Opinie o uczelniach

Stale aktualizowana i poszerzana baza opinii o kierunkach studiów i uczelniach z całej Polski. Znajdziecie tu m.in. opinie z uczelni medycznych, technicznych i humanistycznych.

Znalezionych opinii - 58

Kierunek lekarsko-dentystyczny, Uniwersytet Medyczny w Lublinie - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku nie było praktycznie życia jedyne co w piątek i trochę w sobotę można było odpocząć a tak to nieustanna nauka w większości totalnie niepotrzebnych rzeczy, katedra anatomii traktuje studentów jak gówno, słyszałem o przypadkach kiedy ludzie zostali wysyłani na warunki z preparatu np. z brzucha, a przecież to nie jest potrzebna wiedza dla dentysty.
W kolejnych latach nauki jest trochę mniej do czasu aż dojdzie chirurgia stomatologiczna na trzecim roku, przedmiot - pogrom na którym sporo osób zostaje uwalonych, z powodu dużego i totalnie niepotrzebnego rygoru, a wręcz terroru. - Wiedza o usuwaniu zębów i może nacinaniu ropni się przydaje, większość pozostałej wiedzy przydaje się specjaliście, a przecież w naszym kraju mało kto nim zostaje.
Uczelnia lubi się mścić za niechodzenie na wykłady z pewnych przedmiotów. Uczelnia jest prostudencka tylko i wyłącznie wtedy jeśli ma taki kaprys, ale najczęściej powoływanie sie na sylabusy nie tylko nie ma sensu (zależy od katedry także), nieraz próba dyskusji z uczelnią może spowodować kłopoty studentów

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Nauczanie teoretyczne zależy od katedry i asystenta i to co się wyniesie ze studiów zależy głównie od tego na kogo się trafi i czy akurat będą pacjenci żeby asystent coś przekazał.
Na uczelni najwięcej jest pacjentów na wypełnienia i na usuwanie zębów, protetyka, stomatologia dziecięca bardzo kuleje (bardzo ważne dziedziny a nawet nie ma warunków na uczelni żeby je ćwiczyć), ortodoncji nigdzie się nie nauczysz jeśli samemu nie jesteś w stanie jej ogarnąć, albo nie masz kogoś kto ci ją wytłumaczy. Leczenie kanałowe jest nauczane według przestarzałych metod. Zajęcia są bardzo długie i nieraz polegają na staniu przyglądaniu się zabiegom asystenta. Studia absolutnie nie przygotowują do zawodu dentysty ani do radzenia sobie z pacjentem bólowym ani z trudnym pacjentem dziecięcym

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Niby studenci sobie pomagają, ale zapomnij o jakichś wielu przyjaźniach na całe życie, ludzie tutaj są nadęci i jedyne co ich interesuje to czubek własnego nosa, są nieciekawi, jedyne co ich interesuje to studia i zęby, żadnych zainteresowań, większość to dziewczyny i taki kierunek jest najgorszy. Mało integracji i mało imprez na kierunku, większość osób już po jednych studiach starsze o kilka lat, jeśli będziesz mieć to nieszczęście dostać się za pierwszym razem na lek-dent rówieśników będzie bardzo mało.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki zbyt drogie jak na swoje beznadziejne standardy i mało kto z kierunku w nich mieszka. Pokoje do wynajęcia w cenie do zaakceptowania, mieszkania drogie. Akademiki są różne DS3 jest imprezowy, ale mieszkać w nim nie warto bo ciężko się uczyć zwłaszcza jak korytarze są zarzygane ;) i jest huk i hałas, najlepiej mieć kogoś znajomego w nim i przychodzić na imprezy. Co więcej w tym akademiku jakieś kierunki mają zajęcia (!)
DS4 zdominowany przez farmacje i kujonów, bez znajomości nie wbijesz na imprezę. Ds1 i Ds2 nie mam informacji.

Życie w mieście

Komunikacja miejska spoko, zajęcia dość blisko siebie, ogólnie miasto prostudenckie, ale bardzo ciężko kogoś nowego poznać jeśli nie masz znajomych spoza kierunku i uczelni. Dlatego jeśli miałeś/aś to niezmierne nieszczęście znaleźć się na tym najgorszym kierunku, to nie będziesz mieć zbytnio życia studenckiego, tylko wkuwanie pierdół i marnowanie czasu na uczelni, nawet lekarski nie ma tak przejeane. No i jeśli nie umiesz się wkręcić na imprezę, to wiele cie ominie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli jesteś facetem, omijaj z daleka ten kierunek zresztą jest on lepszy dla bab, kolegów tutaj nie poznasz bo są tu same baby (a z kobiety nie nadają się na koleżanki oprócz nielicznych przypadków) lepiej idź na lekarski albo na politechnikę.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Kiedy ja byłem na pierwszym roku, można było melanżować do woli. Wiadomo, jak ktoś ma łeb, samozaparcie i przyciśnie przed komisyjnym / wejściówka / kolokwium to zdaje bez problemu. Zaczynają się "lekkie" ostrzeżenia przez prowadzących typu: nie wiecie na co się piszecie, to nie są studia dla słabych, macie jeszcze czas żeby zrezygnować .. ale kto by się tym przejmował na pierwszym roku .. przecież to moje marzenie... będę robić po studiach to co kocham. Sprawa komplikuje się pod koniec sem/roku. Warun za warunem, waruneczkiem pogania. Z moich osobistych statystyk ponad 40% pierwszego roku kończy z warunami (1-3 warunki, zazwyczaj zależy ile punktów ECTS - to decyduje czy idziesz dalej lub odpadasz z gry) .. i tak zaczyna się piekło, które w moim przypadku trwa już 5 lat !! Ukończenia tych studiów nawet nie potrafię sobie wyobrazić, mam depresję na przemian z nerwicą, a prowadzący dalej powtarzają: JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO ŻEBY TO RZUCIĆ, POŁOWA Z WAS DO NICZEGO SIĘ NIE NADAJE.........

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poza IVSA nie widzę innych dróg rozwoju, oczywiście można sobie załatwić praktyki w gabinecie na własna rękę, jednak im dalej tym mniej czasu zostaje na robienie czegoś innego poza nauka. Uczelnia organizuje wyjazdy na erasmusy, jednak nie potrafię się wypowiedzieć na ten temat, gdyż nikt z moich znajomych nie był. Jeśli chodzi o prowadzących, często można dogadać się odnośnie wyjazdów w tereny (tyczy się to tylko 4/5 roku). O ile mi wiadomo jest tez kilka spoko sekcji naukowych (jedne maja dobre opinie, drugie mniej).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Na pierwszym roku, każdy się integruje. Wspólne domówki, wydziałówki. Potem jak wszędzie, tworzą się małe grupy, coraz częściej słychać nagadywanie na innych, plotkowanie i chcąc nie chcąc masz do większości ludzi jakieś uprzedzenie. Z jednej strony się nie dziwię, bo każdy orze jak może i niestety życie przez tak długi czas w ku*wskim stresie i niesprawiedliwości swoje robi .. Co do prowadzących jest podobnie, chociaż zdarzają się tez przyjaźnie nastawieni. Jednak jest ich niewiele, przeważają tacy którzy traktują cię jak konkurencję i wyżywają tylko dlatego, że im się w życiu nie udało !!

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny na pewno niższe, niż w większych miastach typu Warszawa, Wrocław, Kraków gdzie za ok pokój trzeba wybulić 700-900 zł, tu za 500-600 można znaleźć coś fajnego.

Życie w mieście

Dla studenta super, fajne, niedrogie knajpy, kameralna starówka, nieduże, łatwo i szybko można ogarnąć gdzie co jest. Środki transportu miejskiego są ok (trolejbusy/autobusy/rowery LRM).

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nigdy w życiu nie wybrałbym tego kierunku, a szczególnie w tym mieście. Totalny wschód i zacofanie. Liczą się znajomości, kasa etc. Zmarnowałem 5 lat swojego życie jak do tej pory. Jeśli tylko macie możliwość idźcie na medycynę. Nie wspomnę o lepszych zarobkach, ale o wzajemnym szacunku między lekarzami w branży. Lekarz stoi murem za kolega po fachu, weterynarz patrzy gdzie ma konkurencję i jak ja wykopać - prywatne placówki robią swoje. Znajomi, którzy skończyli już studia, są po prostu wypaleni na starcie. Osobiście czuję, że to wszystko we mnie narasta i nie czuje satysfakcji z przyszłego bycia lek.wetem mimo, iż zawsze marzyłem o tym kierunku.
Przez sekwencyjność przedłużyły mi się studia o rok, a niektórym moim znajomym nawet o 2-3 lata. Na 1/2 roku warunki rozdawali jak świeże bułeczki, potem wprowadzili sekwencję, mimo, że nikt na początku się na to nie godził, ba nawet nie było o takim czymś mowy .. ale przychodząc tu podpisujesz cyrograf w postaci tego, że zgadzasz się na każda zmianę. Jeśli chcecie ryzykować, że wasze studia będą trwać nawet 10 lat to możecie próbować, jednak tylko student który już przeszedł przez to piekło zrozumie co mam na myśli. Zero sprawiedliwości, niektóre przedmioty powtarza się po kilka razy (rekord 10 warunków ) - mowa tu o MIKROBIOLOGII. Osobiście znam kogoś kto robił ten przedmiot 8 x pod rząd !! Każdy umywa ręce, prowadzący mogą uwalać nas bez żadnych konsekwencji, narażając w ten sposób na ogromne koszty życia/wynajmu stancji plus pół bańki za warun co roku. Student tutaj jest maszynka do robienia pieniędzy! Ciekawe co zmieni się gdy wejdzie w życie ustawa 2,0.

Weterynaria, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

1

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki na pewno jest więcej niż w liceum - zdarza się że jedno kolokwium to taki plik notatek, jak matura z chemii czy biologii. Łatwo popłynąć, jeśli się nie podejdzie mądrze do tematu czego się uczyć, a co odpuścić - prawda jest taka, że wszystkiego nauczyć się nie da.
Na pierwszym semestrze na większości ćwiczeń są wejściówki od których zależy zaliczenie przedmiotu - co już samo w sobie jest stresujące; sprawę zaogniają kolokwia. Na drugim wejściówek z przedmiotów typu biologia komórki czy biofizyka albo chemia jest już znacznie mniej - ale za to zbliża się egzamin z histologii, a materiał realizowany na anatomii jest o wiele obszerniejszy (pierwszy semestr to kości, drugi - mięśnie, unerwienie, unaczynienie - dużo więcej pamięciówki). Pojawia się także biochemia, na której Twoje szczęście zależy od tego, do jakiego prowadzącego trafisz...
Tak więc - pierwszy rok to taki czas na oswojenie z uczelnią, wyzbycie się wyrzutów sumienia że olewasz jakiś przedmiot bo nie masz na niego czasu, twój czas na zdobycie odwagi.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Uczelnia daje raczej niewielkie możliwości. IVSA jest tworzona właściwie przez samych Studentów - organizują ciekawe wykłady, zwykle w późnych wieczornych godzinach. Oprócz tego działają tzw. sekcje które w większości istnieją tylko na papierze...
Tak naprawdę od ludzi którzy ukończyli studia słyszę "teoretycznie jestem lekarzem, praktycznie - absolwentem weterynarii". Taka prawda - studia dają Ci tylko papierek, zawodu musisz się nauczyć już w pracy.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ulubiony temat i mój, i większości studentów. Część prowadzących to wspaniali ludzie o złotym sercu, którzy chcą nauczyć, i chwała im za to.
Niestety, spora część pozostałych to frustraci, teoretycy, którzy zdają się czerpać satysfakcję z mieszania studenta z błotem. Prawa studenta są wielokrotnie łamane, co sami prowadzący przyznają prosto w oczy.
Na porządku dziennym zdarzają się takie akcje jak podwyższanie progu zaliczenia (bo za dużo osób zdało), uwalanie prac pisemnych ("ja pani po prostu nie lubię"), obrażanie studentów, zdarza się że są problemy nawet z dowiedzeniem się jaką ocenę się otrzymało. Są prowadzący którzy umawiają się na poprawy i na nie nie przychodzą, a nieobecność wpisują studentom. Przetrzymywanie indeksów, cofanie ludzi na poprzedni rok, przekładanie poprawy o tydzień wcześniej (z dnia na dzień!) albo organizowanie trzeciego terminu przed wynikami drugiego - nie ma tygodnia bez takiej akcji.
Studenci są znerwicowani, co w oczywisty sposób odbija się na zdrowiu, relacjach i chęci nauki. Wyścig szczurów jest bardzo widoczny.

No i największy problem Lublina: wprowadzono sekwencję przedmiotową, z blokowaniem ludzi przed 4 rokiem, a nieraz student nie zdaje egzaminu bo prowadzący sobie wyliczył że "odsieje 50 osób".
W dodatku przepis ten wprowadzono niezgodnie z prawem - zadziałał wstecz na studentów, którzy już w tym czasie byli na studiach, niektórym wydłużyło to studia nawet o 2-3 lata... I nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wiem ile płaci się za akademiki uczelniane, prywatne to koszt ok 500-600 zł/miesięcznie, wynajęcie stancji podobnie.

Życie w mieście

Bardzo dobra komunikacja miejska. Liczne możliwości spędzania wolnego czasu - sport, kultura, rozrywka - każdy znajdzie coś dla siebie. Przyjemne do życia miasto.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Cieszę się że wybrałam ten kierunek, ale żałuję że na tej uczelni. To nie jest dobre miejsce dla osób które mają jakiekolwiek życie poza studiami - nie ma na nic czasu, ani gwarancji że się zda.

Psychologia, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest ciężki, jest dużo "grubych" przedmiotów. Bardzo dużo też jest czytania. Zdarza się, że TYGODNIOWO ponad 300 stron z różnych przedmiotów. Pierwsze sesje są bardzo męczące. Wolnego czasu jest mało, jeśli chce się robić wszystko na bieżąco. Z czasem nabiera się wprawy, a liczba przedmiotów się zmniejsza. Na 4-5 roku lektury zostają zastąpione prowadzeniem badań, wywiadów itp.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka + dostęp do baz naukowych z artykułami. Koło Naukowe Studentów Psychologii, w ramach którego odbywają się różne inicjatywy -szkolenia, konferencje naukowe. Doświadczenie zawodowe można zdobywać w trakcie studiów w różnych organizacjach, wolontariatach w mieście i warto to robić. Zwiększa to ogromnie szansę na znalezienie pracy po studiach. W trakcie studiów też można znaleźć pracę (np. w HR, w szkoleniach).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów - tak. Każdy chce mieć stypendium, a studentów jest mnóstwo. Ale trafia się także na współpracę, współdziałanie. Ludzie są różni - jak wszędzie.
Wykładowcy też są różni. Są tacy, którzy skupiają się tylko na zdobyciu stopnia naukowego, ale są i tacy którzy inspirują wiedzą, postawą, pasją.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademików jest dużo, ale nie mieszkałam.
Ceny mieszkań rosną, ale nie ma tragedii. Za dwójkę - od 300 do nawet 900 zł w zależności od standardu i lokalizacji. Za jedynkę od 400 zł do 1200. Sama nie zapłaciłam nigdy więcej niż 550 z rachunkami za jedynkę blisko uczelni.

Życie w mieście

Komunikacja - dla mnie dobra i tania. Bardziej ma sens niż własny samochód. Jest jeszcze opcja rowerów miejskich.
Kulturalnie dzieje się sporo w mieście (choć dużo mniej niż w Warszawie), ale to już trzeba szukać co kto lubi. Ogólnie miasto szybko się rozwija.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam, ale warto samemu szukać sobie aktywności także poza uczelnią i budować sieć kontaktów. Samo pod nos nie przyjdzie.

Mechatronika, Politechnika Lubelska - opinia studenta IV roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Bardzo dużo przedmiotów, duże zróżnicowanie materiału. W kolejnych latach każdy semestr ma wiodący przedmiot jak mechanika albo elektronika, na pierwszym jest to jeden misz-masz.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Sporo dodatkowych kursów - tańszych dzięki uczelni. Dużo kół naukowych. Trochę olewcze podejście studentów i prowadzących do zajęć, ale jeśli chce się coś wynieść z tych studiów to można dużo.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

W porządku, ale jak ww. olewczy stosunek do zajęć, robienie ćwiczeń na zasadzie zaliczenia i zapomnienia.

Jak jest z mieszkaniem?

Jestem z tego miasta.

Życie w mieście

Bardzo dobra komunikacja, ale w godzinach szczytu są korki w pobliżu uczelni. Dużo miejsc i wydarzeń gdzie można spędzić czas.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam

Budownictwo, Politechnika Lubelska - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

2

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ilość nauki znacznie większa niż w liceum, w czasie egzaminów dużo pracy własnej, z roku na rok coraz więcej nauki i zaawansowanych przedmiotów.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć dosyć wysoki, w zależności od przedmiotu i prowadzącego, na uczelni działają kola naukowe, dobrze zaopatrzona biblioteka, jednak ilość ofert pracy dla świeżo upieczonych inżynierów jest bardzo mała a jeżeli już jest to słabo płatna.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Generalnie podejście do studentów oceniam na dobre, ale to zależy od prowadzącego.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie wynajmowałem mieszkania w pobliżu ani nie mieszkałem w akademiku. Natomiast na kampusie uczelni są 4 duże budynki akademików, a wokół sporo mieszkań do wynajęcia.

Życie w mieście

Na uczelnię jest dobry dojazd, przystanek komunikacji miejskiej zlokalizowany zaraz przy kampusie umożliwia podróż w różnych kierunkach miasta. Istnieje także przystanek dla rowerów miejskich. Czas wolny można spędzać w klubach, a także różnych imprezach na terenie miasta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Kierunek ciekawy, ale zarazem potrzeba wiele nauki i wysiłku aby go ukończyć. Satysfakcja z ukończenia oczywiście ogromna, ale osobiście raczej nie polecam ze względu na duży wysiłek włożony w ukończenie studiów, a także mało ofert pracy w zawodzie. Potencjalna praca w zawodzie stresująca, wyczerpująca fizycznie jak i psychicznie, duża odpowiedzialność za stosunkowo niskie wynagrodzenie.

Psychologia, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (KUL) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jest bardzo dużo wykładów, ćwiczeń i książek do czytania. Często jest się na uczelni od 7:30 do 21.00 a żeby uczyć się trzeba zarywać nocki. Jeśli chodzi o sesję często jest tak że ma się 7 egzaminów w 5 dni, więc mogą być i 2 dzienne, przez co aby się na nie nauczyć trzeba zarywać nocki.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jeśli chodzi o pracę, w Lublinie jej brak. Chyba że ma się znajomości. Pracy może być więcej w innych częściach i miastach Polski np. Warszawa. Ponieważ w Lublinie jest kilka uczelni które co roku wypuszczają 200-300 osób po psychologii a rynek jest mały. Na KULu jest dużo kół naukowych, super biblioteki i wykładowcy którzy posiadają ogromną wiedzę i są pomocni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wykładowcy są różni. Są ci mili i są ci mniej mili. Studenci raczej tworzą zgrane grupy i zazwyczaj największy kontakt ma się z tymi osobami z którymi jest się w grupach ćwiczeniowych. Czasem można odczuć tzw. " wyścig szczurów" np. w przypadku stypendium naukowego.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki są dosyć tanie. Cena pokoi to około 500-700zł + opłaty za 1 os. 250-450zł + opłaty za 2 os.

Życie w mieście

Są różne opcje biletów msc do wyboru. Najlepszą opcją jest bilet na wszystkie linie, wtedy można się przesiadać w dowolne autobusy i kosztuje około 49zł/msc. Jeśli chodzi o wolny czas, jest trochę atrakcji. Głównie są to kluby studenckie, latem Juwenalia, festiwal kolorów.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Z perspektywy czasu nie żałuje wyboru psychologii, bo dzięki niej dużo dowiedziałam się o sobie, o innych ludziach. Mimo tego że nie pracuje w zawodzie, wiedzę zyskaną na studiach z powodzeniem wykorzystuję w pracy. Minusem jest fakt że aby pracować w szkole, w przedszkolu czy w innej placówce gdzie są dzieci muszę dodatkowo zrobić studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego. Koszt tego to niestety 3 tys i w górę. Pracy dla psychologów jest bardzo mało, jeśli chodzi o Lublin i trzeba mieć od razu po studiach 5 letnie doświadczenie.

Finanse i rachunkowość, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) - opinia studenta V roku studiów stacjonarnych

3

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest sporo. Sprawę ułatwia możliwość uzyskania zwolnień z egzaminów, w związku z czym najbardziej pracowici w sesji mają wolne. Czasu wolnego jest na tyle dużo, że wystarcza na rozwijanie swoich hobby.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Słabo.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Raczej dobra.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny mieszkań są śmiesznie niskie. Mi wystarcza w zupełności 700 ziko/mc uwzględniając w tym wszelkie wydatki które miesięcznie robię.

Życie w mieście

Jest dużo miejsc. Bary, puby. Dużo kół naukowych. Osobiście byłem wolontariuszem w schronisku dla zwierząt.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Ja żałuję wyboru kierunku. Powinienem wybrać się na weterynarię.

Matematyka, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) - opinia absolwenta studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok był łatwy, nauka tylko przed kolokwiami i w czasie sesji. Cały materiał raczej na zrozumienie i umiejętność wykorzystania wiedzy do rozwiązywania zadań. Pamięciówka to było kilka twierdzeń i dowodów. Z książek można było nie korzystać choć wykładowcy zawsze jakieś polecali. Miałam bardzo dużo wolnego czasu, więc zaczęłam studiować jeszcze jeden kierunek, w sumie tak jak połowa mojej specjalności. Na 2 i 3 roku było trudniej pod względem przedmiotów, bardziej zaawansowana matematyka ale nadal wystarczało uczyć się dzień przed zaliczeniem, pod warunkiem że się coś rozumiało na zajęciach. Wykłady nie były obowiązkowe i na większości ćwiczeń też nie sprawdzano listy, ale i tak studenci przychodzili na zajęcia bo jak się nie było to potem ciężko było ogarnąć materiał bez pomocy innych. Ogólnie studia licencjackie na matematyce były fajne i nietrudne. Ja pisałam pracę licencjacką ale wiem że od przyszłego roku będzie egzamin końcowy zamiast tego.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Poziom zajęć był zróżnicowany, zależało to od prowadzącego który je prowadził. Niestety byli tacy co nie potrafili przekazać wiedzy i przedmioty prowadzone przez nich były na słabym poziomie. Jeśli chodzi o bibliotekę to raczej nie odwiedzałam jej. Jest koło naukowe ale wiem o nim tylko tyle że istnieje i organizuje jakieś wyjazdy na konferencję i różnego rodzaju projekty.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Raczej nie ma wyścigu szczurów, większość osób pomaga sobie nawzajem. Zdarzają się odlutki typu "nie pomogę, jesteś moją konkurencja". Z wykładowcami można spokojnie się dogadać, bardzo często idą studentom na rękę.

Jak jest z mieszkaniem?

Jest wiele możliwości mieszkaniowych, ceny pokoi w pobliżu uczelni to ok 500-600 zł miesięcznie za 1 osobowy pokój. Gdzieś dalej, pokoje są tańsze, nawet od 300 zł ale to ok 30 min autobusem od uczelni. Akademik jest niedaleko głównego kampusu i cenowo to chyba 350-500 w zależności od akademika.

Życie w mieście

Bardzo lubię to miasto, wszędzie jest blisko, MPK jeździ zazwyczaj punktualnie i można dojechać bez problemu w wiele miejsc. Jest wiele knajp i klubów gdzie można pójść z przyjaciółmi oraz innych form rozrywki.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Cieszę się że wybrałam matematykę i polecam ją każdemu. W sumie cieszę się że studiowałam na UMCS, poznałam świetnych ludzi i studia tu nie były jakąś męka. I co najważniejsze warunki nie są drogie bo to 400 zł za przedmiot nie zależnie od pkt ECTS.

Filologia polska, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) - opinia studenta III roku studiów stacjonarnych

4

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w szkole średniej. Czyta się bardzo dużo lektur ok. 20 na semestr. Być może są to wymagające studia ale bardzo rozwijające. Dodatkowo jest więcej zagadnień związanych z językoznawstwem

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest dużo konferencji. Zajęcia najważniejsze (z których są egzaminy) są w miarę na wysokim poziomie, jednak są takie zajęcia, które nie wnoszą nic nowego. Biblioteki są w miarę dobrze wyposażone.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest sympatyczna. Prowadzący zajęcia też są bardzo życzliwi.

Życie w mieście

Komunikacja w Lublinie jest w miarę dobrze rozwinięta.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Jeśli czyta ktoś szybko, to śmiało może iść.

Strony