Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego - opinie

Collegium Novum
Zdjęcie autorstwa Jana Mehlicha udostępnione na licencji CC BY SA

W niniejszym artykule znajduje się 5 opinii studentów kierunku lekarskiego studiujących w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ostatnia opinia pochodzi z lipca 2015 roku. Zapraszam do lektury;)

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka VI roku, lipiec 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Miałam czas wolny i jakoś zdałam, książek niewiele, głównie skrypty, łatwo dostępne od starszych studentów lub w ksero, dużo notatek od starszych roczników, dobry przepływ informacji od starszych kolegów

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Kto chce się rozwijać ten znajdzie możliwości, ale musi sam wyjść z inicjatywą i skierować ją do dobrych asystentów, poziom zajęć jest zróżnicowany w zależności od przedmiotu, asystenta, grupy - nie można niestety uogólnić

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Sama nie doświadczyłam wyścigu szczurów - moja grupa była dość zżyta i współpracująca, co do relacji z wykładowcami/asystentami na wielu katedrach panuje jeszcze atmosfera feudalna i brak szczególnego szacunku dla studenta, ale jest też wielu prowadzących o przyjaznym i serdecznym nastawieniu, zwłaszcza wśród młodych

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie - ok 500/os z rachunkami w centrum/blisko większości klinik, świetny lokal, pokój 2os, przestronny, wyposażony

Życie w mieście

Głównie medycy skupieni są na ulicy kopernika, ale ważne są też szpitale na prokocimiu, skawińskiej, jana pawła II i kilka innych miejsc. konieczność przemieszczania się między klinikami nie jest jednak aż tak uciążliwa, komunikacja miejska zapewnia dojazd w większość miejsc w mieście w granicach 40 min, życie kwitnie na rynku i kazimierzu, zwłaszcza rynek nigdy nie jest pusty - zawsze są tam ludzie, łatwo o fajne knajpy i kluby z tanim alkoholem i zwykle bez wejściówek

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję, ale żeby polecić musiałabym wiedzieć komu - to zależy czego się chce od studiów

Zołza


Student III roku, lipiec 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Ok, w porównaniu z liceum jest przejebane.
Pierwszy semestr to po prostu ostry zapierdol. Anato/histo/biocha/fizjo na 1 semestrze to pomyłka za którą co rok płacą nowi studenci. Zanim przestawią się z poziomu nauki licealnego na studencki to będą nie spać po nocach, chlać kawę i rwać sobie włosy z głowy - niekoniecznie w tej kolejności. Ogólnie - nie polecam osobom o słabych nerwach.
Drugi semestr jest już prosty - ale tylko w porównaniu do pierwszego.
Książek - nie trzeba tak dużo (skrypty do anato, atlas do anato, skrypt do histo = 9, do reszty przedmiotów mamy ogólnodostępne notatki studenckie stworzone przez poprzednie roczniki).

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Spoko.
Co do warsztatów - są, z głowy mogę podać przykłady warsztatów szycia chirurgicznego oraz EKG. (2 różne)
Biblioteka - nie korzystałem, zazwyczaj używam udostępnionych notatek z zeszłych roczników. - Ale wiem że można bez problemu wypożyczyć zestaw książek potrzebnych do nauki.
Koła naukowe - są, więcej o nich nie wiem.
Dopytaj wyższe roczniki jeżeli chcesz coś wiedzieć, albo doprecyzuj pytanie bo jest kiepskie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Ach, słynny ujotowski wyścig szczurów.
Kolokwialnie mówiąc, to "gówno prawda".
Na uczelni, wśród studentów a także między studentami i asystentami panuje bardzo miła atmosfera. Inni studenci są spoko, nagrają wykład, wrzucą swoje notatki (patrz wuzetki.pl) podzielą się informacjami na każdy temat. Mimo że są tu ludzie którzy faktycznie "muszą" być "lepsi" od innych, to jednak jest to mniejszość, mimo że bardzo głośna i wyeksponowana, to jednak mniejszość którą spokojnie można ignorować.
Asystenci (zazwyczaj) są wyrozumiali, mimo że czasami głośno ubolewają nad tym jakie to tragiczne czasy nastały dla polskiej nauki. Nikt tutaj nie stara się "udupić" nikogo, nikt tu nie stara się nikogo obrażać, a najbardziej niemiłą osobą którą spotkałem na studiach była sekretarka w katedrze higieny. Omijajcie ją, serio.
Gorzej jest natomiast z administracją i władzami uczelni. Zachowują się jakby połknęli kij od szczotki. I to nie jednej.

Jak jest z mieszkaniem?

Kiepsko, ogólnie akademiki cm uj są tanie i łatwo dostępne. Ale daleko (prokocim). Oraz są brzydkie. I ciasne.
Co do mieszkań, parafrazując.
Może być tanie i blisko
Może być blisko i ładne
Może być ładne i tanie.
Ale na pewno nigdy tanie, blisko i ładne.

Życie w mieście

Komunikacja miejska - nieźle.
Dojazd na zajęcia - nieźle.
Możliwość spędzania wolnego czasu - kraków, trzeba coś dodać? Jak chcesz możesz bawić się na tyle dobrze by wylecieć ze studiów.
Inne uwagi - uwaga na maczety - a tak na serio, to nie jest tak niebezpiecznie jak mówią - jedyną nieprzyjemnością z którą się spotkałem w moich przechadzkach po zmierzchu są nietrzeźwi menele potrzebujący pieniędzy na "chleb" (bądź lekarstwa), ale lepiej uważać - szczególnie gdy nie jest się 1,8-metrowym facetem.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie chciało mi się tutaj wysilać, napisałem od ręki, rzeczy które mi ślina przyniosła na język (palce na klawiaturę). Pisałem kolokwialnie, bo gdy zaczynam zastanawiać się nad językiem to mogę edytować tekst w nieskończoność.
A moja wiadomość dla przyszłych studentów jest taka:
"Jeżeli chcesz się nauczyć medycyny na najwyższym światowym poziomie, możesz wybrać Kraków. Możesz też wybrać Katowice, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Warszawę, Łódź czy którąkolwiek inne miasto i uczelnie. To ile się nauczysz zależy wyłącznie od ciebie.
Każdy kto walczy o wyższość "jego" uczelni nad innymi - jest niestety chamem prostakiem i idiotą który nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi."
Ja osobiście nie żałuje wyboru UJ-otu. Jest świetnie. Mam zajebistą grupę, poznałem więcej "fajnych" (ciekawych, miłych, wyluzowanych, inteligentnych etc etc do wyboru do koloru) ludzi niż jestem w stanie się przyjaźnić. Zdecydowana większość asystentów jest profesjonalna, podchodzi do zajęć na serio, a do studentów po ludzku. Szkoda tylko że w tak wielu przypadkach studenci traktują asystentów gorzej niż w drugą stronę.
Ale jestem święcie przekonany że dokładnie tak samo mogłoby być na dowolnej innej uczelni, należałoby tylko podejść do tych studiów dojrzale. A z wszystkich ludzi którzy tak zaciekle walczą o to czyja uczelnia jest najważniejsza - można się tylko śmiać.

Wroniec


Student VI roku, lipiec 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Hah, na pewno więcej niż w liceum. Czasu zostaje tyle ile chcesz. Chcesz zdać tylko egzaminy spoko i laba. Chcesz coś umieć to czytasz. proste.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Do bani. zajęcia są kiepskie i w zbyt dużych grupach. mało praktyki, w ogóle nie przygotowują dobrze do pracy przyszłej. jak chcesz coś umieć idziesz po zajęciach na klinikę i rozpychasz się łokciami żeby ktoś Cie nauczył i pokazał. Zdarzają się wyjątki oczywiście. Możliwości pracy super. Można wyjechać za granice łatwo.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Zdarzają się perełki które idą na skargę na katedrę bo egzamin był za łatwy i Maja ból dupy ze stypendium nie będzie, ale ogólnie raczej spoko.

Jak jest z mieszkaniem?

W ścisłym centrum blisko uczelni raczej drogo. Zależy co chcesz mieć ale fajne mieszkanie 2 pokoje i kuchnia bez karaluchów i w fajnym standardzie ok 3000. Akademiki są na końcu świata, na zajęcia tramwajem pół godziny, nie polecam.

Życie w mieście

Jest smog i pełno nawalonych angoli i żuli. ale poza tym daje rade.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam, ale pewnie wszystkie uczelnie medyczne w Polsce są do bani :P

student123


Studentka VI roku, lipiec 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest to szok dla licealisty, na zajęcia trzeba być przygotowanym z tematu, który trzeba przerobić we własnym zakresie w domu ( z anatomii bywało to nawet do 50 stron nauki na pamięć). Na ćwiczeniach asystent odpytuje lub przeprowadza kartkówkę, często na zajęciach zbierane są punkty, których odpowiednia ilość jest konieczna do przystąpienia do egzaminu. Jeśli ktoś ich nie zdobędzie istnieje jeszcze "zaliczeniówka" przed egzaminem. Nauki jest sporo, raczej nikt za bardzo nie tłumaczy, bo przecież to są studia, więc wiedzę zdobywa się samemu. Tematy wykładów rzadko korelują z tematami ćwiczeń więc to dodatkowe utrudnienie.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest bardzo dobrze zaopatrzona, ale trzeba śpieszyć się z rezerwacją książek, bo wiadomo, że dla wszystkich nie wystarczy. Często może trafić nam się nowa książka. Biblioteka daje również dostęp do książek online na ibuk.pl

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Myślę, że jak na każdej uczelni są wykładowcy/asystenci, którzy chcą czegoś nauczyć i starannie wytłumaczyć wszystko studentom, a są i tacy, których student mało interesuje. Wśród studentów panuje "wyścig szczurów", mało kto dzieli się materiałami, raczej trzeba liczyć na siebie.

Jak jest z mieszkaniem?

Ceny pokojów wahają się od 500 (pokój 2-os) - 1000 zł (jednosobowy). Większość mieszkań w centrum to stare kamienice, w których często szczególnie w zimie bywa zimno, więc nie polecam dla zmarzluchów ;) Warto zamieszkać z osobami, które zapewnią ciszę i odpowiednie warunki do nauki co jest na kierunku lekarskim potrzebne.

Życie w mieście

Z komunikacją miejską nie ma większego problemu, studencki bilet semestralny kosztuje 184 zł. Warto szukać mieszkania w okolicy ulicy Kopernika, Łazarza, bo tam odbywa się większość zajęć. Trochę dłużej zajmuje dojazd na zajęcia z pediatrii, które odbywają się na Prokocimiu. Kraków daję wiele możliwości spędzania wolnego czasu, myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

http://www.wl.uj.edu.pl/dydaktyka/kierunek-lekarski
Na tej stronie można zapoznać się z programem studiów i przejrzeć harmonogramy zajęć na poszczególne lata.

student CMUJ


Student IV roku, lipiec 2015 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Jeszcze nigdy w życiu (ani wcześniej ani później) nie uczyłem się tyle ile na pierwszym roku, choć był również czas wolny.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Duże możliwości rozwoju w kołach naukowych, projektach międzynarodowych choć praktyka wygląda znacznie gorzej niż oficjalne zapewnienia władz uczelni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścigu szczurów raczej nie ma. Kadra akademicka bardzo różna, ale patologii w kontaktach ze studentami jest sporo.

Jak jest z mieszkaniem?

Dotychczas było nieźle. W tym roku uczelnia pozostawiła studentów w praktyce bez akademików i nikomu z władz to nie przeszkadza. Szkoda słów.

Życie w mieście

Najlepsze miasto na świecie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Każda uczelnia ma swoje wady - w mojej opinii różnice są mniejsze niż się powszechnie wydaje.

Krakus