Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie - opinie

Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinie
Zdjęcie autorstwa Tomasza Zugaja udostępnione na licencji CC BY SA

W niniejszym artykule znajduje się 11 opinii studentów kierunku lekarskiego studiujących na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Ostatnia opinia pochodzi z sierpnia 2017 roku.

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka III roku, sierpień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Kucie, kucie, kucie. Najgorsza była histologia, anatomia przynajmniej była ciekawa. Fizjologia była najciekawsza, to do tej pory mój ulubiony przedmiot, choć trudny. Biochemia ani ciekawa, ani przydatna, a i nieprzyjemna do nauki. Biofizyka fajna, choć wszyscy narzekali. Dużo osób nie zdało egzaminów w pierwszym terminie. Nie uczyłam się dużo, a problemów ze zdaniem nie miałam. Grunt to brak zaległości. Nie ma potrzeby zarywania nocek, to dopiero na drugim roku (choć drugi jest przyjemniejszy). W sesji letniej jest anatomia i histologia. Nie przychylam się do stwierdzenia, że łatwiej się dostać niż utrzymać. Natomiast prawdą jest, że po pierwszym roku już jest z górki, wszyscy tak twierdzą. Dla wielu osób ważną informacją jest całkowity brak łaciny (tylko na fakultecie, jak ktoś chce). Dopiero na drugim roku na patomorfologii trzeba nauczyć się słowniczka. Na anatomii i histologii wymagają angielskiego mianownictwa (obok polskiego, oczywiście).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości są, tylko trzeba je wykorzystać. Miałam to szczęście, że wyniki matur pozwoliły mi być na pierwszej liście na każdej uczelni. Jestem przekonana o słuszności swojego wyboru. Rodzina nakłaniała mnie na tę uczelnię, a ja pd zawsze kocham to miasto. Lublin dużo wymaga, więcej niż inne uczelnie, co przyznają znajomi studiujący na innych uniwersytetach po porównaniu wymagań, egzaminów i podręczników. Nie ma tego złego - mam nadzieję, że poziom nauczania przełoży się na wyniki z LEKu. Co do kierunku - chyba jedyny wybór dla ambitnych. Farmacja wydaje się być ciekawsza, ale większość absolwentów zostaje aptekarzami. Po stomie wiadomo, że nie jest fajnie. Trzeba mieć tylko nadzieję, że ze specjalizacjami nie będzie problemu, a jest w czym wybierać. Książek w bibliotece dla wszystkich nie starczy. Czasem trafią się nówki, czasem rozlatujące się starocie. Wszyscy tylko wypożyczają. Jeśli chodzi o czytelnię, biblioteka UMCS czy KUL wygrywa. Zdecydowana większość uczy się jednak w domu. Najpopularniejszym źródłem materiałów jest punkt ksero w DS4.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zależy od grupy. Ja odczuwam wyścig szczurów. Mówi się, że w Lublinie go nie ma, więc aż strach pomyśleć, jak to wygląda w innych miastach. Szczególnie nasilony na pierwszym roku. Asystenci wymagający, choć zdarzają się wyjątki. Wykłady to często strata czasu, ale są listy obecności.

Jak jest z mieszkaniem?

Na Chodźkowie mieszkania są drogie jak na Lublin. Nie polecam mieszkania ze stomą czy farmą. To rozprasza, gdy inni mają wolne a ty musisz się uczyć. O akademikach słyszę dużo dobrego, można liczyć na ciszę i spokój. Mam jednak informacje tylko od osób z jedynek.

Życie w mieście

Lekarski ciągle ma imprezy. Komunikacja miejska super dla medyków. Wszystko na Chodźkowie, tylko 2 budynki przy Litewskim, 10 min autobusem lub 15 pieszo. Galerie handlowe, kina, pizzerie, kawiarnie - wszystko na rzut beretem ;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Dla osoby mieszkającej w rozsądnej odległości nie ma lepszego wyboru, to super uczelnia. Jednak nie wybrałabym Lublina, gdybym miała dojeżdżać jakieś 300 km. Nikt studentom wiedzy do głów nie włoży. Wiadomo jednak, że dobry nauczyciel i zaplecze naukowe potrafią wiele ułatwić. Można się jedynie zastanawiać nad kierunkiem. Dla mnie nauka jest ważniejsza niż pieniądze, dlatego lekarski. To droga inwestycja, medycynę polecam jedynie pasjonatom z naukowym zacięciem.

Baba Jaga


Studentka II roku, sierpień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ja osobiście większość nauki zostawiałam na ostatnią chwilę (ale studia ze średnią 4.0 są więc nie narzekam), dużo wychodziłam ze znajomymi (1 na tydzień - oczywiście w trakcie sesji to już siedziałam w domu nad książkami), byłam na bieżąco z najnowszymi filmami. Nauki było dużo, choć szczerze to myślałam, że będzie dużo, dużo więcej. Niestety od tego roku wprowadza się nowy system modułowy, więc trudno mi samej powiedzieć czego można się spodziewać.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Dużo się dzieje na uczelni, tylko trzeba samemu się tym zainteresować. Jak nie pokażesz inicjatywy - naprawdę niesamowite rzeczy mogą czmychnąć przed nosem - a ty nie ogarniesz aż do końca studiów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów? Osobiście nie zauważyłam czegoś takiego, wszystkie grupy jakie poznałam wspierają się jak mogą, aby każdy jakoś się doturlał do końca. Pomagamy sobie, wspieramy - oczywiście to dużo zależy od ludzi jacy pójdą na uczelnię - ale ja mogę nazwać się szczęściarą która trafiła na niesamowitych ludzi z grupy <3

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkam z siostrą w naszym mieszkaniu więc trudno mi coś o tym więcej powiedzieć.

Życie w mieście

Autobusami dojedzie się wszędzie, nocne też bardzo często kursują. Wolny czas najczęściej spędza się na domówkach, albo na wyjściach na miasto. Jeżeli ktoś potrzebuje troszkę więcej kultury w swoim życiu, to również wiele ma do zaoferowania Lublin.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję, że wybrałam akurat tą uczelnie, miałam do wyboru Warszawę, Kraków i Wrocław, ale traf padł na Lublin. (nie myślcie, że to bardziej los wybierał niż ja, gdyż dostałam się na wszystkie uczelnie na pierwszej liście).

Rebeka


Studentka III roku, kwiecień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Więcej nauki i różne książki, ale atmosfera super, choć zależy na jakich asystentów się trafi. Ogólnie miałam czas na znajomych itp. Grunt to nie robić zaległości :)

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Duuużo konferencji i kół naukowych. Wysoki poziom nauczania choć nie zawsze dobrze poukładane zajęcia w kolejności który przedmiot na którym roku powinien być.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest trochę rywalizacji zwłaszcza wśród najlepszych, która nasila się z kolejnymi latami. Ale asystenci, na których trafiałam byli naprawdę mili i pomocni.

Jak jest z mieszkaniem?

Z tego co wiem od ludzi z roku nie ma problemu z akademikiem lub stancją, ale zdecydowanie wolą stancję. Ceny przeróżne, w zależności od standardu i odległości - czyli jak wszędzie.

Życie w mieście

Komunikacja miejska dobrze rozbudowana i nie ma problemu z dojazdem na uczelnię. Wolny czas można spędzać u znajomych, na mieście, w klubach czy pubach. Są koncerty, medykalia, kozienalia, noc kultury itp.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kierunek polecam i nie żałuję!!! :D

Kia


Student II roku, kwiecień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogrom nauki, póki co bez zmian. Jednak tutaj ucząc się masz gwarancję zdania.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Podejście wykładowców jest bardzo w porządku, nikt raczej krzywdy zrobić nie chce. Ze studentami jest podobnie, chociaż wiadomo że zawsze znajdzie się kilka osób które chcą być lepszymi od innych.

Jak jest z mieszkaniem?

Lublin w porównaniu do innych miejsc jest tani. Za 650 zł już z wliczonymi opłatami można znaleźć na spokojnie pokój jednoosobowy 5-10 minut od zdecydowanej większości budynków uczelni.

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo średnia, poza tym wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Zdecydowanie polecam uczelnie.

anon


Studentka VI roku, marzec 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo, anatomia 3x w tygodniu, więc wracasz z zajęć i uczysz się na kolejne. Kolejne lata są lżejsze, każde zajęcia są raz w tygodniu, 6 rok ma system "zblokowany"(przez cały tydzień takie same zajęcia).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom raczej średni, bardzo dużo zależy od asystenta. Jedni się przykładają i prowadzą ciekawe ćwiczenia, a inni mają to gdzieś. Biblioteka... raczej nie licz na najnowsze wydania podręczników, chyba że o 6 rano będziesz czekać aż rozpoczną się zapisy po książki na nowy semestr. I w dodatku będziesz mieć mega duzo szczęścia że akurat uda Ci się zalogować do systemu. Wszyscy raczej korzystają z ksero.... Kół naukowych jest sporo, głównie zorientowane na pisanie prac...

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo miła, studenci chętnie sobie pomagają, dzielą się materiałami itp.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój jednoosobowy w okolicy uczelni to koszt ok 500-800 zł, 2 osobowy to tak ok 800-900 zł za pokój w zależności od standardu i lokalizacji. Akademik państwowy to niższe koszty, ale ciężko się załapać na miejsce i poza tym na początku pokoje są 3 osobowe, dopiero ok 4-5 roku można dostać 2 osobowy, na 6 roku można starać się o 1 osobowy. Akademik prywatny w pokoju 2 osobowym to koszt ok 400-450 zł, 1 osobowy to koszt podobny do wynajęcia pokoju na stancji, czyli jakieś 800 zł.

Życie w mieście

Wszystkie zajęcia są w miarę w jednym miejscu, nie ma potrzeby jeździć po całym mieście. Jeden ze szpitali znajduje się w centrum, ale spokojnie można dojść tam pieszo w ok 15-20 min.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam ze względu na miłą atmosferę na uczelni. Jednak poziom nauczania pozostawia wiele do życzenia.

kikiki


Student VI roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Zdecydowanie więcej nauki niż w liceum, można siedzieć non-stop w książkach i zawsze jest to mało :(. Dla mnie pierwsze 2 lata to zderzenie ze ścianą, potem zajęcia na klinikach trochę ułatwiły naukę. Duży nacisk na samokształcenie, co szczególnie akcentuje się przy schyłku studiów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Z zajęciami bywa różnie, w zależności od prowadzącego. Niektóre bardzo fajne inne bardzo słabe. Biblioteka jest wyposażona bardzo dobrze, budynki są nowe i nowo wybudowane centrum symulacji medycznej - fajna sprawa, to przyznaję. Ogólnie "czuć piniądz" :D Nie jestem zorientowany w temacie kół naukowych, chociaż wiem, że są.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest moim zdaniem niezła, wyścigu szczurów nie doświadczyłem. Co do asystentów - są lepsi i gorsi, ale więcej lepszych spotkałem raczej :D

Jak jest z mieszkaniem?

450 na stancji, na akademikach się niestety nie znam, w tym temacie nie jestem zorientowany

Życie w mieście

Komunikacja miejska jest bardzo mocną stroną, da się jeździć rowerem bez problemów raczej, kulturalnie tez jest co robić.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Uczelnia spełniła moje oczekiwania, ale gdybym miał wybór, to poszedłbym na studia techniczne i sami kiedyś wspomnicie moje słowa :D

zetaMAX


Student VI roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

nauki jest naprawdę dużo, w porównaniu z liceum. ja na 1 roku miałam b mało czasu wolnego pomimo, że zajęć wcale nie było dużo to nauka anatomii pochłaniała cały pozostały czas. teraz na 5-letnich jest podobno więcej zajęć i mniej czasu. Dalej jest lepiej i zmienia się tryb nauki z pamięciówki na zrozumienie, obserwacje, wykorzystywanie wiedzy w praktyce. jest o niebo więcej czasu, a na 6 roku to jak się bardzo postara człowiek to i odpoczywa;) oczywiście zależy od podejścia, mam znajomych, którzy wiedza co to zmęczenie i ciągła nauka tylko w sesji i tez dają rade spokojnie na niezłych ocenach, no ale tez dużo zależy od poziomu pytań na egz i tego, czy uczymy się dla zdania (nawet na 4 czy 5) czy dla siebie i dla zapamiętania, na przyszłość, dla leczenia... da się wkuć te ilość materiału szybko jak ktoś umie, ale ile z tego zostanie w głowie na długo?

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo bogate możliwości, właściwie wszystkie możliwe koła naukowe z nauk podstawowych i kliniczne, dobrze zaopatrzona biblioteka, można wnioskować o nowości.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

To wszystko zależy, do jakiej grupy się trafi i na jakich asystentów

Jak jest z mieszkaniem?

Akademik ok 400, mieszkania - blisko uczelni droższe, jedynka powyżej 500 raczej, dwójka pewnie koło 400

Życie w mieście

Dobre linie dojazdowe, miasteczko akademickie i stare miasto to ośrodki życia pozauczelnianego, w galeriach handlowych kina, i fajne fitness kluby, sporo basenów jest, aqua Lublin.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje pójścia na lekarski. Nie jest łatwo, można się załamać czasem, nie wierzyć w siebie, ale generalnie tez jest dużo satysfakcji i każdy ma szanse znaleźć coś dla siebie.

b-mol


Studentka VI roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

pierwszy rok to głównie anatomia - jest dużo czasu na naukę, ale też i wysokie wymagania, można odczuć pewien niedosyt wiedzy klinicznej, który jednak jest zrekompensowany w kolejnych latach

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

zajęcia - poziom zróżnicowany, zależy od asystenta, wg mnie za mało zajęć praktycznych, ale można sobie to zrekompensować na dyżurach (lub innych dodatkowych aktywnościach), zaopatrzenie biblioteki odpowiednie, są możliwości uczestnictwa w kołach naukowych i warsztatach

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

nie mam uwag co do relacji, to zależy od człowieka

Jak jest z mieszkaniem?

orientacyjna cena mieszkania blisko UM 500 zł + opłaty

Życie w mieście

Lublin to miasto typowo studenckie, możliwości spędzenia wolnego czasu jest wiele- mam na myśli zarówno sport (np. kluby AZS), jak i szeroko pojętą kulturę (kino, teatr, centrum kultury)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

generalnie nie żałuję wyboru i szczerze polecam medycynę - jestem zafascynowana fizjologią człowieka i możliwością walki z różnymi chorobami, co do UM Lublin - wg mnie wiedza, którą powinien nabyć lekarz nie różni się znacząco od innych uczelni, zakres wymagań jest taki sam, a to tylko zależy od studenta, czy i w jaki sposób wykorzysta swoją szansę

M


Studentka VI roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Dużo nauki, dużo czasu trzeba poświęcić, bo po pierwsze głowa jest jeszcze "nierozciągnięta" tzn niewyćwiczona pamięć, po drugie - jeszcze nie potrafisz uczyć się efektywnie i wybierać rzeczy istotnych (potem zrozumiesz, że wszystkiego od A do Z nie da się nauczyć, a jeśli da, to i tak mija się to z celem, bo trafia do pamięci krótkotrwałej). Generalnie wszystko jest nowe, mnóstwo nowych słów, u mnie obowiązywała łacina, trzeba się przestawić na język nieojczysty na anatomii. Na kolejnych latach jest łatwiej, zwłaszcza jak już opanujesz słownictwo i terminologię medyczną (nie chodzi tylko o anatomię, a nawet chodzi zwłaszcza o inne rzeczy).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

dobre - koła naukowe np. radiologii, genetyki nowotworów, symulacji medycznych - organizują własne konferencje szkoleniowo-naukowe, oprócz tego jak ktoś jest zainteresowany to na każdym kole można pisać prace i jeździć na konferencje do innych miast, uczelnia dofinansowuje tego typu sprawy, ale wnioski trzeba składać PRZED konferencją (co najmniej 2 tyg),a nie po. Odbywa się też w Lublinie konferencja chirurgiczna i inne. Okulistyka - tragednia pod względem rozwoju, bo nie da się dostać do koła okulistycznego, zamknięte i tylko dla wybrańców losu. Kardiologia - koło otwarte. Genetyka nowotworów - bardzo otwarte, prężnie działające koło, Gastrologia tak samo pozytywnie, nefrologia dziecięca, z psychiatrii są dwa lub trzy koła. i wiele innych kół naukowych.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścigu szczurów nie odczułam, wszędzie trafią się egoistyczne nastawione na sukces od kołyski jednostki, ale tacy mają tutaj ciężko, mój rocznik jest bardzo zgrany i tępi "podpierdalaczy". Wyścig szczurów jest idiotyczny i tworzą go tylko ludzie z ubytkiem inteligencji, dlatego, że te studia skończy każdy, kto naprawdę tego chce, pomęczy się trochę mniej jeśli ludzie na roku będą współpracować i dzielić się materiałami lub trochę bardziej jeśli trafi wśród egoistów - ale naprawdę tego nie da się nie skończyć skoro się już dostało na te studia, więc wszelkie podkładanie sobie nawzajem nóg i rzucanie kłód pod nogi i kopanie pod innymi przysłowiowych dołków, świadczy tylko o miernocie intelektualnej i kompleksach osoby, która to robi. To są osoby, które chcą osiągnąć sukces nie swoją pracą, a obniżeniem sukcesów innych, żeby na ich tle wypaś lepiej. Postępowanie takie jest zwyczajnie żenujące i trzeba nie mieć wstydu, a już na pewno za gorsz klasy żeby tak postępować i niech przemyśli sobie to każdy, kto wybiera się studiować mając taki pomysł na przeżycie tych studiów. Liczy się nie tylko wiedza, ale to jakim jest się człowiekiem dla drugiej osoby (oceny nie znaczą nic - no oprócz sytuacji ubiegania się o stypendium, ale wiecie z liceum, że ocena nie zawsze odzwierciedla wiedzę, tak też jest i na studiach). O ile przyjemniej się żyje i studiuje w normalnej, zdrowej atmosferze, wśród ludzi, którzy stali się Twoimi przyjaciółmi. Uwierzcie mi, życie nikogo nie oszczędza i przez te 5-6 lat, każdy w pewnym momencie dostanie kopa w tyłek pod postacią różnych sytuacji trudnych i wymagających np. komuś umrze matka, ojciec, babcia, ktos bliski zachoruje na nowotwór, stwardnienie rozsiane, albo ktoś sam o sobie dowie się, że na coś choruje i będzie walczył, będzie mieć wypadek lub ktoś bliski będzie miał albo wydarzy się coś z miliona innych sytuacji. Będziecie zastanawiali się milion razy co robicie na tym kierunku i czy to była dobra decyzja, ktoś zostanie zdradzony przez miłość swego życia, przez przyjaciela, ktoś zostanie okradziony. Ktoś w środku studiów zostanie nieoczekiwanie rodzicem i będzie potrzebował wsparcia. Ktoś popadnie w kłopoty finansowe i będzie musiał brać dziekankę żeby zarobić lub kredyt. W takich sytuacjach warto mieć w swojej grupie studenckiej przyjaciół nie wrogów. Osoby, z którymi jedzie się na jednym wózku od pierwszego dnia, z nimi pokonuje się wszystko począwszy od pierwszej anatomii i pierwszej sekcji zwłok, poprzez egzaminy ustne, pierwsze stanie na hakach do operacji, pierwsze samodzielne badanie pacjenta, pierwsze samodzielne rozmowy z pacjentami, pierwsze badanie noworodków, odbieranie porodów, robienie usg, zajęcia przy pacjentach na oddziale intensywnej terapii itd. I to z nimi czeka was wiele wspaniałych, radosnych chwil. chillout po sesji, spanie na ławce między zajęciami, wspólne rozkminianie medycznych przypadków,z którymi zostawił was asystent, dyskusje, czasem ostre odmienne spojrzenia na tę samą sytuacje, wspólne imprezy, śluby i narodziny dzieci waszych znajomych ze studiów. Poznacie swoje wady jakbyście byli rodzeństwem. Po mimice będziecie wiedzieli, co się dzieje w głowie drugiej osoby. Ja teraz jestem na ostatnim 12-semestrze i mogę to wszystko powiedzieć o mojej grupie - nie zawsze się lubiliśmy ze wszystkimi, ale nie przeszkodziło to nam wspólnie śmiać się i płakać. Bez względu na kierunek, który wybierzecie, życzę wam pogodnych, życzliwych ludzi wokół siebie i byście tacy byli dla innych.

Jak jest z mieszkaniem?

jak na woj. lubelskie to drogo z mieszkaniem, wynajmuję malutką jedynkę w mieszkaniu studenckim ok 25 min drogi piechotą od uczelni. 5 min od uczelni jest dużo drożej

Życie w mieście

Dojazdy spoko. Odległości w Lublinie są baaaaardzo fajne tzn osoba z mega dużego miasta typu Warszawa, Poznań będzie miło zaskoczona jak blisko jest do strategicznych punktów miasta :) Wolny czas można zagospodarować w lbn na wiele fajnych sposobów, jeszcze 10 lat temu mało tu się działo, ale teraz wiele się zmieniło pod tym względem, jest piękna pijalnia piwa Perła, urokliwa Starówka z knajpkami i restauracjami, kinowe wydarzenia (poza zwykłymi sieciowymi kinami) co tydzień, maratony kinowe kina niezależnego, kino "Bajka" wyświetlające niszowe filmy. Dużo tańców, znajdziecie oprócz typowych klubów nawet miejsca gdzie można nauczy się i tańczyć mazurki, kujawiaki itp, peeeełno salsy i rytmów latino (ale nie tylko, chcesz nauczyć się tanga lub czegoś innego to też da radę ;) ), na Moście Kultury w ciepłe miesiące organizowane są potańcówki - tańczy w tedy caaaaały most :) Różne warsztaty artystyczne, wystawy. Jak ktoś się tu przeprowadzi polecam polubić na fb stronę dominikańskiego zakonu z ulicy Złotej, organizują ciekawe spotkania tematyczne nie tylko dla wierzących, generalnie ciekawe rzeczy dla przyszłych lekarzy, psychologów itd np. spotkania z założycielami hospicjów, z psychiatrami itd. itp. oprócz tego oczywiście też tańce. Cały Lublin zdaje się tańczyć :D Dla sportowców jest szeroka oferta siłowni/fitnessu w fajnych cenach dla studentów. Obecnie będzie rozpoczynać się budowa nowej hali sportowej dla Uniwersytetu Medycznego. Jest Lublin Jazz Festiwal, Falcon Festiwal Fantastyki. Jest społeczność planszówkowców i graczy RPG. Frutti di Mare - fajne miejsce spotkań i wydarzeń, są kluby plenerowe, kina plenerowe. W Lublinie funkcjonuje Rower Miejski tzn że nie musisz mieć swojego rowerku żeby móc się przemieszczać w ten zdrowy sposób po mieście czy też pojeździć sobie dla przyjemności :) Jest Zalew Zemborzycki, jest strzelnica, jest Chatka Żaka, którą powinien znać każdy student :) Uniwersytet Medyczny w Lublinie jest jedynym medycznym w Polsce, który ma własny Zespół Pieśni i Tańca. Lublin NIE MA smogu :D :D W Zamku lubelskim jest Kaplica Świętej Trójcy, która jest jedyną w swoim rodzaju w całej Europie, miejsce w którym przenika się kultura Wschodu i Zachodu. Jest Skansen. Powstaje Centrum Spotkania Kultur. W sumie jest tu wiele atrakcji i nie o wszystkich pamiętam, żeby napisać, w każdym razie miłośnicy kultury niskiej jak i wyższej znajdą coś dla siebie ;)

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

nie żałuję

lulu


Studentka VI roku, luty 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

trzeba się uczyć ;p

Jak jest z mieszkaniem?

Zależy, dla osoby z woj.lubelskiego nie będzie to zbyt tanio, osoba z innego województwa może stwierdzić, że te ceny nie są takie złe. Ciężko powiedzieć. Wydaje mi się, że kursy językowe i kursy tańca są tutaj tanie. Fitness i siłownie z uwagi na rosnącą konkurencję też nie są drogie.

milka


Student VI roku, 2014 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok to “survival”, ilość nauki można mniej więcej zobrazować tym, że materiał na maturę to jedno kolokwium z anatomii; obecnie studenci mają skrócony program na 5 lat ale to wcale nie oznacza, że jest mniej wymagań; jak przetrwasz psychicznie pierwszy rok to skończysz studia. Na medycynę najtrudniej jest się dostać a potem zaadaptować do nowego trybu życia.

Czasu wolnego pozostaje niewiele, ale warto znaleźć sobie jakąś “odskocznię” np sekcja w AZS lub chór uczelniany.

Jakie możliwości rozwoju daje uczelnia?

Dostęp do biblioteki oraz jej zasoby są całkiem dobre, większość wymaganych pozycji można wypożyczyć po odpowiednio wczesnym zarezerwowaniu. Poziom zajęć jest bardzo zróżnicowany. Dużo zależy od przypisanego asystenta. Im wyższy rok tym mniejsze zainteresowanie studentem.

Działalność kół naukowych skupia się na pisaniu różnych prac. Jeśli ktoś jest zainteresowany, wystarczy zapytać na Katedrze kto jest odpowiedzialny za działalność koła i zgłosić się bezpośrednio do niego.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera między studentami oczywiści zależy od osób z którymi trafi się na rok, ale generalnie nie odczuwa się jakiegoś wielkiego pościgu za karierą i osiągnięciami.

Wykładowcy i asystenci są bardzo zróżnicowani (zapewne jak wszędzie). Według mnie, ogólną atmosferę można ocenić pozytywnie.

Warto zaznaczyć, że wymiana materiałów oraz informacji między poszczególnymi rocznikami odbywa się swobodnie. Nie ma problemów z “zaczerpnięciem języka”.

Jak jest z mieszkaniem?

Dużą zaletą jest bliskie rozmieszczenie wszystkich budynków uczelni. Z akademików najdalej jest ok 20-25 minut marszu do najdalszego budynku. Reszta znajduje się w odległości 5-10 minut. W okolicy uczelni jest kilka osiedli mieszkaniowych, tak więc ze znalezieniem lokalu także nie ma większych problemów.

Ceny akademików: od 320 zł za pokój 3 osobowy do 460 zł za pokój 1os. Po sąsiedzku znajdują się również akademiki prywatne : ok 450-550 zł + opłaty za prąd i wodę.

W akademikach jest raczej spokojnie, ale są “sektory” bardziej rozrywkowe. Życie w akademiku jest warte polecenia dla ludzi lubiących zawierać nowe znajomości :) zawsze tez można znaleźć kolegów służących porada :)

Student1