Jesteś tutaj

Biologia na Uniwersytecie Gdańskim - opinie

Główny budynek wydziału biologii
Główny budynek wydziału biologii

W niniejszym artykule znajdują się 3 opinie studentek biologii studiujących na Uniwersytecie Gdańskim. Ostatnia opinia pochodzi kwietnia 2017 roku.

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka V roku, kwiecień 2017 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku byłam w 2009, więc mogło się zmienić, ale: Można powiedzieć że 1. rok to trochę ASP - patrz w mikroskop i narysuj co widzisz, 2. rok to chemia, a nawet kilka jej rodzajów, 3. rok to już taki misz-masz wszystkiego co zostało z filozofią roślin włącznie :P Na pierwszym roku jest dużo nauki, co tydzień sprawozdanie lub dwa do oddania i kilka przedmiotów gdzie na każdych zajęciach jest wejściówka lub wyjściówka, więc trzeba się na prawdę bardzo przykładać. Biochemia i Bezkręgowce bardzo dają się we znaki, później Chemia nieorganiczna i Mikrobiologia - to były chyba największe kosy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka płacze, bo większość książek jest w zawrotnej ilości sztuk 3-10 na cały rok (>100 studentów). Konferencji ani warsztatów żadnych nie ma, chyba że samemu się coś znajdzie, ale i tak o tematyce biologicznej nie ma za wiele, lub są zagraniczne. Na szczęście dofinansowania nie są takie trudne do dostania :) Kół naukowych jest dosyć sporo i robią ciekawe doświadczenia, jak się człowiek porządnie zakręci to jeszcze przed licencjatem jego nazwisko może się pojawić w jakiejś publikacji.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Relacje były na prawdę świetne. Między studentami to wiadomo, jest różnie, ale łatwo znaleźć swoją grupę znajomych :) Jeśli chodzi o prowadzących to raczej nigdy nie było problemu, żeby się z nimi dogadać, np. co do nieobecności (wystarczy wcześniej zgłosić, że na jakiś zajęciach Cię nie będzie i podać racjonalny powód) czy jakiś innych nagłych zdarzeń.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki oferują różne stopnie atrakcyjności pokoi, większość znajduje się na kampusie co jest niebywałym plusem. Ceny od ~340 w górę. W akademikach potrafią dziać się cuda (u mnie było np. ognisko w starej lodówce, wprowadzenie do akademika konia, stworzenie w łazience plaży z leżaczkiem i kijankami w umywalkach), ale są też takie, które są wyjątkowo spokojne. Najczęściej zależy to od piętra. W każdym akademiku jest sala cichej nauki.

Życie w mieście

Miasto jest bardzo przyjazne studentom, można powiedzieć, że nigdy nie śpi. Na starówce i we Wrzeszczu znajdzie się dużo imprezowni a Monciak w Sopocie wręcz z nich słynie. Często są organizowane duże imprezy studenckie, np. HOT, Juwenalia (każdej trójmiejskiej uczelni po kolei), Połowinki trójmiasta i wiele, wiele innych. Kafejki, kina i inne tego typu miejsca też się znajdą, choć królują domówki. Komunikacja jest bardzo dobra, rzadkie korki i inne problemy. Parków czy innych tego typu spacerniaków raczej nie ma za dużo - szczególnie w centrum, ale jest blisko na plaże lub do parku krajobrazowego. Dużym plusem jest łatwy i szybki dojazd do wszystkich 3 miast trójmiasta. Jest bardzo dużo ścieżek rowerowych.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Choć czasem było ciężko, a czasem nie było co robić, to nie żałuję, że zaczęłam studia właśnie tutaj. Miałam to szczęście poznać wspaniałych ludzi z różnych stron Polski - bo UG to jednak marka, która przyciąga studentów nawet spod Warszawy i Białegostoku :) Nowy budynek wydziału Biologii też robi wrażenie. Minusem może być to, że UG jest rozciągnięty na całe trójmiasto i często będzie trzeba się przemieszczać między zajęciami na drugi koniec miasta czy do innego miasta, ale takie podróże łączą ludzi i nadają studiowaniu na UG ten niesamowity klimat. Fajne tez są zajęcia terenowe, których jest sporo przez pierwsze dwa lata studiów - można w przyjemny sposób poznać okolice trójmiasta (Zawsze trzeba wziąć prowiant, krem do opalania, coś na komary i kalosze! - Serio!). Prócz kół naukowych na UG są też organizacje studenckie, np. AEGEE-Gdańsk - osobiście polecam, zwiedziłam z nimi pół Europy, mega projekty i ciekawy dopisek do CV :)

Madzia B.


Studentka I roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na uczelni jestem 4 dni w tyg. (chociaż niektóre wykłady nie są obowiązkowe i można jakiś dzień dodatkowo sobie darować), najdłużej od 8:15 do 15:45. Pod koniec pierwszego semestru odpadły mi niektóre ćwiczenia i zostały mi tylko 3 dni nauki w tygodniu. Materiału jest dużo, jednak większość informacji prowadzący przekazują elektronicznie (np. prezentacje), a książki można znaleźć na chomiku i w bibliotece. Na ostatnich wykładach niektórzy wykładowcy pokazują prezentacje od początku i wskazują na co zwrócić szczególną uwagę. Mam na roku osoby, które pracują i bez problemu wszystko zaliczają. Jeśli nauczyciel w liceum nie olewał swojego przedmiotu, a uczeń przygotowywał się do sprawdzianów, to na UG może mieć nawet oceny bardzo dobre. Ja się zupełnie nie przemęczam na tym kierunku jest lepiej jak w liceum. Jeszcze na tym kierunku są zajęcia terenowe w lasach lub nad morzem - bardzo ciekawe doświadczenie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Przy uczelni jest biuro karier, można tam zawsze zajrzeć. W bibliotece można znaleźć sporo książek. Koła naukowe mają ciekawe zajęcia w terenie np. obrączkowanie mew lub nietoperzy. Na większości ćwiczeń, każdy pracuje przy mikroskopie samodzielnie, więc po liceum można się trochę usamodzielnić w tej sprawie :D

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Moi wykładowcy są bardzo sympatyczni, chcą pomóc zaliczyć egzaminy, a nie "uwalić" cały rok. Prowadzący ćwiczenia to zwykle młodzi doktoranci, także sympatyczni, ludzcy. Jedynie jak ktoś się nie stara, to ich nastawienie może się zmienić.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmuję pokój dwuosobowy, cenowo wychodzi 490 zł x2 (internet i wszystko inne w cenie), a do uczelni mam 2 km. Mieszkania szukałam w lipcu. Polecam przed wynajmem sprawdzić, czy w pokoju nie występuję wilgoć jest wentylacja, bo można się nabawić grzyba na ścianach. Czy pokój jest zamykany na klucz, żeby nie było w nim nieproszonych gości podczas nieobecności.

Życie w mieście

W Gdańsku autobusy kursują bardzo często, na moją uczelnię trafiają się co 5-10 minut. Przy uczelni jest restauracja Manekin z najlepszymi naleśnikami na świecie! Przy akademikach są kluby, gdzie można wyskoczyć na karaoke, a jak nie tam, to bardzo blisko jest do Sopotu na "monciaka".

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli lubisz przyrodę, roślinki, robaczki, to kierunek jest dla ciebie. Jednak jeśli wybierasz go, żeby poprawić maturę, to po miesiącu zrezygnujesz, bo materiał nie pokrywa się z tym co jest wymagane na maturze.

Fiolka


Studentka III roku, grudzień 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ogólnie bardzo ciężko wspominam pierwszy rok. Niesamowity nacisk na naukę, brak wymaganych książek w bibliotekach. Pierwszy rok był niesamowitym przesiewem. Szczególnie ze słynnym przedmiotem "chemia organiczna", gdzie ponad 40 osób miało warunek, wiele osób zrezygnowało z kierunku. Głównie byliśmy niemile traktowani przez prowadzących, zniechęcali swoim podejściem do nauki. Wolnego prawie w ogóle nie miałam na pierwszym roku. Jeżeli chodzi o moje spostrzeżenia, kiedy jestem na trzecim roku - dzięki ankietyzacji na wydziale, młodszym rocznikom jest łatwiej, uproszczony program i zmiana prowadzących.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Żadne. Dlaczego? Już na wejściu miałam niesamowite trudności ze zdobyciem praktyk. Na kierunku ścisłym, kompletny brak praktyki, muszę wkuwać już niezależnie od roku. Konferencji czy debat - ŻADNYCH! Nie mamy możliwości wykazania się. Z moich informacji, które uzyskuję od znajomych z innych uczelni, mają oni możliwość napisania referatu na daną konferencję bądź publikację, co podbija im średnią i mają możliwość zdobycia Stypendium Rektora. Koła - dramat! Koła u nas działają dwa razy do roku, na Noc Biologów oraz na Bałtycki Festiwal Nauki. Tak po za tym spotkań nie ma, działań żadnych nie ma. Sama osobiście ganiam na koło naukowe na WPiA zajmujące się kryminalistyką. Możliwości - uważam, że to zależy od temperamentu danej jednostki i to jak się uczył na studiach, czy został zauważony przez odpowiednie osoby.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Głównie durna rywalizacja i wyścig szczurów pomiędzy studentami. Brak chęci współpracy oraz złośliwość. Podejście prowadzących - zmienia się wraz z rokiem do studentów. Na 1 roku byli dla nas paskudni i wredni. Będąc na 3, są bardziej wyrozumiali i chętniej tłumaczą dany materiał. Wynika to też z wielu ankietyzacji wydziałowych, gdzie nie raz i nie dwa zostali za swoje zachowanie obsmarowani.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania bardzo drogie.
Obniżony socjal - podwyższona opłata za akademiki. Lepiej wynająć stancję z kilkoma osobami.

Życie w mieście

Komunikacja w Gdańsku trochę na UG upadła. 3 tramwaje w godzinach szczytu co dwadzieścia, piętnaście minut, zapchane.
Wolny czas - chyba teraz tylko puby, bo Gedanię zamknęli, a wynajęcie salek kosztuje nie mało. Brak większych zniżek (ponad 15%) na jakieś zabawy.
W przeciwieństwie do takiego Olsztyna, gdzie za wejściówkę na basen płaci się dychę i siedzisz ile chcesz na Aquasferze.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie idźcie na UG, nie polecam z wielu, wyżej wymienionych względów, bo tylko zmarnujecie czas. Lepiej iść na UWM na tego typu kierunki ze względu na fachowe laboratoria, możliwość super rozwoju, nowych maszyn i wielu przedmiotów praktycznych, gdzie lepiej się nauczycie.

Ola