiego asystenta trafisz.

Co do konferencji naukowych na fb ciągle wrzucane są informacje co ma się kiedy odbyć, więc jeśli ktoś jest chętny, nie będzie miał problemów ze znalezieniem czegoś dla siebie.

Przynajmniej 2x w roku organizowane są warsztaty szycia chirurgicznego, ale trzeba się pośpieszyć żeby zdążyć się zapisać, bo ilość miejsc jest mocno ograniczona. Same warsztaty są płatne, ale to koszt około 12 zł.

Na większości katedr funkcjonują koła naukowe, nie wiem czy już na pierwszym roku można się do nich zapisać, ale po 2 na niektóre już tak. Jeśli ktoś jest zainteresowany, nich najlepiej pyta o nie asystentów.

Część zajęć na ŚUMie, raczej dopiero na wyższych latach, jest w CDiSMie, czyli Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej. To nowy budynek, dający wiele możliwości, jest wyposażony w bardzo nowoczesny sprzęt, dzięki któremu można przenieść realne sytuacje na warunki akademickie. Zachęcam do wyszukania filmów promocyjnych na stronie uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Stosunek asystentów do studentów jest różny i zależy od konkretnego asystenta, większość traktuje studenta dość dobrze, ale są też takie "perełki", które pokażą Ci gdzie wg nich jest Twoje miejsce. Relacje między studentami są zwykle bardzo dobre, moja grupa jest bardzo zżyta, pomagamy sobie nawzajem, między grupami też raczej nie ma zgrzytów. Podobno w niektórych grupach jest tzw. wyścig szczurów, ale ja tego nie doświadczyłam. Średnio jest jeśli chodzi o administrację, dużo chodzenia, nie zawsze wszystko jest jasno określone, często asystent będzie mieć do Ciebie więcej szacunku niż pani sekretarka na jakiejś katedrze albo niektóre panie wydające nr w głównej szatni.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję mieszkanie w centrum, pokój 2 osobowy, mieszkanie w bardzo dobrym stanie, 500 zł miesięcznie + dodatkowe opłaty za internet itd. niestety daleko od uczelni, mam tylko jeden bezpośredni autobus, którym dojeżdżam w ciągu pół godziny (problem pojawia się wraz z korkami).
Nie wiem jak z cenami akademika, ale dużym plusem jest bliskość uczelni i możliwość poznania studentów z różnych roczników, wymiana wiedzy, materiałów, doświadczeń itd. Niestety, z tego co widziałam, to warunki nie są najlepsze, bardzo małe pokoje w nie za dobrym stanie. Akademik to też często miejsce spotkań studenckich, które nie są tylko w weekendy, ale bardzo często w środku tygodnia, więc trzeba liczyć się z hałasem nawet dzień przed kolokwium.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest chyba droga w porównaniu z innymi miastami, bilet miesięczny ulgowy na jedno miasto tylko na autobusy kosztuje 55 zł, teraz jest też możliwość założenia karty śkup czy jakoś tak, ale nie orientuję się jak bardzo się to opłaca. Pojedyncze bilety są też dość drogie, 1,60 zł za bilet jednorazowy ulgowy 15 minutowy i 1,90 zł za bilet jednorazowy ulgowy 30 minutowy, kara za brak biletu to około 93 zł jeśli płaci się od razu kanarowi, a jeśli na poczcie to coś około 160 zł. Jeśli zapomni się biletu miesięcznego, to można donieść jego ksero i wtedy płaci się jakąś mniejszą karę.
Z dojazdami nie powinno być większych problemów, ale lepiej jednak wynająć coś bliżej uczelni.
Jeśli znajdzie się wolny czas, to jest gdzie go spędzić, choć w innych miastach jest chyba więcej pubów itd. Najpopularniejsza jest ul. Mariacka, na której jest cała masa barów i miejsc w których studenci lubią się spotykać, ceny w nich są bardzo różne. Popularne są też domówki i imprezy w akademiku. Jest też kilka dyskotek czy klubów ale nie byłam w żadnym więc ciężko mi się wypowiedzieć. Jest też kilka galerii żeby wyskoczyć na zakupy, albo do kina. Jeśli ktoś woli inne sposoby spędzania wolnego czasu, jest teatr, nospr, muzeum śląskie (polecam). Wiele meczów jest organizowanych w spodku, w czasie większych imprez pod spodkiem były utworzone strefy kibica, można też wybrać się na wiele meczy piłkarskich lokalnych drużyn. Dla miłośników spacerów jest Park Kościuszki albo Park Śląski, a także ZOO. Ciekawą opcją jest również wesołe miasteczko. Dużo jeszcze można by wymieniać, każdy coś znajdzie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Każdemu mogę poradzić żeby dobrze się zastanowił, czy na pewno chce wybrać taki ciężki kierunek, daje on jednak wiele satysfakcji i jest bardzo ciekawy. Każda uczelnia ma wady i zalety. To ile się nauczysz i tak zależy w największej mierze od Ciebie. Sama nie żałuję wyboru uczelni, jest tu cała masa świetnych, wartościowych ludzi, asystenci wykazują profesjonalizm i mają przeogromną wiedzę, od Ciebie zależy czy będziesz potrafić to wykorzystać.

OP


Student II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest wielokrotnie więcej. Najlepiej zacząć już w wakacje, jeśli chce się mieć dobre oceny, większe pole manewru czasem i trochę wolnego w "weekendy". Książek nie potrzeba wielu, jednak warto czytać literaturę dodatkową. Na II roku zdaje się być trochę więcej nauki, jednak już nie jest to tak mocno odczuwalne. Da się przeżyć, tylko nie spanikować. Podobno od III roku jest już spokojniej i mniej teoretycznie, a bardziej klinicznie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Po tym kierunku i w czasie jego trwania jest tyle możliwości, że jest problem na co się zdecydować!

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Generalnie relacje są spokojne. Niektórzy asystenci są mniej empatyczni dla studenta, ale jak jest się przygotowanym to nie ma czego się obawiać - starają się po prostu skłonić do nauki. Rok rocznie wszyscy dzielą się chętnie materiałami i doświadczeniami.

Życie w mieście

Katowice w centrum mają mnóstwo możliwości, okolice wydziału trochę mało. Niecałe pół godziny autobusem do centrum, jeżdżą często.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Osobiście jestem zadowolony, chociaż w sieci krążą różne żarty i stereotypy z powodu np. wprowadzenia podyplomowo homeopatii.

Nufuwyr Dragon


Studentka II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy semestr to przepaść w porównaniu do liceum - nie oszukujmy się, nauki jest mnóstwo, wiele różnych przedmiotów i z każdego warto być na bieżąco, bo zaległości bywają mordercze. Nie warto liczyć na dużo wolnego czasu, chociaż jeden lub dwa wieczory w tygodniu zawsze udało się wygospodarować na spotkania towarzyskie. Książki przydatne były właściwie tylko do głównych przedmiotów jak anatomia czy histologia, z pozostałych w większości wystarczały materiały zebrane od starszych roczników czy udostępniane przez grupę roku. Sesja zimowa raczej wiązała się z długim wolnym, bo egzaminów było niewiele. Drugi semestr był (przynajmniej u nas) bez porównania łatwiejszy, mniej przedmiotów, więcej wolnego czasu i mniejszy stres na co dzień. Być może to też kwestia przyzwyczajenia do trybu nauki. Oczywiście sesja letnia wymagała znowu wiele wysiłku, ale nie wyglądała już tak strasznie, gdy wiadomo było jak się uczyć, żeby zdać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na duży plus jest u nas Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej, chociaż zamiast niektórych urządzeń, szeroko komentowanych w mediach, przydałaby się klimatyzacja na auli. Jeśli chodzi o warsztaty lub konferencje, to na uczelni dzieje się naprawdę dużo i to widać - niestety rzadko kiedy mamy wystarczająco dużo czasu na skorzystanie z nich. Możliwości rozwoju po kierunku lekarskim chyba wszędzie są podobne, w dużej mierze zależy to od własnego zaangażowania.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Pomiędzy studentami zdarzają się różne wpadki, jak pisanie anonimowych listów na katedry, ale raczej panuje współpraca, dzielenie się materiałami i informacjami. Jeśli ktoś zwraca się o pomoc do całego roku, praktycznie nie zdarza się, żeby tej pomocy nie otrzymał. Natomiast wykładowcy zdarzają się różni, niektórzy mają fantastyczne podejście do studentów, inni traktują nas bardzo nieprzyjemnie; wszystko zależy od tego, na kogo się trafi.

Jak jest z mieszkaniem?

Ze swej strony mogę polecić akademik jako najtańsze miejsce zamieszkania, gdzie nie trzeba martwić się rachunkami, a mieszkający studenci są fantastyczni i stanowią świetne źródło notatek i ważnych informacji. Przy czym wybierając się na studia warto też w zapasie rozglądać się za jakąś ofertą mieszkania, ponieważ w zeszłym roku dużo pokojów zarezerwowano dla obcokrajowców i niektórzy studenci z dnia na dzień zostali bez lokum.

Życie w mieście

W Katowicach jest naprawdę dużo możliwości spędzania wolnego czasu, komunikacja też jest zadowalająca, w większości nie ma problemów z dojazdem na zajęcia. Może jedynie dzielnica, w której znajduje się wydział lekarski (Ligota) oferuje niewiele miejsc, gdzie można spotkać się grupowo.

Patrycja


Studentka II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej nauki i znacznie mniej czasu wolnego. Ale jeśli dobrze zorganizuje się czas to da się znaleźć go na odpoczynek imprezę czy spotkanie z przyjaciółmi. Na drugim roku mniej zajęć na uczelni, ale znacznie więcej nauki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Wysoki poziom. Nowoczesne centrum dydaktyczne, dobrze wyposażona biblioteka.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W przypadku mojego roku brak wyścigu szczurów i wszyscy się wzajemnie wspierają. Ci do prowadzących to bardzo różnie. Zależy od przedmiotu i również osoby, bo nie ma reguły.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań różne. Za 1 osobowy pokój niedaleko uczelni od 500 zł

Życie w mieście

Osobiście nie lubię tego miasta i staram się jak najmniej w nim przebywać. Na zajęcia chodzę pieszo, a komunikacja nie jest najgorsza ale mogłoby być znacznie lepiej. Z uczelni do centrum dość często jeździ autobus. Komunikacja nocna według mnie jest bardzo słaba.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam jeśli zostanie lekarzem jest Twoim największym marzeniem. W innym przypadku nie wiem czy jest warte poświęcenie się tak bardzo. Studia łatwe nie są. Bardzo dużo nauki i stresu, ale mimo wszystko nie wybrałabym innego kierunku.

Alice


Studentka V roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest dość przytłaczający, nowe otoczenie, ludzie, tryb nauki. Byłam przerażona ilością książek odebranych z biblioteki, opowieściami gdzieś tam zasłyszanymi, ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Uczyć się trzeba, najwięcej czasu wymaga anatomia, jednak po pierwszym semestrze człowiek wypracowuje sobie własny rytm, sposób nauki. Jeśli chodzi o czas wolny, muszę obalić mit, ze student medycyny przesiaduje dniami i nocami nad książkami, spokojnie da się wygospodarować czas na imprezę z nowymi kolegami.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Niestety nie da się ukryć, że studia nie przygotowują nas do pracy. Zdarzenie z rzeczywistością jest bolesne, wszystkiego uczymy się podczas stażu. Zajęcia w szpitalach polegają głównie na zbieraniu wywiadów z pacjentami, student opuszczający mury uczelni jest nieporadny, nie potrafi podjąć podstawowych decyzji dotyczących leczenia chorego. Koła naukowe: działają i to dość prężnie, każdy znajdzie coś dla siebie, jednak ich działalność opiera się głównie na pisaniu prac, kolejny raz brak praktyki.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci są różni, moje doświadczenie uczy mnie, że nie należy się sugerować plotkami. Pierwsze lata trzeba przeżyć i tyle, jeśli wykładowca jest złośliwy trudno, najważniejsi są lekarze, z którymi ma się do czynienia w szpitalach na starszych latach. Często trafiłam na wspaniałych ludzi, którzy chcieli mi coś pokazać, traktowali mnie jak partnera, otwarcie mówili o tym jak wygląda przyszła praca, uczyli szacunku do człowieka. Zdarzają się oczywiście asystenci dla których jest się balastem i najchętniej wysłaliby studentów na wieczną przerwę. Wyścig szczurów: nie uczestniczę w nim, podobnie jak cała moja grupa. Raczej panuje przyjazna atmosfera, ludzie dzielą się materiałami na wspólnym forum, staramy się opracowywać pytania razem. Podobno na 6 roku zaczyna to się zmieniać, wyczuwalne jest napięcie związane z ograniczoną ilością miejsc na dane specjalizacje

Jak jest z mieszkaniem?

Od 1 roku mieszkam na stancji, początkowo wynajmowałam pokój z koleżanką z tego samego kierunku, fajna sprawa, ale zdecydowanie polecam pokoje jednoosobowe. Ceny wahają się od ok. 480 zł do nawet 700 zł za pokój jednoosobowy, za 550 zł znajdzie się coś przyzwoitego. Mieszkanie w akademiku ma swoje plusy i minusy, informacje czerpię od znajomej z grupy oraz na podstawie własnych doświadczeń( odwiedzałam przyjaciółkę). Fajną sprawą jest przepływ informacji, pierwsza wiesz o wszystkim, masz dostęp do najlepszych materiałów, starsi koledzy zawsze pomogą. Życie towarzyskie kwitnie :) co jest zaletą, ale też wadą, czasem człowiek potrzebuje chwili spokoju i samotności, musi się wtedy udać do pokoju cichej nauki.

Życie w mieście

Katowice: pierwsze moje skojarzenie, szaro, brudno, smutno, nic bardziej mylnego. Miasto rozwija się, organizowanie są imprezy, warsztaty, pokazy filmów, daje możliwość rozwoju kulturalnego. Komunikacja jest całkiem ok, poza autobusami nocnymi, są zdecydowanie za rzadko. Ludzie w Katowicach są mili, otwarci i pomocni.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli myślisz o wyborze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego to zdecyduj się na Katowice, nie Zabrze. Katowice dają większe możliwości, poza tym, jest tu ciekawiej ;)

Karolajna47


Student II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na pewno jest więcej niż w liceum i innego typu - więcej trzeba poświęcić samodzielnie. Ale spokojnie wszystko można pogodzić. Najważniejsza jest organizacja, ułożenie sobie planu. W ciągu dnia jest czas na naukę, odpoczynek, uprawianie sportu jak i na sen. Z książek najważniejszy jakiś do anatomii - sam uczyłem się ze skryptu UJ (Skawina) + atlas Sobotty i z tego zestawu byłem zadowolony. Do OUN-u konieczny IV tom Bochenka. Z histologii Sawicki. A reszta książek w wykazie niepotrzebna lub do ogarnięcia w czytelni. Plan jest ułożony dosyć ciasno, głównie przez psychologie, etykę, socjologie itp. Na drugim roku więcej czasu i mniej przedmiotów ale trochę cięższe.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam, że poziom zajęć jest w porządku. Na stronach katedr dostępne są sylabusy z wykazem zagadnień jakie trzeba znać na dane zajęcia. W bibliotece jest sporo książek, gorzej z ich zamawianiem, ponieważ niektóre pozycje rozchodzą się w dniu, w którym dostaje się legitymację i zakłada konto biblioteczne. Z tych najważniejszych - wystarczą dla wszystkich chętnych. Warta polecenia jest czytelnia, gdzie jest masę książek, przydatne w doczytaniu informacji bez wypożyczania czy też zrobienia referatu itp. Jeśli chodzi o koła naukowe to można się zapisywać dopiero po 1 roku - koło anatomiczne, histologiczne i biologii molekularnej z genetyką. Większy wachlarz możliwości jest już na latach klinicznych. Dosyć regularnie organizowane są różne inicjatywy przez IFMSA - np. warsztaty szycia chirurgicznego, na których można coś więcej zobaczyć. Na uczelni też odbywają się konferencje studenckich kół naukowych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców w dużej mierze zależy od przedmiotu ale generalnie zmieniło się na lepsze w porównaniu z opiniami o dawnych latach ŚUMu. Zawsze można ustalić korzystny termin zaliczenia lub próbować obniżyć próg zaliczenia, chociaż z tym to różnie bywa. Kilka terminów egzaminów, czasami nawet powtórzone pytania z zeszłych lat :). Nie ma "wyścigu szczurów", cały rok wymienia się baza pytań, przydatnymi materiałami. Panuje przyjazna atmosfera ale wiadomo, że wszystko zależy od ludzi, którzy ją tworzą.

Jak jest z mieszkaniem?

Studenci wynajmują pokoje/mieszkania głównie w Ligocie (dzielnicy gdzie jest wydział) poza tym Brynów, Piotrowice, Kostuchna (trzeba doliczyć koszt dojazdu). Ceny pokoju jednoosobowego na stancji zaczynają się od 500 zł + media ok 100-150 zł. Mieszkanie 3 pokojowe od 1500-1600 zł + media. Za akademik w zależności od pokoju: od ok. 350 zł za trójkę do 750 za jedynkę. Sam wynajmuję pokój jednoosobowy na stancji. Życie w akademiku jest bardzo urozmaicone: liczne imprezy integrujące, okazjonalne kino uczelniane organizowane przez samorząd (fajna sprawa). Dla pilnych studentów są pokoje cichej nauki. Słowem: dla każdego coś dobrego.

Życie w mieście

Wydział i wszystkie zajęcia są na Ligocie, 20-30 min jazdy autobusem do centrum Katowic. Połączenie bardzo dobre. Czasami uciążliwe są korki w godzinach szczytu. Zajęcia w późniejszych latach w szpitalach na terenie Katowic ale są dobrze skomunikowane z Ligotą. Na Ligocie jest pub Panorama w stylu lat 70-tych, również klub DSO przy akademikach UŚu. W centrum wiele knajp wzdłuż kultowej ul. Mariackiej, poza tym Spiż, Pomarańcza, Energy Club. Dla chętnych wyższej kultury nowoczesne Muzeum Śląskie przy Spodku Centrum Kongresowe z filharmonią, Teatr Wyspiańskiego, trochę dalej zoo w Chorzowie (największe w Europie). Można obalić mit Katowic jako miasta szarego i nudnego - jest pełno zieleni, ładne, odświeżone centrum.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na pewno nie warto opierać się na starych opiniach ŚUMu, bo wiele zmieniło się na lepsze. Sam jestem bardzo zadowolony z wyboru tej uczelni. Wiadomo że w beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu - czasami ciężkie walki w dziekanacie o zwykłe zaświadczenie lub problem ze zdobyciem książki w bibliotece. Warto pytać starsze roczniki o materiały elektroniczne, które ułatwiają życie. Ogólnie mogę polecić ten kierunek jak i samą uczelnie.

Tito


Studentka III roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, to fakt, trudno jest się przestawić w porównaniu do tego co było w liceum, ale wystarczy dobra organizacja i zostaje naprawdę dużo czasu wolnego. Co do książek, tak naprawdę i tak wszyscy uczą się z opracowań od starszych lat. W kolejnych latach jest coraz lepiej, tzn. coraz więcej czasu wolnego :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom niektórych zajęć jest idiotyczny - uczą pięć tysięcy razy tych samych niepotrzebnych, często nieaktualnych już rzeczy. Koła naukowe - tylko gdy chcesz pisać prace, jesteś na czwartym roku lub wyżej i "masz wtyki" - porażka. Czy naprawdę muszę pisać o możliwościach po tym kierunku?

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Miedzy studentami panuje super atmosfera, przynajmniej u mnie na roku. Z wykładowcami bywa różnie, są mega przychylni dla studentów a są i tacy co by oblali za oddychanie. Wyścig szczurów? Po co? Tylko idiota bawi się w coś takiego.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik to porażka - miejsca dostają studenci anglojęzyczni którzy i tak w nich nie mieszkają więc pokoje stoją puste. W okolicy uczelni jest pełno mieszkań do wynajęcia.

Życie w mieście

Na pierwszym i drugim roku wszystkie zajęcia są w jednym miejscu wiec nie ma problemu z dojazdami. A potem to już się chyba zdążycie zorientować nie? Nocne życie Katowic kwitnie w centrum!

Adelle


Student I roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki w porównaniu z liceum jest nieporównywalnie większa, aczkolwiek da się znaleźć czas na okazjonalne wyjście ze znajomymi, relaks czy hobby. Nie jest go dużo, ale umiejętne gospodarowanie czasem pozwoli na większość zaplanowanych rzeczy. Książki to kwestia indywidualna. Są przedmioty, do których podręczniki są niezbędne np. HISTOLOGIA, jak i również takie, które pozwolą Nam zaoszczędzić, a nawet jeśli już chcemy coś kupić, to w większości przypadków znajdzie się wersja elektroniczna, która pozwoli Nam zaoszczędzić :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Ciężko stwierdzić, gdyż Studenci pierwszego roku mają w tym aspekcie ograniczone pole manewru, aczkolwiek orientuje się, że jest dostępne wiele różnych kół naukowych, które pozwolą rozwijać się w ulubionych dziedzinach, np. Koło Anatomiczne, gdzie można się nauczyć preparować- dostępne po zaliczeniu przedmiotu :) Zajęcia są prowadzone na wysokim poziomie, wątpliwości rozwiewane, technologia też jest na bardzo wysokim poziomie, do dyspozycji różne fantomy do ćwiczeń, sale informatyczne, stół anatomiczny 3D, atlasy anatomiczne 3D, skafander geriatryczny. Biblioteka również dobrze zaopatrzona, cały czas dochodzą nowe pozycje, nie ma problemu z wypożyczeniem, zasady są jasne :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie zauważyłem żadnego wyścigu szczurów, studenci sobie pomagają udostępniając różne pomoce naukowe, tworzą grupy na Facebook'u, nikt nikomu pomocy nie odmawia, wykładowcy (przynajmniej Ci, z którymi miałem przyjemność obcować) stwarzali przyjazną atmosferę. Oczywiście można liczyć na pomoc starszego rocznika ;)

Jak jest z mieszkaniem?

Z mieszkaniem generalnie nie ma problemu, powstają nowe osiedla dookoła uczelni, tak więc nikt bezdomny nie zostanie. Z akademikiem się nie orientuję, ponieważ wynajmuję kawalerkę ok. dziesięć minut od uczelni i jestem bardzo zadowolony. Należy jednak pamiętać, że w Tej kwestii sprawdza się powiedzenie, " Im szybciej, Tym lepiej" , jak i również nie akceptować pierwszej lepszej oferty, gdyż wybór jest ogromny :)

Życie w mieście

Jeżeli chodzi o dojazd to nie orientuję się za bardzo, ale komunikacja miejska sprawnie działa, więc raczej nie będzie z Tym problemu. Warto pamiętać o godzinach szczytu, wtedy to najlepiej kupić prywatny odrzutowiec. Niestety, dzielnica jest słabo zaopatrzona w puby, kluby, hale czy inne Tego typu lokale. Trzeba jechać do centrum, aczkolwiek to nie stanowi problemu, jest pociąg, autobus, więc da się to rozwiązać. Należy też pamiętać, że kupienie alkoholu po dwudziestej trzeciej jest awykonalne, gdyż 'Żabka' zamknięta. Jest natomiast siłownia, i pewnie wiele innych rzeczy związanych ze sportem i rekreacją o których nie mam pojęcia. Jeżeli natomiast ktoś ma potrzebę zakupienia jakichś podręczników, to nie ma z Tym żadnego problemu, gdyż Księgarnia jest bardzo blisko Uniwersytetu i jak dotąd Mnie nie zawiodła :)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję, że poszedłem na ŚUM, gdyż to wbrew wyglądowi zewnętrznemu bardzo dobrze wyposażony Uniwersytet, ma bardzo dobrze wyposażone prosektorium, bogaty w różne sprzęty naukowe. Warto pewnie wspomnieć o Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej, czyli 'perełce' Uniwersytetu, w którym to odbywają się najróżniejsze symulacje i w którym znajdziecie wiele ciekawych rzeczy, o których pewnie Sam jeszcze nie mam pojęcia. Większość rzeczy odbywa się drogą elektroniczną, więc jak już mówiłem- staromodnie nie jest ;)

#Patryczeg


Studentka II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

bardzo duża ilość materiału do przyswojenia z dnia na dzień, wejściówki na większości zajęć, bez względu czy to medycyna ratunkowa za 1 ECTS czy anatomia za 12. Na początku bardzo trudno, później odrobinę lepiej, albo człowiek się przyzwyczaja. Nieprzespane noce niejednokrotnie, brak wolnych weekendów. Na książki wydałam około 1 tys zł na pierwszym roku a i tak większość pożyczałam w bibliotece. Potworny przeskok w porównaniu z liceum. Raz na jakiś czas zdarza się wolny weekend, albo człowiek nie ma siły się uczyć i odpuszcza. Mam wrażenie, że jak pierwszy rok wystarczyło dobrze ogarniać temat (większość wejściówek i kolosów na abcd), to drugi rok to znacznie większy koszmar, gdyż wejściówki są pisemne, literatury mnóstwo ale zajęć na uczelni znacznie mniej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

poziom zajęć zazwyczaj dosyć niski. Ciekawe i warte czasu jest zaledwie kilka przedmiotów, większość to rzeczy zbędne i zbyt szczegółowe, żeby zawracać sobie nimi głowę w przyszłości. Zaopatrzenie biblioteki świetne, chociaż nie zawsze wszystkie książki są od ręki. Konferencje organizowane przez uczelnię się zdarzają, jednak nieczęsto dla studentów. Koła naukowe dopiero od 3 roku mają sens i przyjmują studentów. Możliwości po skończeniu są różne. Można zostać w kraju, pracować prawie na wolontariacie z opłaconymi rachunkami, ale można też wyjechać za granicę, gdzie i standard życia i możliwości są znacznie większe. Póki co wstyd by mi było pokazać się w pracy z taką wiedzą jaką mam. Mam nadzieję, że kolejne lata czegoś mnie nauczą.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Bardzo przeciętne podejście asystentów do studentów. Często olewanie, odwalanie własnej roboty i tyle. Bardzo często niesprawiedliwe ocenianie, dopytywanie, żeby udowodnić, że nie zasługujemy na daną ocenę. Wykładowcy nie starają się aby student rozumiał daną kwestię, a tylko sprawdzają wiedzę nabytą z książek i udowadniają, że nie doczytaliśmy tego, co było na ostatniej stronie najmniejszą czcionką. Wykłady to często czytanie slajdów. Między studentami relacje dosyć dobre, ludzie pomocni, dużo materiałów od starszych lat. Studenci chętnie dzielą się materiałami między sobą na grupach na facebooku.

Jak jest z mieszkaniem?

akademik przy uczelni, standard bardzo niski, cena stosunkowo wysoka. Bez problemu znaleźć można fajne mieszkanie, za przeciętną cenę. Katowice są znacznie tańsze Kraków, a mieszkania tutaj są zaraz przy uczelni, więc nie trzeba dojeżdżać.

Życie w mieście

Dobry dojazd autobusami na uczelnię z centrum miasta. Ogólnie Śląsk jest dobrze skomunikowany. W mieście rozrywka na przyzwoitym poziomie, chociaż brakuje fajnych, niedrogich miejsc na studenckie spotkania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Myślę, że jakbym miała jeszcze raz wybierać, porządnie przemyślałabym Katowice. Jest ciężko, przywiązuje się wagę do każdego bzdetnego przedmiotu zamiast skupić się na rzeczach ważnych dla nas jako przyszłych lekarzy. Kończąc tą uczelnię będę miała pojęcie o wszystkich wyjątkach chorób, które wystąpiły u 10 osób na świecie, jednak podejrzewam, że nie do końca będę wiedziała jak osłuchać pacjenta czy rozpoznać zawał. Za mało przywiązuje się wagi do praktycznych przedmiotów, gdzie faktycznie mamy szansę się czegoś dowiedzieć, natomiast królują przedmioty, gdzie należy wbijać książki do głowy na pamięć. Kolokwia i egzaminy zazwyczaj są z najmniejszych drobnostek w książkach, które często nawet nie są naszymi podręcznikami. Przez to z większości przedmiotów jest prawie niemożliwe mieć lepszą ocenę niż 3 na koniec. Powoduje to frustrację u wielu studentów, którzy chcieliby mieć czas na normalne życie a nie tylko na książki, przy których wariujemy. Trwam na tych studiach tylko po to, żeby je skończyć i móc pracować jako lekarz. Myślę, że jak trafię na dobrych ludzi po studiach, którzy ze zrozumieniem podejdą do moich braków wyniesionych z uczelni, to mam szansę być dobrym lekarzem.

M.G.


Student II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

3x więcej, czasu wolnego stosunkowo mało, jedynie w weekendy. Na drugim roku więcej czasu

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo dobrze, wszystko jest

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Raczej ludzie sobie pomagają

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik od 300, mieszkania ok. 500 plus media

Życie w mieście

dobra (komunikacja), korki tylko o 8 i 16

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ciężko przewidzieć czy się spodoba, dużo się zmienia w trakcie nauki

Spokonasumie


Student II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej nauki niż w liceum, jeśli się nie kocha medycyny, to można zwątpić, później jest jeszcze więcej nauki, ale zajmuje ona mniej czasu, bo z czasem człowiek uczy się uczyć

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia od 2 roku są bardzo ciekawe, na 1 roku tylko niektóre. Biblioteka jest dobrze wyposażona, do dyspozycji jest też czytelnia oraz ebooki. Ciekawą opcją są częste warsztaty szycia chirurgicznego. Koła naukowe bardzo ułatwiają rozwijanie swoich pasji i wyjazdy na konferencje naukowe. Można także dołączyć do IFMSA Poland, co pozwala poznać nowych ludzi i przy okazji dużo się nauczyć, a także samemu edukować innych. Dla każdego coś dobrego :)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest dobra, ale jak wszędzie zdarzają się jednostki nastawione na sztuczny wyścig szczurów, który nie ma sensu, bo i tak wszyscy skończą te studia - o ile przebrną przez pierwsze 2 lata :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są przystępne porównując z innymi miastami. Plusem akademika jest to, że jest praktycznie obok uczelni.

Życie w mieście

Dobra komunikacja miejska, dużo opcji na spędzanie wolnego czasu aktywnie (basen, siłownia, fitness, rower...) lub mniej aktywnie (kina, teatry, NOSPR, filharmonia, ale też kluby i dyskoteki)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gorąco polecam ŚUM, ale tylko wytrwałym ;)

AJ


Student II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, ale jeśli dobrze zorganizuje się czas da się wszystko pogodzić z "życiem osobistym". 2 razy w tyg. zaliczenia z 2 przedmiotów + nauka na anatomię ale w większości bez konsekwencji.plus nauka na kolokwia i inne zaliczenia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć dobry, książki da się spokojnie wypożyczyć z biblioteki jeśli się w porę za to zabierze, jednak kilka warto mieć swoich. kierunek przyszłościowy.,

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W moim przypadku atmosfera super, ludzie także

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny akademików ok 350, mieszkań 500 za 2kę do 800 za jedynkę , blisko uczelni. życie w akademiku specyficzne, ale jeśli nie potrzebujesz wielkich luksusów jest super, dużo ludzi, dużo znajomych, mało miejsca

Życie w mieście

Uczelnia na Ligocie, gdzie szczerze mówiąc nie ma nic , dojazd do centrum ok 20 -30 min , popołudniami super korki wszędzie

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jak najbardziej polecam, niskie progi, dużo miejsc , dużo ludzi, prowadzący w większości w porządku, da się przeżyć

lilo


Studentka II roku (Katowice), luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej. Są przedmioty bardziej i mniej interesujące.. (generalnie co kto lubi, na 2 roku są już dużo ciekawsze rzeczy). Czas wolny jest, to zależy tylko od twojej samoorganizacji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kadra rozumiejąca studentów, liczne koła naukowe, asystenci są zaangażowani, możliwość udziału w konferencjach, szczególnie w ramach kół. Ogromna biblioteka z licznymi filiami. Zajęcia na wysokim poziomie. Robimy dużo fajnych rzeczy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

NIE MA TU WYŚCIGU SZCZURÓW. Każdy dzieli się pytaniami, opracowaniami, pomagamy sobie. Atmosfera jest super! Imprezy sa genialne.

Jak jest z mieszkaniem?

akademik około 350- 400 zl za 3 osobowy pokój. Zależy od standardu. Mieszkania 1 km od uczelni wynająć można za ok 600 zł. Im bliżej tym drożej, ale komunikacja miejska jest dobrze zorganizowana, częste połączenia.

Życie w mieście

dobra komunikacja miejska, kluby, restauracje głównie w centrum Katowic. Ligota jest dzięki temu dosyć spokojnam cicha i bezpieczna :) wszelkie atrakcje w centrum, jakies 15-20 min autobusem :) na ligocie są student bary, restauracje ofc.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie sugerujcie się, że Kato to mordor. To już dawno przeszłość. Nawet asystenci się z tego śmieją. :D

anonimowa.


Studentka II roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo więcej nauki niż w LO, około 4h dziennie nauki, jeden dzień weekendowy często można zrobić sobie wolny... na drugim roku wg mnie jest już dużo więcej luzu, ale trzeba uczyć się na bieżąco...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia prowadzone są na bardzo wysokim poziomie, jeżeli chodzi o większość poważnych przedmiotów, często prowadzą je wielkie sławy, uznani profesorowie i naukowcy, możliwości rozwoju są ogromne, gdyż w GOP mamy bardzo wiele różnie wyspecjalizowanych szpitali, ośrodków dydaktycznych etc. Koła naukowe działają prężnie, lecz własnym torem i polecam je starszym rocznikom.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców jest bardzo różne, to zależy od katedry... wyścig szczurów niekoniecznie, w dużej mierze sobie pomagamy i nie ma niezdrowych sytuacji. Przy tak dużej liczbie studentów na roku, współpraca jest niezbędna ;) odbywają się różne imprezy etc.

Jak jest z mieszkaniem?

W akademiku jest dość tanio, można wybrać odpowiadający nam standard w pokoju... z racji profilu uczelni raczej w akademikach jest spokojnie i z poszanowaniem spokoju innych ;) mieszkania w dzielnicy uczelnianej są niestety dość drogie, ceny porównywalne z warszawskimi, ale już np. w okolicach wydziału zabrzańskiego o wiele tańsze.

Życie w mieście

Bardzo dobre skomunikowanie, wiele możliwości spędzania czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam szczerze! wybór uczelni był dość przypadkowy, ale jestem zadowolona z poziomu i chociaż czasami bywa bardzo ciężko, nie żałuję ani chwili spędzonej na śumie!

nie-fanka biochemii