Jesteś tutaj

Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych.

Znalezionych opinii - 434

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Wszystko zależy od przedmiotu. Anatomię zdaje każdy (katedra na sam koniec wpisuje wszystkim od góry do dołu zaliczenia), na chemii gubią twoje prace, mieszają cię z błotem i ogólnie robią problem o wszystko, a jeśli chodzi o histologię to jakiś dramat (no chyba że trafisz na szefa katedry/prof. Gabriela) - recytujesz skrypt (grubszy niż Zabel i z masą błędów), mimo że umiesz nie zdajesz. Że nie wspomnę o egzaminie... do 2 terminu teoretycznego prawie cały rok przystępował...
Z reszty przedmiotów raczej luz. Z czasem różnie bywa, nawet jak jest wolny to i tak ci nic nie da bo to największe zadupie w Polsce, więc już lepiej siedź w domu i się ucz...

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Możliwości... hmm... brak xD
może na późniejszych latach - od 3 roku można się wpisywać na koła (wcześniej tak trochę czasu nie ma). Poza ŚCCSem no i centrum symulacji nic nie ma. Sprzęt na uczelni przedpotopowy na pierwszym roku. Także jest to dobre miejsce do nauki historii medycyny, ale nie medycyny nowoczesnej. Przeżyj 2 lata to może odrobina nowoczesności będzie ci dana na klinikach.
Jeśli chcesz się rozwijać nie idź na tą uczelnię.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Między studentami - ujdzie. Raczej każdy sobie pomaga, ale nic ci to nie da bo prowadzący i tak cie zgnoją, dobiją a twoje zwłoki legną w prosektorium.
Ogólnie jest raczej wesoło, wszyscy się śmieją, bo już płakać nie mają siły.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem jak akademik, ale jeśli chodzi o mieszkania to taniocha. Za 1000 zł spokojnie sporą kawalerkę znajdziecie, a za 400/500 pokój. Większość mieszkań raczej odremontowana świeżo. Także jeśli nie zabije was ulatniający się gaz/czad to raczej będzie git.

Życie w mieście

BRAK. Miasto paskudne, czarne, brudne, niebezpieczne, wręcz patologiczne.
Serio nie żartuje, to miasto jest na etapie wyginięcia... Wszystko utknęło w czasach PRLu, nawet monopolowe zamykają o 22/23...
Jedyne miejsce do imprez to las/boisko za akademikiem... także ten, komu nie straszny dzik ten da sobie radę.
Jeśli myślisz że będziesz miał czas jeździć na imprezy do Gliwic/Katowic to wiedz że się mylisz.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

NIE IDŹCIE TU!
Jeśli cenicie swoje życie, nawet tu papierów nie składajcie. Uczelnia nie prostudencka, bez szacunku do was, cofacie się rozwojowo do czasów PRLu...
To był największy błąd mojego życia. Na moim roku ponad 30 osób się przeniosło na inne uczelnie - głównie Wrocław, wiele osób zrezygnowało, a wiele nie zda bo histologia.
Depresja, płacz i po prostu dramat. Idźcie lepiej na mniejsze uczelnie, te świeżo otwarte - ja się z nich śmiałam, że brak zaplecza i wgl ale uwierzcie tam jest lepiej.

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Niby nauki tragicznie dużo nie ma bo dużo ludzi korzysta ze skryptów jednak większość katedr bardzo nastawiona jest na uwalanie (Histologia), przez co nie ma walki z dużą ilością materiału, a raczej z asystentami, co powoduje że jest naprawdę nieprzyjemnie. Porównując Zabrze z opiniami znajomych studiujących na leku w Kato, to broszka mordoru przeszła na wydział w Zabrzu

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Tragiczne, wprawdzie jestem dopiero w trakcie poprawki z histologii po 1 roku (bo ciężko na tej ''uczelni'' ich nie mieć) jednak z tego co słyszę od znajomych ze starszych lat to ze wszystkim jest problem, z pacjentami (ciężko ich przyjmować bo sprzętu mało a studentów sporo), sam sprzęt jest fatalny i niesprawny, na anatomii preparaty to jakiś żart, na biofizyce sprzęt stary i generalnie jedno wielkie bagno, a asystenci ani trochę nie są zaangażowani w zajęcia.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zwodnicza, z asystentami ciężko się dogadać, na początku wydają się w porządku a potem robi się niesamowity bałagan i wszystko zależy od ich humorku, nacisk kładzie się na pierdoły (przyjdź do nas a będziesz tracił czas na frajerzenie się z przedmiotami takimi jak informatyka gdzie ludzie poprawiali kolokwia nawet po 6 razy) natomiast ze studentami różnie, atmosfera między nami jest w porządku, większość jest w podobnej sytuacji bo dużo rzeczy ma niezdanych a jedno z pytań które zadaje się nowo poznanej osobie brzmi ''ile tematów z histo masz oblane'', dzielimy się materiałami jednak zdarzają się czarne owce, które psują dużo.

Jak jest z mieszkaniem?

W porządku, na Helence albo Rokicie mieszkania i pokoje są tanie.

Życie w mieście

Najgorsze miasto w Polsce: brzydkie, smutne, przygnębiające, niebezpieczne, nieprzyjazne dla studentów, dużo patologii widocznej na ulicach, na pierwszych latach człowiek ma wrażenie, że jest odcięty od świata gdyż dzielnice blisko kampusu leżą na peryferiach Zabrza gdzie panuje istna dzicz, w centrum też nie jest dużo lepiej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo żałuję wyboru, chcę uciec stąd jak najprędzej, kierowałam się odległością od domu mimo że miałam do wyboru wiele innych uczelni, nie wiem skąd opinie że Zabrze jest prostudencką uczelnią, mam znajomych na kilku innych uczelniach i z tego co widzę wszędzie jest o niebo lepiej niż w tej dziurze. Poza możliwością spotkania tu kilku fajnych osób, żadnych plusów tu nie ma.

Kierunek lekarski, Uniwersytet Rzeszowski (UR) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest zdecydowanie więcej niż w LO. Momentami myślałem, że zejdę z tego świata.. Najwięcej czasu poświęca się na 1 roku oczywiście na Anatomię, a podstawowym podręcznikiem jest Bochenek.. Wiadomo każdy posiłkuje się Skawiną, jednak asystenci są przebiegli i układają kolokwia na podstawie Bochenka, więc aby zdać ten przedmiot nie uciekniesz od niego. Głównie wymagany jest tom I, III, IV i połowa V. OUN ze Skawiny wgl nie wystarczał.. Profesor jest wymagający i doświadczony w nauczaniu tego przedmiotu, więc nie popuści nikomu. Niestety pierwszy termin z anaty zdało 30 osób. Histologia jest drugim przedmiotem, który daje w kość. Na każde kolokwium trzeba się nauczyć na pamięć daną część Cichockiego, pytania często były o wymiary ultrastruktur lub czysto postawione logikę, aby ztrollować biednego studenta, który uczy się jak małpka na pamięć bez zrozumienia. Jest to przedmiot bardzo dobrze prowadzony dlatego zdawalność jest umiarkowana. Biochemia zaczyna się od 2 semestru. Obowiązują nas dwie książki na kolosy tj. Harper i Bańkowski + wzory, więc opanowanie danej partii materiału jest czasochłonne i męczące. Niestety prowadzący niechętnie mówią co konkretnie mamy wykuć na pamięć, twierdząc że wszystko jest meeega ważne.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom jest dobry. Oceniam go na 4, ale nie czarujmy się - medycyna w Rzeszowie jest dopiero od 3 lat, więc asystenci uczą się razem z nami, a katedry dopiero wyrastają. Anatomia jest prowadzona na wysokim poziomie pomimo małej ilości (jak na razie) preparatów i zwłok. Trzeba być zawsze solidnie przygotowany na ćwiczenia, bo bez tego będzie to zmarnowany czas. Co do kół nie wypowiem się zbytnio, jest ich już trochę, głównie kliniczne. Ubolewam jednak nad brakiem koła z histologii lub patomorfologii..
Możliwości są duże i myślę, że jak ktoś wykazuje się dużą inicjatywą i zaangażowaniem w czasie trwania kursu to zawsze będzie mógł spróbować zakręcić się wokół jakieś katedry. Konkurencji nie ma.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci i wykładowcy są mili dla osób, które uczą się. Panuje też atmosfera mistrz-uczeń, więc jakoś się to wyrównuje. Wyścigu szczurów jakiegoś wielkiego nie ma, czasem się zdarzą osoby które idą poskarżyć się prowadzącym o jakąś pierdołę, ale myślę że takie jednostki są wszędzie.

Jak jest z mieszkaniem?

Cena za dwuosobowy pokój akademiku wynosi około 400 zł.

Życie w mieście

Miasto jest nudne, ale ładne i zadbane. Komunikacja jest w porządku a cena semstralki jest zdecydowanie udogodnieniem dla kieszeni biednego studenta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Wiele osób boi się, że na nowych uczelniach niczego się nie nauczysz, a prowadzący nie wymagają za dużo. Wręcz przeciwnie, nie mamy praktycznie giełd, wałkujemy podręczniki wymagane na wszystkich uczelniach, a prowadzący są kompetentni - to nie są ludzie z przypadku. Myślę, że system LEK pokazuje też ogólna wiedzę studenta, a nie tylko poziom uczelni.

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta II roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki większa niż w liceum. Jestem już na drugim roku, ale wiele moich koleżanek i kolegów nie miało tego szczęścia i piszą ogrom poprawek. Anatomia - przy dobrym prowadzącym jest sympatycznie i do zaliczenia, (są szpilki na czas). Łacina, biofizyka, biologia molekularna oraz genetyka są do zdania choć trzeba naprawdę się nagimnastykować, gdyż zdarzają się po dwie wejsciówki w jednym dniu, a ocenianie jest bardzo ostre (próg 70%, w praktyce musicie mieć prawie wszystko dobrze). Największym problemem jest sławna Histologia. Nauka ze skryptu uczelnianego, który jest nafaszerowany błędami. Wejściówka co tydzień praktycznie, a sposób oceniania jest taki, że jeżeli nie odtworzy się wszystkiego co w nim jest, nie ma zaliczenia (próg to 100%, na 3 pytania 3 muszą być dobrze). Następnie jest egzamin praktyczny, który również jest na 100%. Na 3 szkiełka wylosowane 3 trzeba odgadnąć z zerową pomyłką oraz podać szczegóły. Szlagierem jest egzamin pisemny, który w 1 terminie zdaje 20-30 osób. Na kolejnych zdawalność nie jest lepsza, aż do komisu. Uczelnia nie udziela warunku z tego przedmiotu więc powtarzanie roku jest możliwe (spore grono osób). Na uczelni panuje duży stres. Uczelnia na każdym kroku stara się pozbyć studenta. Dawne opinie o "wakacjach w Zabrzu" są nieaktualne. Ludzie są bardzo przyjaźni i pomocni. Jeżeli chcecie mieć codzienny stres, tony kawy, walkę o utrzymanie nie związaną z przyswojeniem wiedzy, ale z trafieniem w teście dobrej odpowiedzi to zapraszam. W innym wypadku polecam uczelnie, w których jest dużo nauki, ale gdzie nie ma celowego odstrzału studenta i panują reguły.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka posiada mało książek, brak normalnej czytelni. Koła itd. na wyższych latach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie panuje wyścig szczurów. Ludzie są sympatyczni i współpracują ze sobą. Podejście wykładowców jest raczej negatywne, trudno się dogadać czasami. Brak nadzoru jednostki centralnej i zbyt duża samowola katedr.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkałam z koleżanką w mieszkaniu za 1200 zł. Było dobrze i blisko uczelni, tylko załatwiajcie szybciej lokum, bo zajęcia są na Rokitnicy (wioseczka) i mała pula mieszkań.

Życie w mieście

Życia w mieście nie ma bo Rokitnica, w której jest Campus jest mała. Z rozrywek Lidl, Biedronka, nic poza tym. Dlatego jak jesteście z dużego miasta jak ja (Kraków), przeżyjecie szok.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja żałuję wyboru, miałam do wyboru PUM, Lublin, Łódź, Poznań i pokierowałam się odległością i tym, że dużo moich znajomych szło na ŚUM. Nigdy nie kierujcie się takimi czynnikami tylko tym czy warto tu studiować. Z opinii znajomych z PUM-u, Łodzi wnioskuję, że gorzej się wybrać nie dało.

Kierunek lekarski, Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (CM UMK) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest naprawdę dużo, do liceum nie ma co porównywać. Najwięcej czasu poświęca się oczywiście na anatomię. Ważne, żeby uczyć się jej systematycznie, bo kolokwia co 2 tygodnie i nie ma potem kiedy nadrobić zaległości. Największą zmorą pierwszego roku jest oczywiście biolmol (1 sem) i parazyty (2 sem), oba prowadzone przez tą samą katedrę. Przedmioty krótkie i pozornie proste, ale trzeba się pilnować i zdobyć odpowiednią ilość pkt na dopuszczenie do egzaminu. Inaczej należy napisać zbója, którego zdawaloność jest dość niska. Sam egzamin również nie zachwyca zdawalnością. Dużo kłopotów było jeszcze z fizjologią- poprawianie na okrągło kół, raportów i wejściówek. Ta katedra wyznaje zasadę, że lekarz musi wiedzieć absolutnie wszystko. Może o przecinek się nie czepiają, ale o każdy najmniejszy błąd owszem. Histologia i biofizyka bardzo łatwe do zdania. Na biochemii zależy od asystenta.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka zaopatrzona dość dobrze. Z niektórymi książkami był problem, ale te, które mnie interesowały były dostępne w dużej ilości. Sporo kół naukowych, warsztatów i dodatkowych wykładów. IFMSA organizuje wiele ciekawych wydarzeń.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera bardzo na plus, wszyscy sobie pomagają. Najgorszy problem jest z anonimowymi donosami, które nic dobrego nie wnoszą, a mogą wszystkim zaszkodzić. Wyścigu szczurów nie zaobserwowałam. Co do prowadzących to w większości bardzo prostudentcy, łatwo można się dogadać.

Jak jest z mieszkaniem?

Kawalerkę w dobrym standardzie można wynająć już za 1000 zł z opłatami. Ceny pokoi są różne, od 500 zł w górę. O akademik niestety ciężko- większość pokoi zajmowanych jest przez English Division i polskim studentom ciężko załapać się na miejsce.

Życie w mieście

Komunikacją miejską można dojechać bez problemu w każde miejsce. Do jazdy samochodem trzeba się przyzwyczaić, bo jest dużo niebezpiecznych rond i wiele wypadków, ale wystarczy być uważnym. Rozrywka na mieście kuleje, niby kilka klubów i pubów jest, ale z restauracjami i kawiarniami już gorzej. Na rynku nawet w weekend mało ludzi. Bydgoszcz to zdecydowanie nie jest miasto studenckie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Pod względem atmosfery na uczelni CM to naprawdę dobry wybór. Jednak jeżeli chodzi o miasto to można trafić o wiele lepiej. Plusem na pewno są darmowe warunki i możliwość wielu popraw kolokwiów, w zasadzie do skutku. Minusem - bardzo słaba organizacja uczelni. Wielu rzeczy dowiadujemy się na ostatnią chwilę - o dniu rektorskim wieczór przed czy nawet tego samego dnia, o zasadach oceniania egzaminu modułowego - po napisaniu wszystkich jego części. Brak organizacji nie raz przysporzył już wielu problemów.

Pielęgniarstwo, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku pielęgniarstwa (zresztą na 2 i 3 też) nauki jest bardzo dużo. 4 dni w tygodniu zajęcia zaczynały się o 8 a kończyły o 21, oczywiście sa jakieś okienka ale są tak nieprzemyślane że jest np. 1,5 h przerwy i nawet nie zdąży się wrócić do domu. Zajęcia są w 4
3 oddalonych od siebie miejscach czasami ciężko dojechać komunikacja miejska bo jest godzina przerwy między zajęciami a dojazd zajmuje 50 minut (jeżeli są korki to można się nie wyrobić). Dla zobrazowania; kierunek lekarski ma na 1 roku ok. 850 h zajęć a pielęgniarstwo 1654 h ;) na drugim roku jest lepiej mniej siedzenia na uczelni więcej praktyk i godziny nie są tak dramatyczne, chociaż jak inne kierunki słyszą że cieszymy się że kończymy ,, już" o 19 to robią wielkie oczy.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia jest nastawiona zdecydowanie na kierunek lekarski, a inne kierunki ma trochę w nosie. Możliwości rozwoju w zawodzie na pewno są, ale raczej nie dzieje się to dzięki uczelni, można to robić we własnym zakresie. Na tę uczelnię - PUM - raczej nie ma co liczyć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na kierunku pielęgniarskim jak można się spodziewać przeważają kobiety, więc jest wiele niepotrzebnych spięć i kłótni, ale po pierwszym roku trochę się to unormowało.

Jak jest z mieszkaniem?

Osobiście mieszkam w akademiku innej uczelni, bo moja nie przyznała mi miejsca. Kierunek lekarski i stomatologia mają nabór na akademiki w lipcu /sierpniu i zgarniają jakieś 75% miejsc. Dla pozostałych kierunków ogłoszenie wyników jest około 27 września więc do ostatniej chwili nie wiadomo czy dostanie się miejsce. Ja na szczęście dostałam miejsce w innym akademiku i bardzo sobie chwalę. Cisza spokój (na prawdę), lepsze warunki niż na pumie, cena taka sama. Łazienka na 4 osoby a nie np na 8 lub 12 a ten sam przedział cenowy.

Życie w mieście

Na pierwszym roku zajęcia w 3 różnych miejscach ok 45 minut drogi pomiędzy nimi (komunikacją). Ale dojazd jest całkiem w porządku, przystanki blisko uczelni. Wolnego czasu jest bardzo mało często nawet człowiek nie ma siły żeby gdzieś wieczorem wyjść, bo zajęcia prawie codziennie na 8. Szczecin nie jest aż tak studenckim miastem jak np. Wrocław, Poznań, Warszawa, więc atrakcji dla studentów też jest mniej.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze mówiąc bardzo żałuję wyboru PUMu. Jest to tak słabo zorganizowana uczelnia że aż się płakać chce. Plan zmieniał się w pierwszym semestrze jakieś 7 razy, załatwienie czegokolwiek jest trudne i uczelnia robi wiele problemów z błahymi rzeczami. Dostałam się również do Poznania i żałuję że tam nie poszłam, bo znajomi którzy tam studiują nie mają takich problemów. Jeżeli chcesz studiować na PUMie coś innego niż medycynę stanowczo odradzam!

Kierunek lekarski, Śląski Uniwersytet Medyczny (ŚUM) - opinia studenta I roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki moim zdaniem nie wzrasta jakoś bardzo w stosunku do liceum, wszystko zależy od harmonogramu, często w jednym dniu mieliśmy dwa różne przedmioty (histo i biologia molekularna) i z każdego cotygodniową wejściówkę, więc ciężko było się wtedy wyrobić, żeby zaliczyć oba naraz, a o lepszych ocenach wtedy niż 3 można zapomnieć. Czas wolny da się znaleźć, ale jest znikomy. Książek mało kto używa, większość studentów wybiera skrypty i notatki dostępne w uczelnianym kserze, które w zupełności wystarczają.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Walka o zaliczenia i zdanie jest tu tak absorbująca, że mało kto myśli o korzystaniu z ponadprogramowych zajęć. Biblioteka nie zachwyca, brak czytelni. Bez samochodu się nie da, zwłaszcza od 3 roku, gdy zajęcia są po całym Śląsku.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera między studentami przyjazna, albo jak kto woli poprawna, starsze roczniki udostępniają młodszym swoje banki pytań i materiały, brak wyścigu szczurów, choć w rzeczywistości każdy dba o swój interes. Niestety podejście większości prowadzących jest lekceważące, ciężko lub wcale nie można się dogadać np. gdy chodzi o poprawy i terminy, rzadko są uchwytni poza zajęciami, łatwo nie wiedzieć czemu ,,podpaść" i mieć tendencyjnie oceniane prace.

Jak jest z mieszkaniem?

Kawalerki w porównaniu do innych miast najtańsze, można znaleźć jakąś blisko uczelni już za 900 zł, albo wynająć pokój od 350 zł. Ceny akademika jak wszędzie.

Życie w mieście

Zabrze to nieciekawe, małe miasto, raczej nie ma gdzie wyjść poza siłownią, z Rokitnicy do centrum jest kawałek drogi co skutecznie zniechęca do jakichkolwiek wyjść, zaś architektura Zabrza jak dla mnie tworzy raczej przytłaczającą i smutną atmosferę, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Gdybym mogła cofnąć się w czasie nie wybrałabym Zabrza (a nie musiałam). Zabrze miało długo opinie przyjaznej uczelni, na której spokojnie przetrwasz studia. No właśnie miało. Pozmieniali się kierownicy katedr i kadra, przez co studiowanie tu to dziki zachód i szkoła życia. Polecam osobom z silnym charakterem.

Fizjoterapia, Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM) - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

5

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku jest bardzo dużo nauki, głównie anatomii i innych podstawowych przedmiotów. Jest to czas gdzie człowiek uczy się jak efektywnie nauczyć się tak dużej ilości materiału co tydzień, a właściwie każdego dnia. Poza tym jest wiele ciekawych przedmiotów i praktycznie nie ma miejsca na nudę. Jest ciężko, ale jak mnie osobiście sprawiało radość i nadal sprawia że uczę się tego co mnie interesuje. Jak na każdych studiach są oczywiście nudne, gorsze przedmioty, ale to chyba nieuniknione. Ja uczyłam się codziennie, rożnie czasem kilka godzin, albo godzinę, ale systematyczna nauka przyniosła dobre rezultaty. Nauki jest zdecydowanie więcej, i na studiach jest więcej zajęć, czasem od 8 do 18,. Jak się dobrze rozplanuje czas to jest trochę wolnego, trzeba korzystać z weekendów. W kolejnych latach już człowiek się przyzwyczaja i jest łatwiej, nauki chyba najmniej było na 2 roku, a potem to znów więcej, co roku po prostu jest jeden albo dwa przedmioty na które trzeba więcej czasu poświęcić. Jeśli chodzi o książki to jest ich trochę, ale nie zawsze trzeba się z nich uczyć, czasem wystarczą prezentacje udostępniane przez asystentów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uważam że moja uczelnia i mój kierunek dają duże możliwości rozwoju poprzez organizacje ciekawych warsztatów, konferencji naukowych oraz poprzez przynależność do kół naukowych. Myślę że po tym kierunku studiów nie na problemów ze znalezieniem pracy, ponieważ liczba osób potrzebujących fizjoterapii stale rośnie, a dzięki nowej ustawie o zawodzie fizjoterapeuty prestiż tego zawodu rośnie i myślę że dzięki niej możliwe będę zmiany na lepsze w naszym kraju w tej dziedzinie medycyny.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Asystenci i wykładowcy są różni, jedni są lepsi inni gorsi, ale jest wielu dobrych nauczycieli akademickich na tej uczelni, którzy potrafią zaciekawić przedmiotem i zainspirować do czegoś ciekawego. Z początku nie zauważałam jakiegoś dużego wyścigu szczurów, chociaż potem jednak zdałam sobie sprawę że są ludzie na tej uczelni którzy to sami nie jako promują, ale na szczęście większość ludzi raczej sobie pomaga i wzajemnie udostępniamy sobie materiały, to chyba zależy od grupy na jaką się trafi, ale na szczęście grupę można zmienić jak się coś nie podoba.

Życie w mieście

Miasto - Warszawa, chyba nie wymaga komentarza, z dojazdami na zajęcia raczej nie ma problemu, chociaż zdarza się że zajęcia potrafią się odbywać w bardzo odległych miejscach np. w Kajetanach - zajęcia z laryngologii. Dojechanie tam komunikacją raczej było trudne - ja osobiście jeździłam tam ze znajomymi samochodem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli ktoś lubi pracę z ludźmi i chciałaby im pomagać wracać do pełnej sprawności psychofizycznej i nie brzydzi się niczego co ludzkie to te studia i potem praca są dla niego. Odradzam tym co nie lubią szpitali i zajęć z pacjentami tam się znajdującymi, gdyż takich zajęć jest bardzo dużo w toku studiów.

Automatyka i Robotyka, Politechnika Opolska - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jako, że ukończyłem liceum ogólnokształcące i nie miałem wcześniej styczności z matematyką w rozszerzonym zakresie to początkowo musiałem poświęcić dużo czasu żeby nadrobić zaległości. Poziom kształcenia na pierwszym roku uważam za wysoki, ale spokojnie do przeskoczenia dla kogoś kto ma w sobie trochę samozaparcia i chęci nauki. Pierwszy rok jest typowo teoretyczny - algebra, analiza matematyczna, fizyka, prawdopodobieństwo. W kolejnych latach wszystko się zmienia na korzyść praktyki. Niestety jest też dużo Matlaba i zajęć teoretycznych ze sterownia, które niekoniecznie przydają się później w pracy. Bardzo miło wspominam zajęcia z silników elektrycznych gdzie wykładowca był bardzo wymagajcy, ale dawał nam bodźce do ciągłego samokształcenia. Są zajęcia z robotyki i systemów wizyjnych gdzie każdy może dotknąć i programować roboty firmy FANUC. Zajęcia z PLC były niestety tylko przez jeden semestr, a wykładowca był "rozrywany" przez studentów i mimo tego, że posiadał ogromną wiedzę praktyczną to nie mógł pomóc studentom w 100%.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć na wysokim poziomie. Jest sporo kół naukowych zajmujących się programowaniem mikrokontrolerów i robotami mobilnymi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

To chyba najlepsze co mnie spotkało na tej uczelni. Wykładowcy nie są osobami, które rzucają ci kłody pod nogi. Jeśli nauczyłeś się z materiału, który miał być na kolokwium to je zdajesz. Może z małym wyjątkiem pana profesora z modelowania układów robotyki. Ale koniec końców każdemu udało się u niego zdać

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajmowałem kawalerkę 3 kilometry od uczelni za 1200 zł z opłatami.

Życie w mieście

Komunikacja bardzo mierna. Zresztą podobnie jest z możliwością spędzania wolnego czasu, ale dla kogoś kto przyjechał zdobyć wiedzę, a nie tylko imprezować wystarczy.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja bym poszedł na tę uczelnię jeszcze raz :) Polecam

Informatyka, Politechnika Rzeszowska - opinia studenta VI roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jestem po technikum, gdzie był praktycznie 0 poziom nauki. Moim zdaniem ciężko było się przyzwyczaić do systematycznej nauki, ale z perspektywy czasu uważam, że trochę chęci i samozaparcia i sesja zdana.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Średnio. Zamiast nauki na uczelni, człowiek uczyć musi się sam. Np. podczas całego toku studiów dowiedziałem się co to są testy jednostkowe, ale nie widziałem jak wyglądają jak się je pisze itd.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Brak wyścigu szczurów. Studenci generalnie pomagają sobie. A co do wykładowców jest tak normalnie. Jest wiele osób z podejściem, ale są również wykładowcy, którzy nie powinni nigdy pracować na jakiejkolwiek uczelni.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie 2 osobowe blisko uczelni od 300 do nawet 700 zł w zależności od jego stanu. Zazwyczaj mieszkałem w mieszkaniach od 350 do 450 zł. Mieszkania były schludne więc na spokojnie da się mieszkać.

Życie w mieście

Komunikacja miejska super, Bus pas robi robotę. Jest szybko w miarę tanio. Jak na miasto wojewódzkie w przeciwieństwie do np. Krakowa brak tak wielkich korków. Rzeszów ma największą liczbę studentów na 1 mieszkańca w Europie, więc bardzo łatwo się człowiek integruje i łatwo o jakieś spotkania.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Szczerze? Gdyby WSIZ był za darmo poszedłbym na niego. Dużo lepszy poziom nauki (widziałem materiały i doświadczenia osób, które zmieniały uczelnie). Nom ale z darmowych to tylko Politechnika w Rzeszowie.

Strony