Jesteś tutaj

Część ustna etapu centralnego Olimpiady Biologicznej - opis i przykładowe pytania

Etap ustny olimpiady biologicznej

Jako, że zbliża się etap centralny OB pomyślałem, że napiszę coś w tym temacie. Mianowicie w poniższym artykule zajmę się opisem części ustnej etapu centralnego Olimpiady Biologicznej z punktu widzenia jej trzykrotnego uczestnika. Na końcu podaję link do pobrania przykładowych pytań i zagadnień, jakie pojawiły się w poprzednich latach.

Parę słów wstępu

Zacznę od przybliżenia na czym polega część ustna Olimpiady Biologicznej. Otóż osoby, które zdobyły największą liczbę punktów na teście etapu centralnego zostają zakwalifikowane do etapu ustnego. Liczba osób, które mogą dostać się do tej części wynosi nie więcej niż 40 (zwykle między 30, a 40). Odbywa się ona następnego dnia po teście i składa się z odpowiedzi przed trzema trzyosobowymi komisjami, z których każda bada naszą wiedzę na temat innego zagadnienia. Pierwsza komisja zajmuje się naszą pracą badawczą, którą będziemy musieli omówić; druga komisja ocenia naszą wiedzę z zakresu biologii molekularnej, komórki i tkanki; natomiast pytania przy trzeciej komisji dotyczą organizmów jako całości, ekologii i ewolucjonizmu. A teraz szczegóły.

Gdy już zaznamy tego niewątpliwego szczęścia, że nasz wynik z testu umożliwił nam zakwalifikowanie się do części ustnej, możemy zacząć stresować się kolejnym dniem... (choć nie warto). Jako, że osób jest sporo, każdy uczestnik ma wyznaczoną godzinę swojej rozmowy, na którą powinien się stawić przed salą, w której wszystkie 3 komisje oceniają uczestników. Założenie oczywiście jest takie, aby nikt niepotrzebnie nie czekał, jednak doświadczenie uczy, że chyba tylko pierwsze osoby wchodzą do sali zgodnie z wyznaczoną godziną. Niestety trudno dokładnie przewidzieć czas odpowiedzi poszczególnych uczestników, dlatego zwykle trzeba jednak trochę przed salą poczekać (czasem „trochę” dłużej).

Komisja pierwsza

Po wejściu do sali czeka na nas pierwsza komisja, przy której wisi przygotowany plakat naszej pracy badawczej. W pierwszej kolejności mamy zwykle możliwość omówienia naszej pracy, uwzględniając czego dotyczyła, jak przeprowadzone były pomiary itd. Trzeba być przygotowanym, na to, że komisja może przerwać nam naszą wypowiedź zadając jakieś pytanie zanim skończymy nasz wywód. Standardowe pytania w tej części to np. dlaczego taki temat pracy Pan/Pani wybrał/-a?, Jakie wnioski wynikają z pracy? Dlaczego taki, a nie inny obiekt badań?. W sumie Pytania zależą od pracy, sposobu wstępnego omówienia i tego co akurat członka komisji zainteresuje. Mogą pojawić się np. pytania dotyczące sposobu przeprowadzenia badań, ze względu na niejasny opis czy wątpliwości członka komisji, które chce on rozwiać. Ja przykładowo otrzymałem pytanie czy filtry świetlne, które zastosowałem podczas badania wpływu światła na roślinę miały określoną przez producenta długość fali, którą przepuszczały, czy też zastosowałem zwykłe barwne szybki i w pracy podałem przybliżoną długość fali. Myślę, że jest to najprostsza część etapu ustnego (o ile ktoś wie o czym robił pracę).

Komisja druga

Przy dwóch kolejnych komisjach już jest nieco inaczej. Podchodząc do drugiej komisji losujemy karteczkę z numerami pytań jakie otrzymamy. Następnie otrzymujemy kartkę formatu A4 z pytaniem i materiałami (zwykle jakieś ilustracje lub zdjęcia) do przygotowania przed drugą komisją. Na przygotowanie mamy chwilę czasu, podczas której możemy sporządzić sobie notatki. W momencie gdy my się przygotowujemy, osoba przed nami właśnie odpowiada. Pytania dotyczą cytologii, histologii, genetyki i biologii molekularnej, a także fizjologii roślin i zwierząt. Trzeba przy tym rozpoznać i skojarzyć dodatkowe materiały (np. otrzymujemy zestaw ze zdjęciami małych i dużych owoców winogron i pytanie o hormony roślinne). Pytanie jakie otrzymujemy na kartce służy raczej jako punkt wyjścia do dyskusji. Dobrze jest podczas przygotowania ułożyć sobie w głowie (lub na kartce) plan naszej wypowiedzi, przemyśleć jakie zagadnienia mogą być istotne w związku z zagadnieniem o jakie nas pytają. Jeżeli czegoś nie pamiętamy (bo tak też przecież może się zdarzyć) to trzeba pokombinować jak poprowadzić rozmowę, żeby jakoś wyminąć temat, w którym nie czujemy się pewnie, a zwrócić uwagę na inne aspekty zagadnienia. Pewnie nie zawsze jest to możliwe, ale warto spróbować. Dobre wrażenie robi na komisji, jak mówimy pewnie i w sposób przejrzysty, dlatego może czasem lepiej nie wchodzić w szczegóły, których nie jesteśmy pewni. Członkowie komisji i tak zadadzą nam dodatkowe pytania, bardziej lub mniej związane z omawianym przez nas tematem. Warto przy wypowiedzi posłużyć się dołączonymi do pytania materiałami (czasem jest to wręcz ujęte w pytaniu), ponieważ stanowią one pewne wskazówki w jakim kierunku powinniśmy pójść podczas omawiania zagadnienia, a czasem stanowią wręcz częściową odpowiedź (o ile oczywiście rozpoznajemy co jest przedstawione na zdjęciu czy schemacie).

Komisja trzecia

Odpowiedź przed ostatnią komisją osobiście wydawała mi się zawsze najtrudniejsza. Tutaj również mamy chwilę czasu na przygotowanie się do odpowiedzi. Tematyka zagadnień, o które jesteśmy pytani obejmuje zoologię i botanikę systematyczną, ekologię i ochronę środowiska oraz ewolucjonizm. Zazwyczaj oprócz pytania otrzymujemy również zdjęcie jakiegoś gatunku, żywy lub martwy okaz lub jego część. Zadanie w pierwszej kolejności polega na rozpoznaniu tego co otrzymaliśmy. Oprócz podania gatunku lub rodzaju otrzymanego gatunku, pojawia się także pytanie o przyporządkowanie systematyczne danego organizmu najlepiej jak potrafimy, podając królestwo, rząd, gromadę itd. Nie wszystkie pytania dotyczą rozpoznawania i systematyki gatunku, jednak znaczna część tak. Oprócz rozpoznania tego co dostaliśmy, odpowiadamy na inne pytania otrzymane do opracowania. Mogą one w sposób bezpośredni dotyczyć danego nam gatunku, ale również innych bardziej ogólnych zagadnień. Przykładowe pytanie jakie otrzymałem polegało na rozpoznaniu rodzajów piór, wśród których był kolec jeżozwierza, który również należało rozpoznać. Dodatkowo pojawiło się pytanie na temat innych wytworów skóry.

Uwagi końcowe

Więcej pytań i zagadnień, które pojawiały się na etapie ustnym Olimpiady Biologicznej można znaleźć pod linkiem załączonym do artykułu. Polecam zapoznanie się z nimi, aby mniej więcej wyobrazić sobie czego można się spodziewać. Niestety nie dysponuję najświeższymi informacjami, ale myślę, że pewnie część zagadnień nadal się powtarza.

Chciałbym jeszcze na koniec zwrócić uwagę, że pytanie jakie otrzymujemy na kartce nie jest jedyne na jakie musimy odpowiedzieć podczas rozmowy z komisją. W zależności od tego jak prowadzimy nasz wywód i od tego jakie zagadnienie dostaliśmy do omówienia, członkowie komisji zadają kolejne pytania, dopytują o niejasne stwierdzenia w naszej wypowiedzi, bądź często, jeżeli to konieczne, naprowadzają na właściwy tok myślenia. Czasem bywa, że otrzymamy dodatkowe pytanie, z tzw. wyższej półki, na które możemy nie odpowiedzieć, bez obniżenia naszej oceny (za to jak odpowiemy, możemy zapunktować). Nasza prezentacja przed komisją ma na celu nie tylko ocenę naszych wiadomości, ale także ich zrozumienie, zdolność kojarzenia faktów oraz wykorzystania posiadanej wiedzy. Szczególnie przy drugiej komisji pojawiają się pytania o sposób wykorzystania w praktyce jakiegoś zjawiska, pytania typu „co się stanie gdy”, bądź dlaczego jest tak, a nie inaczej. Dlatego też należy jak najszerzej spoglądać na omawiane zagadnienia. Również przeglądając zamieszczone tutaj pytania polecam spojrzeć na nie jak najszerzej, ponieważ nie są one w pełni kompletną treścią pytań, jakie otrzymali uczestnicy. Myślę, że dobrym treningiem na kojarzenie faktów, będzie próba wymyślenia jakie dodatkowo pytania mogłyby być zadane przy opisanych zagadnieniach, co można by było poruszyć, no i oczywiście jakich odpowiedzi należałoby udzielić. Życzę powodzenia!

Polecam również Waszej uwadze niepozorny przycisk „Lubię to” pojawiający się na górze strony w zakładce „Facebook” ;)

Komentarze

Obrazek użytkownika Dawid Pawlos

W związku z pytaniami jakie do mnie dotarły dodaję komentarz z dodatkowymi wyjaśnieniami. A oto treść pytania:

Witam. Mam pytania odnośnie olimpiady. Czy na etapie ustnym obecni są nauczyciele?  Mam też pytanie dotyczące samych pytań. Na stronie http://biologhelp.com/czesc-ustna-etapu-centralnego-olimpiady-biologiczn... zostały zamieszczone pytania z poprzednich lat. Jedno z nich brzmi np. "geny homeotyczne". Czy na etapie ustnym do takiego zagadnienia podane są jakieś konkretne pytania, np. 4-5, na które trzeba odpowiedzieć, czy raczej jest podane zagadnienie i trzeba powiedzieć kilka słów na ten temat? Jak długo odpowiada się przy jednej komisji? Czy można robić notatki w ramach przygotowywania do odpowiedzi?

Otóż nauczyciele obecni są co najwyżej przed drzwiami sali, w której odbywa się etap ustny (zwykle spisują pytania od uczniów, którzy wychodzą;P W sali gdzie wszystko się odbywa znajdują się tylko członkowie komisji i uczniowie. Z tego co pamiętam (mam nadzieję, że nie wymyślam;) w każdej komisji jest jeden nauczyciel licealny, który czuwa nad tym aby pytania nie przekroczyły stosownych granic trudności. Co do pytań, to trochę zależy od komisji. Ogólnie wygląda to w ten sposób, że uczestnik dostaje jakieś materiały (np. zdjęcia, schematy, okaz jakiegoś organizmu) i do tego 2-3 zapisane pytania dotyczące bezpośrednio albo pośrednio otrzymanych materiałów (np. opisz co/jakie zjawisko zostało przedstawione na schemacie, podaj nazwę i systematykę otrzymanego gatunku (to przy komisji 3)). W przypadku tych genów homeotycznych przypuszczam, że zestaw mógł wyglądać następująco: zdjęcie muszki owocówki z odnóżami zamiast czułek (albo jakimiś innymi zmianami wynikającymi z mutacji genów homeotycznych) i do tego pytania np. co przedstawia dane zdjęcie, czego wynikiem może być takie zniekształcenie organizmu, abo wprost co to są geny homeotyczne i jaką funkcję pełnią. Po otrzymaniu zestawu pytań jest czas (5-10 min, zależnie czy i jak długo przeciągnie się odpowiedź osoby przed nami), na przygotowanie wypowiedzi. Dostępny jest jakiś długopis (chociaż ten lepiej mieć swój na wszelki wypadek) i kartka papieru. Sporządzone notatki możemy swobodnie wykorzystywać podczas rozmowy z komisją. Sama odpowiedź trwa chyba tak z 15 min (trudno ocenić czas jak się odpowiada, a nie pamiętam odgórnych ustaleń). Zwykle i tak się wszystko przedłuża i raczej czasem bym się nie przejmował tylko tym czy zdołamy go jakoś sensownie wykorzystać;) Generalnie gdy już podejdziemy do komisji czytamy komisji jakie pytania otrzymaliśmy (albo je po prosu przekazujemy), a następnie przechodzimy do naszego wywodu, posługując się otrzymanymi materiałami. Nasza odpowiedź nie kończy się jednak tylko na odpowiedzi na zapisane pytania, ale zwykle jeden z członków komisji zadaje pytania dodatkowe, w zależności jak nam idzie wypowiedź może to nastąpić wcześniej, albo później i dotyczyć tego co przed chwilą mówiliśmy, albo innego zagadnienia z tym związanego. Zwykle rozmowę prowadzi jeden z członków, ale później mogą paść pytania również od innych. Pytania dodatkowe zwykle wiążą się z tematem, ale warto szerzej przygotowywać swoją wypowiedź. Np. otrzymawszy zestaw z pytaniem o auksyny, możemy być zapytani o wszystkie hormony roślinne, ich zastosowanie praktyczne itp. albo przy tych genach homeotycznych wcale nie zaskoczyło by mnie pytanie o to dlaczego akurat na muszkach bada się te geny i efekty ich mutacji (czyli co nieco o organizmach modelowych). Uczestnik, który wyjdzie później przed salę, zapytany przez kilku nauczycieli i kolegów/koleżanki czasem mówi dość szczegółowo, a czasem po prostu rzuca hasło, że pytali go o geny homeotyczne i stąd dość ogólnikowy charakter tych spisywanych zagadnień. Zwykle wypowiedź ma charakter od ogółu do szczegółu, czyli otrzymujemy bardziej ogólne pytanie na kartce, a przy komisji zostajemy dopytani ewentualnie o inne aspekty zagadnienia. O co nas zapytają też zależy w pewnym stopniu o czym i jak opowiadamy. Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że udzieliłem w miarę jasnej odpowiedzi;)

Obrazek użytkownika Emilia Kruk

Witam!
Dopiero teraz po zakończonym okresie matur mam trochę wolnego czasu żeby skomentować ten post i dorzucić kilka swoich spostrzeżeń na temat Części Ustnej na Etapie Centralnym Olimpiady Biologicznej.
Po pierwsze, chciałam podziękować za świetny post na temat tego etapu, bardzo mi on pomógł przed moją odpowiedzią bo wiedziałam czego się spodziewać. Dzięki temu wchodziłam na komisje z dużo większym luzem.
Z pracą badawczą miałam szczęście bo trafiłam na ludzi bardzo dobrze orientujących się w dendrologii więc rozwinęła nam się bardzo ciekawa dyskusja i w efekcie moja praca został wyróżniona, nawet pomimo tego, że Komisja Okręgowa nawet nie nominowała jej do wyróżnienia (?)
Druga komisja według mnie była najgorsza. Dostałam pytanie brzmiące jakoś tak: "Jak to zbadano, kiedy i skąd to wiemy, że 1-4% genomu człowieka pokrywa się z genomem neandertalczyka" Na planszy z pytaniem sotckowe zdjęcie blondynki, neandertalczyk, kawałek drzewa rodowego człowieka i pięć maszyn, których nazwy brzmiały jakoś w stylu R2-D2. Nie wiedziałam konkretnie co mam mówić bo szczerze, nie przykładałam się za bardzo akurat z tego tematu ale coś tam odpowiedziałam i muszę przyznać, że tak jak na pierwszej komisji była miła pogawędka tak tutaj pytający mocno cisnęli, szukali wszędzie moich błędów i niedomówień. Na każde moje słowo było ich dziesięć. Pytanie: Dlaczego dopiero niedawno się dowiedzieliśmy, że tak to jest z tymi genomami? Ja: Bo sekwencjonowanie jest trudne i długotrwałe, ludzki genom sekwencjonowano prawie 10 lat. Oni: Kiedyś to może tak. Teraz to ja ci w 2 dni mogę twój zsekwencjonować. Itp, itd....
Może powinnam o tym wspomnieć na początku ale w tym roku zmieniły się zasady losowania pytań i na początku jak wchodzi się na komisje to się losuje nr zestawu i z tego zestawu przygotowanego wcześniej się dostaje pytania.
Wracając jednak do komisji. Na trzeciej było bardzo przyjemnie bo dostałam koniczynę z brodawkami, gałąź z jemiołą i szalkę z E. Coli i nakroplonymi bakteriofagami i miałam mówić o przedstawionych zależnościach między organizmami i innych zależnościach w ekosystemie. Poszło dobrze ale komisja mnie trochę podpuszczała co do tego czy brodawki na korzeniach na pewno są. Na szczęście nie dałam się. najdziwniejsze pytanie było o wspomniana gałąź bo była bez liści, miała tylko charakterystyczne narośle. Zapytali mnie jakie to drzewo, ja nie chciałam palnąć głupoty to grałam trochę na czas ale i tak ze mnie wycisnęli. Wiedziałam. Topola.
Podsumowując. Pierwsza komisja super, druga ciężko, trzecia super. Zauważyłam jednak, ze te losowane zestawy mają tendencję do tego, że jedno pytanie jest łatwe drugie trudne. Przynajmniej mi się tak wydaje. Ja miałam niezbyt łatwe na drugiej ale na trzeciej było bajecznie prosto. Z kolei inni, których pytania słyszałam mieli np. przyjemne na drugiej za to dawali im na trzeciej coś bardziej skomplikowanego do rozpoznania.
Suma sumarum. Mogę powiedzieć, że egzamin ustny wydawał mi się dużo trudniejszy zanim na niego weszłam. Jak już wspominałam, dużą pomocą był mi powyższy artykuł, za który jeszcze raz dziękuję. I zachęcam wszystkich, którzy być może to czytają przed podejściem do OB, aby się nie wahali bo jest to wspaniała przygoda i ogromna szansa. Polecam, rekomenduję i życzę powodzenia!