Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku - opinie

Czytelnia Biblioteki Głównej UMB - By Pharynx, CC BY-SA
Czytelnia Biblioteki Głównej UMB - By Pharynx, CC BY-SA

W niniejszym artykule znajduje się 9 opinii studentów kierunku lekarskiego studiujących na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku. Ostatnia opinia pochodzi z marca 2017 roku.

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka I roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest bardzo dużo, wszystko zależy od organizacji czasu, jeżeli się chce, można umieć, pójść na imprezę, spotkać się ze znajomymi i wszystko zaliczyć. Nie warto tylko robić sobie zaległości.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daje bardzo dużo pozazajęciowych możliwości rozwoju.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście większości wykładowców i asystentów jest bardzo w porządku, nie odczułam wyścigu szczurów w mojej grupie, chociaż wiadomo, że czasem na roku ktoś taki się trafi.

Jak jest z mieszkaniem?

Cena pokoju w akademiku wynosi ok. 450 zł za dwuosobowy, pokój w mieszkaniu można wynająć za 500-600 zł, co jest dobrą ceną w porównaniu do jeszcze większych miast.

Życie w mieście

Miasto nie powala, ale jest dość przyjemne, jeśli mieszka się w centrum tak jak ja, to właściwie nie korzysta się z komunikacji miejskiej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Absolutnie nie żałuję wyboru uczelni, znakomita większość wykładowców jest w porządku, ludzie świetni, a wyniki LEK-u pokazują, że poziom także. :)

Kasia


Student VI roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Znaczny przeskok liceum-studia, ciężki do ogarnięcia w październiku, potem człowiek się po prostu przyzwyczaja i znajduje na to swój sposób. Musisz lubić ten kierunek, inaczej będzie na prawdę ciężko lub awykonalnie... ale jeśli to jest to co lubisz na pewno da się ogarnąć, najtrudniejsze są początki ;)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kierunek sam w sobie jest bardzo atrakcyjny, dając potem możliwość satysfakcjonującej pracy. Zajęcia zależą od prowadzącego. Zdecydowanie zbyt mało obowiązkowych podr w bibliotece.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera głównie zależy od studentów na roku, a z tym bywa różnie, jak trafisz. Asystenci w większości bardzo przyjaźni ;)

Jak jest z mieszkaniem?

Jeśli chodzi o stancję można znaleźć spokojnie do 450-500 zł/pokój w okolicy 10 min dojazdu miejskim busem, do 600 zł/pok do 5 min pieszo.

Życie w mieście

W ciągu dnia tak do 20 myślę że nie ma problemu z dojazdem w żadne miejsce z centrum i okolic, trochę gorzej bywa z tym po 20 i z dalszych okolic miasta, ale ja nigdy nie narzekałem. Wystarczająca ilość rozrywek jak na pozostałą ilość wolnego czasu poza nauka i czasem dla Najbliższych ;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym miał wybrać jeszcze raz czy kierunek czy miasto studiów znów byłby to UMB, bez zawahania i na 100% ;)

Stas Adamski


Student III roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo duży przeskok, dużo więcej nauki na pierwszym roku niż w liceum, ale tego trzeba się spodziewać na każdej uczelni medycznej :) Książki można spokojnie zdobyć w bibliotece i nie trzeba nic kupować, a jeśli ktoś potrafi sobie zorganizować czas to zostanie też trochę wolnych godzin.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć zależy od zakładu, generalnie jest satysfakcjonujący; biblioteka jest dość dobrze zaopatrzona, co roku dokupuje nowe książki wskazane przez studentów jako potrzebne; koła naukowe, warsztaty i konferencje są dostępne dla chętnych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście asystentów i wykładowców jest zadowalające, z pewnością dużo lepsze niż słyszy się o innych uczelniach; inni studenci są pomocni, "starsi" dzielą się materiałami i nie zaobserwowałam wyścigu szczurów.

Życie w mieście

Większość budynków uczelni znajduje się w jednym miejscu, więc wszędzie jest blisko; miasto jest dobrze skomunikowane, nawet z obrzeży miasta można na uczelnię dojechać w pół godziny; w mieście są dostępne kina, teatry, dyskoteki, opera, restauracje, kluby sportowe.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru UMB, uczelnia na tle innych uniwersytetów medycznych wyróżnia się przede wszystkim nowoczesnymi budynkami, miłą atmosferą, brakiem wyścigu szczurów i dobrą organizacją nauczanych przedmiotów (inne uczelnie lubią kłaść nacisk na mało istotne przedmioty, nie dając czasu na naukę tych ważniejszych), czego efektem jest najlepiej zdawany egzamin lekarski w Polsce w kilku ostatnich sesjach egzaminacyjnych.

medium


Student II roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu do liceum nauki jest więcej, zazwyczaj mniej też jest czasu. Największy problem stanowi na początku przestawienie się na tryb uczenia się materiału, który dopiero na ćwiczeniach będzie realizowany. Jeśli chodzi o czas na naukę, to to kwestia mocno indywidualna - mi nie zdarzyło się ani razu, żebym nie przespał nocy czy siedział do 3 nad ranem z kubkiem kawy, a zdawałem większość w pierwszych terminach. Na drugim roku nie jest jakoś szczególnie inaczej.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na Uniwersytecie działają prężnie koła naukowe i wiele organizacji studenckich, regularnie organizowane są jakieś ciekawe warsztaty czy spotkania. Biblioteka jest dobrze wyposażona, a czytelnia sprawia, że nie chce się stamtąd wychodzić. Można rozwijać się na niemal każdym polu.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Większość zakładów na pierwszym roku jest niesamowicie przychylna studentowi - prym wiedzie tutaj naprawdę fantastyczny Zakład Anatomii Prawidłowej, z bardzo miłymi i rzeczywiście chętnymi do pomocy asystentami. Na roku jest mniej osób niż w takiej Warszawie czy Łodzi, bo tylko około 200, przez co dużo łatwiej zintegrować się z innymi grupami. Nie zauważyłem jakiegoś rzucania sobie nawzajem kłód pod nogi, wymiana giełdami/materiałami między rocznikami czy grupami na jednym roku jest bardzo intensywna i zawsze można liczyć na czyjąś pomoc.

Jak jest z mieszkaniem?

W Białymstoku dla studentów UMB są 2 akademiki: DS1 (starszy, przy samej uczelni, pokoje są tańsze, ale i w nieco gorszym stanie) oraz DS2 (nieco dalej, bliżej szpitala, stosunkowo nowy, nieco droższy, tu też mieszkają studenci z English Division). Jeśli zaś chodzi o mieszkania, to cena kawalerki w centrum bądź bliskiej okolicy to koszt min. 800 zł, pokój w mieszkaniu 2-3 osobowym w stosunkowo dobrym standardzie to wydatek 500-700 zł. Przy wyborze mieszkania warto zwrócić uwagę na bliskość przystanku autobusowego i gdzie z niego dojedziemy, na najbliższy nam sklep spożywczy, ewentualny parking pod blokiem. Warto też dowiedzieć się, jakie ogrzewanie jest w mieszkaniu, by cena za zimowe miesiące nie zmroziła nam krwi. :-)

Życie w mieście

Komunikacja miejska to jedynie autobusy, ale za to można bez problemu dojechać nimi szybko na drugi koniec miasta. Białystok oferuje mnóstwo ciekawych lokali, szczególnie w okolicy Rynku Kościuszki, gdzie miło można spędzić czas po zajęciach. Na wiosnę miasto zakwita zielenią i kwiatami, do tego bez przerwy napotykamy się na kolejne parki, skwery czy las(!).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dlaczego Białystok? Piękne miasto, mili ludzie i, przede wszystkim, najlepiej przygotowująca do LEK-u uczelnia medyczna w kraju. :-)

W.


Studentka III roku, marzec 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Materiał do matury jest porównywalny do części materiału na jedno kolokwium, trzeba naprawdę ciężko pracować.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Moim zdaniem najbardziej przyjazny wydział lekarski w Polsce - bardzo dobre wyposażenie biblioteki, pierwszoroczniacy dostają wyprawkę książkową z większością podręczników na szkoleniu bibliotecznym, miejsca odbywania się różnych zajęć są oddalone o max. 15 minut piechotą. Kierunek lekarski polecam tylko z jednoczesną nauką języka obcego i myślą o wyjeździe, nikt przy zdrowych zmysłach nie zostanie po nim w Polsce, gdzie płaca dla lekarza stażysty jest na poziomie płacy minimalnej, a lekarza rezydenta (przez 5-6 lat specjalizacji niższa niż zarobki na kasie w supermarkecie).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na uczelni nie jest stosowane tzw. ocenianie wg zmodyfikowanej krzywej Gaussa, nie ma też założenia, że na każdym roku musi odpaść np. minimum 50 osób (odpadają tylko ci, którzy się naprawdę o to postarają), dzięki czemu nie ma wyścigu szczurów, większość wykładowców i asystentów jest w porządku.

Jak jest z mieszkaniem?

Jedynka w akademiku - 480 zł, dwójka - 320, utrzymanie zdecydowanie tańsze niż w większych ośrodkach, dwa akademiki, chyba niemal każdy kto składa podanie, dostaje miejsce. Koszt wynajmu pokoju w centrum - ok.600 zł z rachunkami, parę przystanków od uczelni - ok. 500 zł.

Życie w mieście

Jeśli mieszka się w centrum nie ma potrzeby dojazdów na uczelnię (z paroma małymi wyjątkami w późniejszych latach, ale to dojazd autobusem przez kilka tygodni i tyle). Miasto (pomimo opinii Polski B) rozwija się, jest w nim bardzo dużo zieleni, główna siedziba uczelni to pałac w parku, są teatry, kina, opera, organizacje studenckie, kluby. To dość spokojne miasto, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

UMB już drugi raz z rzędu uplasowało się na pierwszym miejscu pod względem średniej wyników absolwentów z lekarskiego egzaminu końcowego, uniwersytet ma wysoki poziom. Jeśli koniecznie chcesz iść na lekarski, to idź do Białegostoku, to najmniej masochistyczny wybór.

Katarzyna


Student II roku, maj 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

W porównaniu do szkoły średniej nauki jest o wiele więcej, ale z czasem da się przyzwyczaić. Z perspektywy czasu początek był trudny nie tylko ze względu na ilość materiału, ale również na fakt przebywania w całkowicie nowym miejscu wśród obcych w tamtym momencie ludzi. Jeśli chodzi o przedmioty to na UMB na pierwszym roku z dużych przedmiotów mamy anatomię, biochemię, histologię z embriologią i biofizykę. Ten ostatni przedmiot objętościowo duży nie jest, ale ludzie na niego narzekali (włącznie ze mną) ze względu na bardzo ograniczone prostudenckie podejście. Jeśli chodzi o 3 pozostałe to: Anatomia - fajny przedmiot, bardzo dobrze prowadzony, asystenci nastawieni na nauczenie studentów, a nie ich uwalenie. Początkowo sprawia problemy ze względu na obowiązującą łacinę, ale uwierzcie mi po miesiącu szybciej będziecie łapać nazwy łacińskie, niż polskie. Biochemia - profesor bardzo prostudencki, ćwiczenia bardzo przyjemne. Generalnie ciężkość przedmiotu odczuwa się 5 razy w ciągu roku - 4 kolokwia + egzamin. Generalnie u nas biochemia jest trochę nietypowa, bo zarówno kolokwia i egzamin mają formę opisową, ale na spokojnie idzie ogarnąć :) Histologia - wszystko zależy od asystenta na którego się trafi. Dla niektórych zaliczenie ćwiczeń było problemem ze względu na upierdliwość prowadzącego, któremu nie podobał się odcień różu lub fioletu. Ogólnie zmienił się kierownik tego zakładu i cały czas są wprowadzane zmiany, więc ciężko powiedzieć w jakim kierunku to będzie szło. Pozostałe przedmioty z wyłączeniem pierwszej pomocy, gdzie można się ciekawych rzeczy dowiedzieć funkcjonują na zasadzie wynudzenia się.

Do wad uczelni zaliczyłbym obowiązkowe wykłady, które jak dla mnie nic nie wnoszą. Wiedzę zdobywa się pracą indywidualną w mieszkaniu/bibliotece, a wykłady się generalnie przesypia. Jeśli chodzi o plan to pierwszy rok ma plan elegancki, a drugim z tym planem jest gorzej (niektóre grupy mają dużo bezsensownych okienek). Jak będzie dalej? Zobaczymy :)

Jeśli chodzi o książki... Po szkoleniu bibliotecznym bochenka się na pewno dostanie, a co do reszty książek zależy od wylosowanego numerka :) Jeśli chodzi o biochemię obowiązuje tylko jedna książka, której autorem jest poprzedni kierownik zakładu profesor Bańkowski. Histo - starczy Zabel, dla ambitnych Sawicki. Jeśli chodzi o anatomię - ucz się z czego chcesz, byleby pod rozpiskę na stronie zakładu.

Czas wolny - dla chcącego nic trudnego. Poza nauką ludzie spotykają się, chodzą do kina, na siłownię, udzielają się w IFMSA. Jak człowiek umie zagospodarować dobrze czasem problemu nie będzie :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

UMB jest obecnie krajowym naukowym ośrodkiem wiodącym i to czuć. Generalnie działa wiele kół naukowych, sekcja sportowa, organizacje kulturalne, także do wyboru do koloru. Jeśli chodzi o kierunek studiów nie ma co go rozpatrywać w sferze marzeń. Zarówno studia, jak i przyszła praca to jest zapierdol, który w naszym kraju nie jest doceniany... Niestety... Ale jedno jest pewne. Po zakończeniu edukacji będzie się pracowało w wyuczonym zawodzie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o podejście asystentów to jest tak jak wszędzie - bywa różnie: od zaangażowanych po olewających temat poprzez miłych i chcących uwalić. Ale ostatecznie da się przeżyć. Jeśli chodzi o ludzi to w znacznej większości baaaaaardzo spoko, rzekłbym nawet zajebiści, chociaż rodzynki też się zdarzają. Idąc na studia nie spodziewałem się, że poznam tyle wspaniałych ludzi. Wyścigu szczurów nie odczuwam na własnej skórze. Dzielenie się materiałami - zjawisko powszechne :)

Jak jest z mieszkaniem?

Można mieszkać w akademiku lub znaleźć stancję. Jeśli chodzi o mieszkania w granicach 400-600 zł można wynająć pokój z wliczonymi mediami i internetem :)

Życie w mieście

Białystok to nie Warszawa, odkryciem stulecia to nie jest. Miasto moim zdaniem sielskie, spokojne. Nie oznacza to, że nie ma gdzie wyjść. Są kluby, kina, fajne knajpy. Moje potrzeby są przez to miasto zaspokojone :D

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Po pierwsze - dobrze przemyśl decyzję, czy medycyna to jest na pewno to co chcesz w życiu robić, bo nie oszukujmy się, lekki kawałek chleba to nie jest. Po drugie moim zdaniem poziom na uczelniach jeśli chodzi o kwestię dydaktyczną jest zbliżony - wszyscy uczymy się z tych samych książek, także decyzję o wyborze miejsca studiowania moim zdaniem nie warto uzależniać tylko od miejsca w rankingu, ale również od czynników ekonomicznych, odległości od domu itp. Po trzecie - jeśli stwierdzisz, że podejmujesz właściwą decyzję i dostaniesz się na studia to nie przejmuj się ewentualnym porażkami, idź do przodu, by osiągnąć wymarzony cel.

Jeśli chodzi o Białystok - to nie jest dziura zabita dechami, bo leży na wschodzie. Dla mnie to fajne miasto z dobrą uczelnią medyczną. Także, jeśli chodzi o UMB - polecam :)

Snajperrr


Student VI roku, marzec 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo zależy od tego jak rygorystycznie podchodziłeś do swoich ocen w liceum. Nauki jest oczywiście więcej. Egzamin na koniec roku na pewno zawiera więcej zagadnień niż na maturze z danego przedmiotu, i są to rzeczy totalnie nowe, z wieloma pojęciami spotkasz się po raz pierwszy. Jeśli systematycznie podejdziesz do nauki to czasu zostaje na wszystko, włącznie z rozwijaniem nowych pasji i poznawaniem mnóstwa ludzi. A do tego akurat klimat w Białymstoku bardzo sprzyja. Nauczyciele, zwłaszcza na pierwszych rocznikach są bardzo otwarci i pomocni: Anatomia czy Histologia jest prowadzona w naprawdę miłej, partnerskiej atmosferze. Największy stres to wstyd przed samym sobą jak się czegoś nie umie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Pierwsze lata są super. Na zajęciach robi się dużo praktycznych rzeczy, których znaczenie dostrzega się dopiero pod koniec studiów. Biblioteka ma zawsze problem z ilością książek, bo nie ma co ukrywać są one po prostu drogie. Zakupienie wszystkich podręczników na dany rok to koszt ponad 1 tys zł, dlatego gdy tylko student zorientuje się, że można daną książkę wypożyczyć to to robi. Na szczęście wystarczy polajkowac profil biblioteki na fb i można być na bieżąco. Ja osobiście nie kupowałem książek przez ostatnie 3 lata, więc zasoby Biblioteki nie są takie małe.
Jeśli chodzi o możliwości rozwoju to jest tego mnóstwo: Klub Kabaretowy CoNieCo, Radio Supeł, Grupa BUM, IFMSA i Agencja Fotograficzna, a poza tym jeszcze kilka. Jeśli ktoś gra, pisze, fotografuje lub chce zacząć to robić to ma bardzo wiele możliwości. Ja sam nigdy nie sądziłem, że znajdę czas na medycynie na takie rzeczy, a jednak udało się.
Każdy Zakład/Klinika ma Studenckie Koło Naukowe dlatego jeśli tylko ktoś jest już trochę zdecydowany w którym kierunku chce iść to warto zacząć tam działać choćby już na drugim roku. Atmosfera, w niektórych kołach jest bardzo otwarta i studenci robią bardzo fajne projekty, które dają możliwość wyjazdu na zagraniczne konferencje. A poza tym łapie się mnóstwo kontaktów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Co do wyścigu szczurów to rozmawiając z moimi kolegami z innych Uczelni podtrzymuje zdanie, że ścigają się tylko Ci którzy chcą się ścigać. Zawsze na roku znajdzie się kilka takich osób, ale zdecydowana większość stara się pomagać sobie nawzajem. Roczniki mają wspólne maile lub Google Drive na którym zbierane są materiały, wykłady itp. Sam nie często chodzę na wykłady i nigdy nie miałem problemu żeby któryś później dostać od kogoś z roku. Uczelnia jeśli chodzi o Władze jest moim zdaniem bardzo spoko, nie stara się nikomu utrudniać życia. Oczywiście są osoby które mają problemy ze zdaniem itp. ale przecież jak się idzie na te studia to nauka powinna być wysoko w priorytetach.

Jak jest z mieszkaniem?

Ja mieszkałem 4 lata w akademiku. Teraz 2 lata na mieszkaniu. Nie ma co opisywać szczegółowo bo każdy mniej więcej się spodziewa jak to może wyglądać. Zabiję tylko jeden mit. Akademik medyka to nie akademik na innej uczelni, większość ceni ciszę i spokój, więc okazji do nauki jest aż za dużo. Co do innych spraw to Akademik Nr 1 jest w centrum przy Pałacu Branickich, a sama uczelnia jest prawie w całości położona w jednym miejscu, więc w 10-15 pieszo jesteś w stanie dotrzeć praktycznie wszędzie.
Ze swojej strony polecam spróbować zamieszkać w akademiku na pierwszych latach, bo można dzięki temu poznać baaaardzo dużo ludzi, a to bardzo procentuje (materiały, wskazówki, porady odnośnie asystentów). W akademiku jest też Gabinet Lekarza jak by ktoś potrzebował zwolnienia, a także większość organizacji ma w nim swoje siedziby.
Cenowo wychodzi ok 150-200 zł mniej niż za mieszkanie.

Życie w mieście

Białystok to nie Kraków czy Warszawa. Nikogo tym nie zaskoczę. Z drugiej strony, żeby dobrze sobie radzić na studiach ciężko byłoby od środy do niedzieli ciągle "brać udział w wydarzeniach kulturalnych".
Jeśli raz na dwa tygodnie chcesz wyjść do teatru/ opery czy na koncert to z pewnością się nie zawiedziesz.
W mieście są tylko autobusy. Za to jest ich dużo i docierają z grubsza wszędzie, ale po co nimi jeździć skoro wszystko jest tak blisko siebie położone, a poza tym otoczone parkami.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia jest nastawiona na naukę (Krajowy Naukowy Ośrodek Wiodący).
Jeśli ktoś chce się rozwijać w tym kierunku, a nie tylko uzyskać dyplom to ma świetnie przygotowany start w samodzielną karierę naukową.
Co do wyboru to nie żałuje swojej decyzji, pomimo że pochodzę z zupełnie innego krańca Polski. Na szczęście jest już kilka pociągów z Białegostoku do Wrocławia, Poznania czy Katowic, więc dom nie jest wcale tak daleko.

Raf


Studentka I roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki na pewno jest spora. Materiał trzeba przyswajać na bieżąco i ciężko jest usiąść np. nad anatomia dzień przed kolokwium i dobrze się przygotować. Systematyczność jest niezbędna. Przy solidnej, systematycznej pracy ok 3h dziennie myślę ze spokojnie da się wszystko pozaliczać:) Materiałów, książek jest sporo. Na szczęście z pomocą przychodzą starsze roczniki, które podrzucają materiały/spisane wykłady czyli wszystko co niezbedne:)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć bardzo dobry, szczególnie anatomii. Wszyscy asystenci miło nastawieni do studentów:) Biblioteka mieszcząca się w skrzydle Pałacu Branickich jest dobrze zaopatrzona i co pewien czas są dokupowane coraz to nowe publikacje i książki. Występuje możliwość zapisania się do IFMSA- Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny i wyjazdów za granice na praktyki i wymiany naukowe. Działa tez program Erasmus. Oprócz nauki jest tez czas na zabawę w klubie studenckim Herkulesy. Po zakończonych studiach jest możliwość rozwoju naukowego na naszej uczelni lub podjęcia pracy w szpitalach w całej Polsce m.in. właśnie w Białymstoku gdzie niedawno odnowiono i dobudowano skrzydło do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Studiowanie na tej uczelni daje dużo frajdy a poza tym nie każdy może pochwalić się studiowaniem na uczelni, która mieści się w prawdziwym Pałacu!:)

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo przyjemna. Na prawdę KAŻDY asystent jest przyjaźnie nastawiony do studenta. Nikt nie patrzy na nas z góry ponieważ sam pamięta, ze tez był kiedyś studentem:) Nie czuje się typowego "wyścigu szczurów", relacje są przyjazne.

Życie w mieście

Pałac Branickich, w której znajduje się siedziba uczelni, znajduje się w ścisłym centrum Białegostoku. 5 min do Rynku z barami/knajpkami, kilka minut do przystanków, z których odjeżdża większość autobusów. Wszędzie jest blisko.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Serdecznie polecam wybór tej uczelni, sama jestem pozytywnie zaskoczona gdyż nie spodziewałam się że atmosfera nauki będzie tak przyjemna:)

M.


Studentka II roku, grudzień 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwsze dni, miesiące studiowania to spory przeskok z wymagań licealnych (ilość materiału do przyswojenia, czas na opanowanie danej partii zagadnień, sposób sprawdzania naszej wiedzy) na studenckie realia. Po pierwszym przekartkowaniu atlasu i podręcznika do anatomii każdy jest pełen obaw i wątpliwości, czy zdoła podołać wymaganiom. Na szczęście z czasem wypracowujemy taki tryb nauki, który sprawia, że przy pewnej dozie wysiłku (bez niego na tych studiach niestety się nie obejdzie, nie ma co liczyć na bezkarne lenistwo przez pół roku ;)) udaje nam się zdawać kolejne kolokwia, mieć jakieś życie towarzyskie (zależnie od upodobań, naukowych ambicji i szybkości przyswajania wiedzy może być ono bardziej lub mniej rozbudowane, to już zależy od nas samych) i trochę czasu w zapasie na inne pasje, relaks przed telewizorem czy rozwijanie kulinarnych umiejętności.

Na UMB pierwszoroczni muszą zmierzyć się z czterema budzącymi powszechną grozę przedmiotami: anatomią, biochemią, histologią z embriologią oraz biofizyką. Podana kolejność oddaje moje subiektywne zdanie odnośnie "wielkości" przedmiotu - tj. czasu, który musisz poświęcić na naukę (ranking "nieprzyjazności" zakładów prowadzących te przedmioty, a tym samym wymagań i innych uwarunkowań z tym związanych byłby dokładnie odwrotny, więc można by rzec, że to się nawet fajnie równoważy ;)). Nie mniej będąc już na II roku myślę, że umieszczenie tych przedmiotów na roku I w przypadku UMB jest dobrym rozwiązaniem. Oczywiście wymaga to sporego nakładu pracy, ale zakłady porozumiewają się między sobą i w miarę możliwości starają się w taki sposób rozplanować terminy kolokwiów, żeby był czas na naukę do każdego przedmiotu. Poza tym, nawet jeśli komuś z czegoś powinie się noga, przy odrobinie chęci i zapału da się wypracować jakieś wyjście awaryjne - uczelnia jest raczej prostudencka i nie chlubi się masowym eliminowaniem nazwisk z listy studentów. Rezygnują przede wszystkim osoby, którym zwyczajnie nie leży ten kierunek i codzienne zmuszanie się do nauki albo takie, które z jakichś powodów osobistych muszą przerwać studia.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Myślę, że poziom zajęć nie powinien znacząco odbiegać na żadnej z uczelni medycznych - wiadomo, są przedmioty prowadzone lepiej, w ciekawszy i efektywniejszy sposób, są i takie, na których tylko ci poduszki brakuje do pełni szczęścia. Nie mniej jednak na studiach najważniejszą część pracy wykonujemy samodzielnie - w domowym zaciszu, tudzież w zaciszu czytelni, jak również angażując się w działalność kół naukowych, uczestnicząc w dyżurach na oddziałach, które interesują nas pod kątem przyszłej pracy. Często mając świeżo w pamięci lata szkolne, kiedy to w większości przypadków byliśmy prowadzeni za rękę przez nauczycieli, którzy chuchali na nas i dmuchali, żeby przerobić każde możliwe maturalne zadanie, oczekujemy tego samego na studiach. Przy takiej postawie myślę, że będąc na jakiejkolwiek uczelni doznamy rozczarowania.

Zaopatrzenie biblioteki na UMB jest nie najgorsze, przy odpowiednio wczesnej rezerwacji książek (odbywa się ona online) można dostać praktycznie każdą, której potrzebujemy. Poza tym do niektórych mamy dostęp online, no i niektórzy lubią uczyć się w czytelni, która na UMB jest wyjątkowo klimatyczna, a tam można zatapiać się we wciągających do reszty knigach ile tylko chcemy.

Na uczelni prężnie działa stowarzyszenie IFMSA, które organizuje spotkania ze specjalistami różnych dziedzin, warsztaty (szycie chirurgiczne, kardiologiczne z osłuchiwania, komunikacja z pacjentem w medycynie paliatywnej, medycyna ratunkowa itd.), akcje charytatywne na rzecz szpitala dziecięcego i wiele innych. Studenci we własnym zakresie starają się również współpracować z innymi instytucjami organizując kursy języków obcych w zakresie słownictwa medycznego, kursy języka migowego itd. Nie zapominajmy, że uczelnię w dużej części tworzą sami studenci - to właśnie nasze (i wasze w przyszłości) pomysły są wcielane w życie i stają się później jej chlubą.

Poza uczestnictwem w różnego rodzaju kołach i warsztatach ściśle związanych z kierunkiem studiów, studenci angażują się w działalność studenckich sekcji sportowych (m.in. sekcji pływackiej, sekcji wspinaczki), organizacji takich jak klub CoNieCo czy uczelniane radio, czasopismo "Młody Medyk", chór UMB (pierwsze przesłuchanie odbywa się na zajęciach anatomii - polecam, można po latach odkryć swój talent), a także poza uczelnią - zajęcia z zumby, siłownia, spotkania organizowane przez duszpasterstwo akademickie oraz prawosławne bractwo studenckie.

Na marginesie - myślę, że w tym momencie nasuwa się jasna odpowiedź na pytanie, czy na tych studiach istnieje pojęcie czasu wolnego - rdzeń większości tych organizacji tworzą właśnie studenci lekarskiego ;).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest na ogół bardzo przyjazna. Wiadomo, czasem tej czy owej grupie trafi się asystent, do którego większość sympatią nie pała, nie mniej jednak nie mamy w kadrze jakichś ogólnopolskich legend, o których przerażającym stosunku od studenta można by pisać horrory czy powieści sensacyjne. Mogę dodać, że Zakład Anatomii jest często mile wspominaną jednostką po latach.

Wśród studentów nie zauważyłam jakichś mitycznych wyścigów szczurów, dzielimy się posiadanymi materiałami, własnymi opracowaniami, razem tworzymy bazy pytań z kolokwiów i egzaminów. Na swoim roku, jak również wśród innych roczników oraz kierunków poznałam grono wspaniałych osób, z którymi mam nadzieję utrzymywać kontakt również po opuszczeniu murów uczelni.

Życie w mieście

Białystok można kochać albo nienawidzić za to, że jest stosunkowo spokojnym miastem - jak to niektórzy mawiają - bardziej sprzyjającym nauce niż imprezowaniu. No, ale dla chcącego... zawsze się coś znajdzie :).

Chyba największym plusem studiowania na UMB jest fakt, że wynajmując mieszkanie w centrum lub mieszkając w akademiku na pierwszych latach każde miejsce zajęć jest do osiągnięcia 5-15 minutowym spacerkiem. Później również większość zajęć ma miejsce w szpitalach położonych w centrum, za wyjątkiem dwóch czy trzech przedmiotów, na które trzeba będzie podjechać autobusem do dalej położonych szpitali. Pozwala to zaoszczędzić trochę pieniędzy, zresztą ogólnie Białystok jest stosunkowo "tanim miastem", o czym więcej mogą powiedzieć osoby przyjezdne.

W ostatnich latach galerie handlowe wyrastają u nas jak grzyby po deszczu, klimatycznych pubów czy kawiarenek też trochę jest, podobnie jak miejsc w centrum miasta, gdzie można zjeść domowy obiad za kilka, kilkanaście złotych. Wokół uczelni, której siedziba mieści się w zabytkowym Pałacu Branickich roztacza się park, w którym wiosną można sobie odpocząć pomiędzy zajęciami, a w inne pory roku pozachwycać się jesienną czy zimową szatą na poprawę humoru. Białystok brzydki i przygnębiający na pewno nie jest, mnie przynajmniej mieszka tu bardzo dobrze. Legendarnego białego niedźwiedzia jeszcze nie spotkałam, ale cały czas mam się na baczności i w razie czego doniosę o tym fakcie ;).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Na ten moment nie żałuję wyboru ani uczelni, ani kierunku studiów. Był to wybór w pełni świadomy i przemyślany. Czas pokaże, co będzie dalej - mam jednak, jako optymistka z natury, cichą nadzieję, że będzie tylko lepiej ;).

Białostoczanka

Komentarze

Obrazek użytkownika Białostoczanka

Małe sprostowanie: "ranking "NIEprzyjazności" zakładów prowadzących te przedmioty (...)", bo trochę nielogicznie wyszło ;).

Dodam jeszcze, że jako minus uczelni wskazałabym obowiązkowe wykłady. Zwłaszcza że z roku na rok coraz restrykcyjniej sprawdzana jest obecność i niejednokrotnie wykładowcy żądają zdeponowania zwolnień lekarskich. A przychodzenie na usypiający półtoragodzinny monolog trwający do godziny 18 czy nawet 19.30 tylko po to, żeby złożyć należny podpisik jest niesamowicie frustrujące.

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos
Już naniosłem powyższą poprawkę do tekstu. Dzięki za dodatkowy komentarz :)
Obrazek użytkownika studentumb

Rzeczywiście mieszanie odczynników na biochemii czy zliczanie promieniowania na biofizyce przydaje się w przyszłości...
Szkoda,  że nikt nie opisał sytuacji polskojęzycznych studentów na klinikach, na których większość ćwiczeń polega na podpierania ścian na korytarzach i czekaniu na prowadzącego, który np; w tym samym czasie ma seminarium z innymi studentami. Poziom kształcenia umiejętności praktycznych jest na większości klinik tragiczny, wymaga się od nas pewnych umiejętności, których niestety nie mamy gdzie się nauczyć i udoskonalać pod okiem wykwalifikowanych asystentów.
Ciekawo dlaczego w różnych organizacjach studenckich jakie mamy na uczelni większość to te same osoby - czy dlatego,  że cała reszta nie chce się  rozwijać? Czy może ze wzgledu na to co się tam oferuje, a raczej czego się nie robi...
Zycie w akademikach także nie oferuje niczego ciekawego no chyba, że granie w ping-ponga to dobra rozrywka. Po godzinie 22 akademik zamienia się w wienzienie i tak człowiek siedzi w swojej klitce skazany na patrzenie w brudny sufit...

Obrazek użytkownika Białostoczanka

Opinii jest tylko 3, w tym dwie studentow I i II roku, ktorzy stycznosci z zajeciami klinicznymi nie mieli takze jeszcze uczelnia nas do ostatecznosci nie zdazyla doprowadzic ;).
Chociaz chyba nigdzie nie jest zbyt kolorowo pod wzgledem nabywania umiejetnosci praktycznych na studiach... To duzy mankament edukacji medycznej w naszym kraju.

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos
Co to braków w edukacji praktycznej jako student WUM-u niestety muszę potwierdzić. Zwykle to zależy też od kliniki i asystentów na jakich się trafi.