Jesteś tutaj

Kierunek lekarski na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi - opinie

Uniwersytet Medyczny w Łodzi
Rektorat UM w Łodzi - By Arewicz, CC BY-SA

W niniejszym artykule znajduje się 14 opinii studentów kierunku lekarskiego studiujących na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Ostatnia opinia pochodzi ze stycznia 2016 roku. Zachęcam do lektury ;)

Jeżeli jesteś studentem i chcesz podzielić się opinią na temat swojej uczelni i kierunku zapraszam do wypełnienia specjalnie przygotowanej ankiety.

Studentka I roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest więcej niż w liceum. Na histologie na egzamin obowiązuje ponad 1400 stron czyli więcej niż na maturę z biologii. Czasu wolnego mam niewiele ale śpię tyle ile potrzebuje nie chodzę niewyspana. Anatomii można się uczyć z wielu pozycji. Wszyscy polecają Bochenka, ale nie znam osób, które się tylko z niego uczą raczej tylko czasami coś doczytują. Trzeba umieć się motywować do nauki, bo nikt nikogo nie wyrzuca z zajęć nawet jak się jest nieprzygotowanym. Jest przedmiot który nazywa się biologia medyczna składa się z ekologii i genetyki. Jednym słowem: burdel. Sam przedmiot jest po prostu irytujący.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Biblioteka jest wyposażona w miarę dobrze. Ciężko mi powiedzieć jaki jest poziom zajęć ale generalnie niezależnie od tego jaki jest, to trzeba się samemu dużo uczyć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera jest bardzo dobra. Na razie na 1 roku nie ma wyścigu szczurów, ja przynajmniej tego nie odczuwam. Podejście wykładowców i asystentów to bardzo zróżnicowana i indywidualna sprawa. Studenci raczej się wspierają i pocieszali aniżeli cieszą z porażek innych.

Jak jest z mieszkaniem?

Pokój to od 600 do 800 czasem 900 złotych. Mam kawalerkę w samym centrum i place 1200 ze wszystkim nawet internetem. Niektórzy płacą trochę więcej zależy od standardu i lokalizacji. Mieszkanie lub pokój można dość łatwo znaleźć nawet we wrześniu. Czasami pojawiają się nawet oferty pokoi w środku roku - również w śródmieściu.

Życie w mieście

Dojazd na uczelnie jest raczej dobry. Komunikacja działa sprawnie no chyba ze zabraknie prądu. Wtedy tramwaje stoją... W wolnym czasie- galerie, kino, teatr wielki, bary (ceny na piotrkowskiej bardzo dobre) są również imprezy organizowane przez miasto.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuje wyboru- świadomie zrezygnowałam z medycyny w wawie. Nie mam porównania z innymi uczelniami więc nie wiem czy jest to wybór idealny.

Mysza


Student I roku, wojskowo-lekarski cywilny, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki dość dużo, ale jeśli dobrze ją rozplanujesz to czasu na spanie, odpoczynek i imprezy będzie aż nadto. Chyba że trwa sesja, wtedy to jak przed maturą.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zajęcia które są ważne są na wysokim poziomie, te nieco mniej są traktowane z przymrużeniem oka. Jeśli komuś się chce coś robić dodatkowo to możliwości jest dużo.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Świetna atmosfera, super ludzie, mili wykładowcy. Wszyscy sobie nawzajem pomagają, nie ma żadnej rywalizacji.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkania jednoosobowe w dobrym standardzie ok 1000-1200, im więcej osób mieszka razem tym taniej. Akademik to ok 400 zł.

Życie w mieście

Centrum życia jest Piotrkowska, tam zawsze się coś dzieje. Komunikacja bardzo rozbudowana ale ciągle coś szwankuje. Wydziały są porozrzucane po mieście, ale w granicach pół godziny dojedzie się wszędzie

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Bardzo polecam woj-lek w Łodzi, szczególnie osobom, które oprócz nauki lubią poimprezować.

TS


Studentka III roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Kolosalny przeskok w ilości materiału do opanowania w porównaniu z liceum i maturą. Wolnego nie ma praktycznie wcale. Asystenci to nie nauczyciele - wbrew nazwie nie asystują nijak, wszystkiego trzeba się uczyć samemu.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Gdybym miała od nowa wybierać, pewnie bym nie poszła na medycynę. Realia mocno odbiegają od wyobrażeń, a i przyszła praca maluje się w ciemnych barwach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów panuje, notatki się sprzedaje, córki/synowie profesorów mają łatwiej, spore kumoterstwo.

Jak jest z mieszkaniem?

Wynajem mieszkania: kawalerka 27 m2 na obrzeżach centrum - koszt całkowity z opłatami ok. 1100 zł.

Życie w mieście

MPK pozostawia sporo do życzenia, ale z roku na rok jest coraz lepiej. Wieczne remonty utrudniają podróżowanie. Miejsc do spędzenia wolnego czasu jest sporo, szkoda że tego czasu już dużo mniej...

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Polecam studia anglojęzyczne - studenci tam uczą się krócej, jest mniej materiału, ale też dużo mniej niepotrzebnych informacji, które polskojęzyczni muszą zakuć, zdać i zapomnieć.

magda


Studentka II roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok jest ciężki, ale do przeżycia jeśli uczysz się regularnie. Na drugim roku jest już luźno.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Bardzo wiele możliwości, cała masa kół naukowych, wydarzeń, konferencji, każdy coś dla siebie znajdzie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie odczuwa się dużego wyścigu szczurów, raczej ludzie chcą sobie pomagać, dzielą się materiałami, itp.

Jak jest z mieszkaniem?

Blisko uczelni można się spodziewać, że za pokój w dobrym standardzie zapłacimy min. 700zł/miesiąc. Typowa cena, oczywiście jest też często drożej, jak i taniej, trzeba szukać.

Życie w mieście

Na pierwszych latach większość zajęć blisko siebie, wszędzie można się bez problemu dostać tramwajami. Miasto bardzo ciekawe, wiele fajnych miejsc, gdzie można wyjść ze znajomymi.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie zrażać się opinią, że Łódź to brzydkie i niebezpieczne miasto. Jest zaniedbane ale można go naprawdę polubić, gdyż jest wyjątkowe i niepowtarzalne. A co do bezpieczeństwa - jeśli nie zapuszcza się w podejrzane okolice o nieodpowiedniej porze to włos z głowy wam nie spadnie - czyli jak w każdym dużym mieście ;)

Sassa


Studentka II roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest zdecydowanie więcej. Trzeba nauczyć się wiele szczegółów i nowo brzmiących nazw w krótkim czasie. Jednak trening czyni mistrza i choć materiału nie ubywa, co raz łatwiej jest on przyswajany. Jeśli chodzi o czas wolny, to jest go mało, chyba ze ktoś jest świetnie zorganizowany lub genialny. Na drugim roku jest go zdecydowanie więcej. Książki-najlepiej wybrać te, z których najłatwiej jest się uczyć. Nie polecam czytania wszystkich możliwych pozycji, bo przedłuża to bardzo czas nauki i często rodzi się wiele wątpliwości, bo zawsze znajdą się jakieś różnice. W kwestiach spornych zawsze trzeba sięgnąć po wykłady i sprawdzić, co profesor o tym myśli.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Zaopatrzenie biblioteki jest średnie. Książki można zdobyć, jeśli odpowiednio wcześniej się tym zainteresuje (na początku roku akademickiego, a najlepiej w wakacje, bo potem jest raczej trudno zdobyć coś ciekawego, ewentualnie pojedyncze egzemplarze). Wiele podręczników i atlasów jest dostępnych w wirtualnej bibliotece. Konferencje, warsztaty- jest ich sporo, zwłaszcza tych organizowanych przez IFMSA, dotyczą one naprawdę wielu tematów i często są bardzo ciekawe, polecam wszystkim, którzy chcą poszerzać horyzonty. Koła naukowe również są liczne, krążą o nich dobre opinie.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Nie zauważyłam wyścigu szczurów, atmosfera jest raczej luźna, studenci wymieniają się materiałami. Wiadomo, zdążają się wyjątki, ale właśnie- są to nieliczne jednostki. Podejście asystentów bardzo ludzkie. Choć są wymagający, to jednak wiele są w stanie zrozumieć i często idą nam na rękę.

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie, wiadomo, im bliżej uczelni, tym droższe. Ceny wahają się w granicach 600-800 zł za pokój jednoosobowy w dwupokojowych mieszkaniach.

Życie w mieście

Komunikacja często szwankuje, dlatego najlepiej jest mieszkać w centrum, gdzieś blisko uczelni. Tramwaje się psują i blokują tory na kilkadziesiąt minut. Ewentualnie można wyposażyć się w rower. Jeśli chodzi o rozrywkę, to jest dużo fajnych miejsc, są teatry, parki, muzea, kluby, knajpy... duża różnorodność, dla każdego coś się znajdzie.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję wyboru. Ludzie są bardzo fajni, w mieście dużo się dzieje, jest mnóstwo koncertów i wydarzeń sportowych. Uczelnia, jak dotąd, robi na mnie pozytywne wrażenie. Polecam!

Jogo


Student III roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok był ciężki. Dużo nauki, trzeba było przestawić się na zupełnie inny tryb nauki i wypracować w sobie dyscyplinę jeżeli chodzi o regularne siadanie do książek. Ale to nie oznacza, że nie było czasu na imprezy, wspólne wyjścia, hobby, poznawanie ludzi, randkowanie. Bardzo dobrze wspominam pierwszy rok. W późniejszych latach jest już luźniej (zwłaszcza na drugim roku!), a z czasem jak zaczynają się przedmioty kliniczne studiowanie zaczyna przynosić jeszcze więcej satysfakcji.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Na naszej uczelni działa ogromna ilość Studenckich Kół Naukowych. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są możliwości chodzenia na dyżury już od drugiego roku. Lekarze i asystenci są bardzo przyjaźnie nastawieni i chcą wiele nauczyć studentów. Oprócz tego na naszej Uczelni prężnie działa IFMSA - Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny.Organizuje wiele konferencji naukowych, warsztatów i akcji profilaktycznych, na których można się wiele nauczyć. Zajęcia są prowadzone na wysokim poziomie. Jedyny minus wynika z tego, że mamy coraz mniej ćwiczeń, a więcej wykładów, ale o tym decyduje już ministerstwo... i pieniądze.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jest to być może fenomen, ale według mnie na naszym kierunku nie ma czegoś takiego jak "wyścig szczurów". Wszyscy sobie pomagają, dzielą się notatkami. Rocznik wyżej podpowiadają nam, na co zwrócić uwagę podczas nauki, dają pytania z poprzednich lat. Wykładowcy i asystenci są zazwyczaj bardzo pozytywnie nastawieni do studentów. Nasza uczelnie jest bardzo prostudencka, a studenci zżyci. Nie spotykają się tylko na zajęciach, ale również w czasie wolnym :)

Jak jest z mieszkaniem?

Mieszkanie są stosunkowo tanie w porównaniu z innymi dużymi miastami Polski (sam pochodzę z Wrocławia, więc mam pewne porównanie). Jeżeli chodzi o akademik, to nasza Uczelnia posiada cztery akademiki - dwa po gruntownym remoncie, dwa czekają na swoją kolej. Standard jest bardzo wysoki, ceny za pokój dwuosobowy wahają się od 300 do 465 zł. W trzech akademikach każdy pokój ma swoją łazienkę i lodówkę. Atmosfera - boska!

Życie w mieście

Pochodzę z Wrocławia, więc napiszę szczerze - Łódź najpiękniejszym miastem nie jest. ALE zmienia się i to bardzo szybko. I ma swoje uroki, tylko trzeba ich dobrze poszukać. Najbardziej znane miejsca to ul. Piotrkowska i Manufaktura, ale jest też wiele parków, ZOO, palmiarnia, aqua park, wspaniałe teatry, do których chodzi wiele studentów naszej uczelni (mamy zniżki na bilety) oraz wiele, wiele innych atrakcji. Komunikacja jest bardzo sprawna, wszędzie dojedzie się tramwajami abo autobusami (ale te stoją często w korkach). Bilet trzymiesięczny na wszystkie linie kosztuje 96 zł i taki się najbardziej opłaca. Miastu bardzo zależy, żeby przyciągnąć wielu studentów, dlatego w Łodzi organizowanych jest wiele imprez i wydarzeń kulturalnych np. Light Move Festival, noc muzeów, juwenalia itp.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Poszedłem na studia do Łodzi, bo nie starczyło mi punktów do Wrocławia. Plan zakładał, że po pierwszym roku przenoszę się z powrotem do rodzinnego miasta. Po kilku miesiącach nie było już o tym mowy... :)

Tomek ;)


Studentka IV roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nieporównywalnie więcej nauki, można powiedzieć ze materiał z całego liceum to nie jest nawet 1 rok studiów, konieczna systematyczność, wtedy można wygospodarować czas wolny, bo nie można dać się zwariować, ogrom pracy, mnóstwo książek, pytania szczegółowe z przypisów itp.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Koła naukowe, organizacje studenckie, aczkolwiek rozwój zależy tylko od danej osoby, trzeba umieć samemu siebie wymyślić i nieraz przebić się przez mur niechęci żeby coś osiągnąć.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera przyjazna miedzy studentami, nie ma wyścigu szczurów, wykładowcy, asystenci to już zależy od osoby i katedry, w większości nastawieni przyjaźnie.

Jak jest z mieszkaniem?

Cena kawalerki to ok 1200 zł, mieszkania dwuosobowego ok 1400 z rachunkami (czyli 700 na osobę), pokoju w mieszkaniu ok 500, w zależności od standardu i lokalizacji, opisane mieszkanie w dobrym standardzie i optymalnej lokalizacji blisko uczelni i centrum.

Życie w mieście

Komunikacja miejska dobrze rozwiązana, dojazdy na zajęcia w porządku, wszystko zależy od miejsca zamieszkania, mało możliwości spędzania wolnego czasu.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie polecam wyboru tej uczelni, są lepsze, bardziej przyszłościowe miasta niż Łódź, mimo prostudenckości katedr i asystentów, mało można się nauczyć na zajęciach gdzie wiekszość czasu to seminaria i prelekcje, mało klinik.

julia.sop


Studentka II roku, styczeń 2016 r.

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest dużo więcej niż w liceum, ale uczysz się tego co Cię interesuje (jeżeli dokonałeś dobrego wyboru), więc nauka przychodzi łatwiej. Jeżeli dobrze dysponujesz swoim czasem to tak naprawdę można znaleźć czas na wszystko.

Jak oceniasz możliwości rozwoju jakie daje uczelnia i/lub wybrany przez Ciebie kierunek?

Jest bardzo dużo możliwości, ale na pierwszym roku chyba lepiej skupić się na nauce, większość kół naukowych jest skierowana do starszych studentów.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wyścig szczurów jest chyba dosyć typowy dla kierunku lekarskiego, ale na mojej uczelni nie jest chyba aż tak nasilony w porównaniu z innymi uczelniami. Wykładowcy i asystenci są raczej nastawieni pozytywnie i ugodowi.

Jak jest z mieszkaniem?

Akademiki są drogie, tańsze znajdują się bardzo daleko od uczelni (taniej można wynająć pokój w mieszkaniu bliżej), koszt pokoju w zależności od standardu i lokalizacji to od 500 do ..

Życie w mieście

Komunikacja miejska ma swoje humorki, zwłaszcza zimą, ale nie jest tragicznie. Łódź przez większość ludzi uważana jest za smutne miasto, ale ma też swój urok.

Własne uwagi, spostrzeżenia, wskazówki

Nie żałuję, bo zawsze marzyłam o tych studiach, ale radzę dobrze zastanowić się nad wyborem kierunku, bo to studia dla wyjątkowo wytrwałych.

mimi


Studentka I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Na pierwszym roku było mi na początku trochę ciężko się ze wszystkim wyrobić, bo nie ukrywając, nauki jest dużo więcej niż w liceum. Jednak jest o tyle inaczej, że przedmioty bardziej odpowiadają moim zainteresowaniom, niż te w liceum. Najwięcej kłopotów sprawiała mi anatomia, lecz, gdy się opanuje jej już trochę, to później wchodzi już o wiele łatwiej :) Na naukę trzeba poświęcić sporo czasu, jednak przy dobrym jego gospodarowaniu, pozostaje też wystarczająca ilość czasu wolnego. Książek do niektórych przedmiotów potrzeba kilku, a do niektórych (biofizyka) można nauczyć się większości materiału ze skryptów od wykładowców. Najwięcej książek potrzeba do anatomii i tu dużą rolę odgrywa to, który podręcznik pasuje danej osobie.

Jakie możliwości daje uczelnia?

Większość dotychczasowych zajęć była dla mnie ciekawa i sporo z nich wyniosłam. Z biofizyki ćwiczenia mają wiele plusów np. można nauczyć się mierzyć ciśnienie przy pomocy stetoskopu (metodą Korotkowa), zmierzyć sobie poziom uszkodzenia słuchu, wyczuwalność wibracji itp. Nie jest to więc tylko siedzenie i słuchanie prelekcji :) Na ćwiczeniach w prosektorium też jest ciekawie i nie jest tak, że wszyscy na pierwszych zajęciach w Collegium Anatomicum nagle mdleją :) Biologia medyczna, wbrew pozorom, ma też swoje plusy. Wykonujemy na niej doświadczenia, których np. brakowało mi na lekcjach w liceum. Z biblioteki skorzystałam na początku roku i byłam zadowolona. W konferencjach, warsztatach i kołach naukowych jeszcze nie uczestniczyłam, ale na następnych latach studiów mam zamiar wybrać coś dla siebie (bo oferta jest dość bogata).

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest miła, przynajmniej wynika to z mojego doświadczenia. Poznałam sporo nowych osób i są to normalne osoby, a nie tzw. “kujony”. Pewnie są osoby, którym na ocenach zależy, ale w większości wszystkim zależy, by dane kolokwium/egzamin zaliczyć i być “do przodu”. Oceny na studiach mniej się liczą i często zależą od odrobiny szczęścia. Na naszym roku (przypuszczam, że na innych też) staramy się sobie pomagać udostępniając materiały, wykłady, notatki itp. Jeśli chodzi o podejście asystentów do studentów, to bywa z tym różnie i głównie zależy od danego asystenta. Jedni są super i bardzo przykładają się do swojej pracy i chcą pomóc, a inni nie zawsze. Ale ogólnie da się z nimi dogadać jeśli nie wejdzie się któremuś “za skórę”. Większość wykładowców też jest w porządku.

Jak jest z mieszkaniem?

No cóż, ja pochodzę z Łodzi, więc trudno wypowiedzieć mi się na ten temat. Ale wiele osób, które znam są z poza Łodzi i spokojnie poradziły sobie ze znalezieniem mieszkania.

Życie w mieście

Łódź to duże miasto, więc co za tym idzie także sporo atrakcji i myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Znajdą się tu puby, gdzie można udać się ze znajomymi, ale też galerie handlowe, kina, baseny, muzea, parki miejskie, nawet Las Łagiewnicki :) Dla zainteresowanych są prężnie działające Duszpasterstwa Akademickie, gdzie również można spotkać wielu ciekawych ludzi, rozwinąć się duchowo i znaleźć wsparcie w trudnych chwilach :) Komunikacja nie jest taka zła, choć gdy spadnie pierwszy śnieg bywa z tym różnie… Ale ogólnie połączenia są dobre i spokojnie można dostać się w pobliże miejsca aktualnych zajęć.

Uwagi dodatkowe

Gdybym jeszcze raz miała wybrać uczelnię medyczną, mój wybór zdecydowanie padłby na Łódź. Czuję się tu dobrze, poznałam wielu fajnych ludzi i jakoś sobie radzę :)

ewqa


Studentka I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwszy rok w moim odczuciu nie jest tak straszny jak o nim mówią. Owszem jest sporo nauki, ale mity o tym, że nie ma czasu na sen i imprezy są nieprawdziwe- wszystko zależy od odpowiedniej organizacji czasu, ale nawet jeśli ktoś zmysł organizacji ma nieco upośledzony ( np. ja ) to również można sobie poradzić ;)

Trudno porównywać studia medyczne do liceum. Nie można po prostu powiedzieć, że jest trudniej czy dużo trudniej….po prostu jest tu całkowicie inaczej. Po pierwsze na początku znikomą wartość mają oceny – ważne jest tylko żeby zaliczyć. Po drugie nie możesz sobie odpuścić i do jednego kolokwium się nie przygotować, co w liceum skutkowałoby niską oceną, a na studiach robi się z tego gorszy problem.

Jakie możliwości daje uczelnia?

Laboratoria Niedawno na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi otworzono nowe Centrum Kliniczno- Dydaktyczne, w którym jest wiele bardzo nowoczesnych pracowni laboratoryjnych, do których studenci mają na zajęciach dostęp.

Koła naukowe Jako studentka pierwszego roku niestety nie mam wielu możliwości wstąpienia do kół naukowych. Z tego co się zorientowałam w Łodzi najmilej widziani są studenci przynajmniej drugiego roku. Oczywiście jest możliwość wstąpienia do koła już na pierwszym roku, ale wybór możliwych kół jest niewielka.

Działalność pozanaukowa W Łodzi bardzo prężnie działa organizacja IFMSA, której członkinią od niedawna jestem. Całym sercem polecam zaangażowanie się do tego studenckiego ruchu, zwłaszcza studentom pierwszego i drugiego roku, ponieważ branie udział w akcjach tej organizacji umożliwia bardzo wczesny kontakt z pacjentem ( czy poprzez zmierzenie poziomu krwi, czy zmierzenie ciśnienia, czy poprzez samą rozmowę ), dzięki czemu poznaje się pozaksiążkowy wymiar medycyny.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o Łódź to o atmosferze na uczelni mogę powiedzieć jednie ciepłe słowa. Wszyscy są dla siebie bardzo mili, bardzo chętnie udzielają pomocy, nie mają problemu z udostępnieniem ciężko zdobytych swoich materiałów i notatek.

Życie w mieście

Życie w mieście. W Łodzi jest parę klimatycznych miejsc, które przyciągają studentów w długie weekendowe wieczory ( zwłaszcza te po kolokwium albo egzaminie ). Bardzo często odwiedzane przez nas miejsca to ulica Piotrkowska i Manufaktura, które dzięki swojej różnorodności zadowalają gusta niemalże nas wszystkich.

Komunikacja miejska to raczej słaby punkt Łodzi. Bardzo często gdzieś są roboty drogowe przez co trasy autobusów i tramwajów są zmienione. Nie rzadko się zdarza, że coś nie przyjedzie albo się spóźni. Do tego zajęcia często są rozrzucone po mieście co w połączeniu z kiepską komunikacją często staje się irytujące.

Uwagi dodatkowe

Jeśli miałabym jeszcze raz wybierać uczelnie, to ponownie wybrałabym Uniwersytet Medyczny w Łodzi, głównie dzięki pracowniom, gdzie można pracować na sprzętach jakie do tej pory widziałam tylko w filmach, dzięki możliwości rozwinięcia skrzydeł w organizacjach studenckich takich jak IFMSA oraz dzięki przyjaznej atmosferze sprzyjającej rozwojowi.

juliasolek


Student I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest zdecydowanie więcej niż w liceum, przynajmniej takie jest moje zdanie. To oczywiście zależy od tego, ile czasu poświęcało się na nią w liceum. Przede wszystkim różnicę odczuwa się przez to, że na studiach więcej trzeba pracować na własną rękę: samemu szukać materiałów, dużo jest samodzielnej pracy z podręcznikami, itp. Ilość wolnego czasu to kwestia bardzo indywidualna. Są osoby, którym uda się zaliczyć kolokwium pracując mało, a są takie, które spędzą na naukę więcej czasu, będą umiały więcej, ale akurat pytania nie spasują. Później skutkuje to tym, że jedni mają ferie, inni uczą się na poprawki, ale najważniejsze to potrafić sobie rozplanować czas i rzetelnie trzymać się tego planu.

Jakie możliwości daje uczelnia?

W tej kwestii mogę się wypowiedzieć pozytywnie nt. Umedu. Ogólnie poziom nauczania jest zadowalający. Fakt, że na pierwszym roku nie są to jakieś bardzo interesujące zajęcia, jednak wykładowcy czy asystenci bardzo często starają się dodać od siebie jakąś ciekawostkę, dzięki czemu nauka nawet tych mało ciekawych momentami przedmiotów staje się choć w niewielkim stopniu ciekawsza. W kwestii kół naukowych powiem tyle, że widzę kilka ciekawych opcji dla siebie w przyszłości. Na pierwszym roku koła naukowe to nie jest to, o czym należy myśleć, chyba, że komuś naprawdę się nudzi i ilość materiału jest dla niego za mała, ale tacy ludzie są rzadkością, poza tym muszą być abstynentami i przy tym gardzić kontaktami międzyludzkimi.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Jeśli chodzi o atmosferę… To jest naprawdę indywidualna sprawa. Zależy, na jaką grupę się trafi. Nie ma raczej tak, żeby jakaś grupa składała się całkowicie z osób z ekhem… przerostem ambicji. Zdarzają się zarówno sympatyczni i rozrywkowi ludzie, ale znajdują się też osoby, dla których ocena w indeksie odgrywa rolę życia lub śmierci. A warto pamiętać, że te oceny, przynajmniej na pierwszym roku, nie odgrywają wielkiej roli, grunt, żeby wszystko zaliczyć.

Jak jest z mieszkaniem?

Jak wygląda życie w akademiku, nie wiem, bo w nim nie mieszkam. Ceny mieszkań jak się kształtują każdy widzi w ogłoszeniach. MPK moim zdaniem daje radę, choć są miejsca, w które, aby dojechać, trzeba wyjść znacznie wcześniej z domu niż mogłoby to się wydawać biorąc pod uwagę ilość kilometrów. Nie zdarzyło mi się jednak, aby tramwaj czy autobus były znacznie spóźnione. Zawsze mieszczą się w tych 4 minutach opóźnienia, o którym mowa na każdym rozkładzie. Cena biletu trzymiesięcznego (96 zł) też nie wydaje się być odstraszająca.

Życie w mieście

W Łodzi jest wiele miejsc, gdzie można w miłej atmosferze spędzić czas ze znajomymi. Pogląd, że Łódź jest niebezpieczna jest raczej stereotypem. Wiadomo, jak w każdym większym mieście jest większe ryzyko, że staniemy się ofiarą napadu czy kradzieży. Miejsc do imprezowania również jest wiele. Najważniejsze to pamiętać o umiarze, aby nie obudzić się gdzieś w rowie bez portfela (lub co gorsza się nie obudzić). Sieć nocnych autobusów MPK jest całkiem zadowalające rozwinięta, dzięki czemu powrót do domu w godzinach nocnych nie powinien sprawiać trudności :)

Uwagi dodatkowe

Ogólnie, jestem zadowolony z wyboru uczelni. Z pewnością należy się kierować własnymi kryteriami podczas wyboru uczelni. Niemniej uważam jednak, że to nie uczelnia odgrywa największą rolę w naszym kształceniu, na studiach najwięcej jest w rękach studenta.

UPC


Studentka I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Studia w porównaniu do liceum to zupełnie inna rzecz. Zaczynając na podejściu wykładowców/prowadzących ćwiczenia do studenta, kończąc na ilości i sposobie nauki. Tak jak w liceum każda klasa miała swojego wychowawce, który w imieniu klasy załatwiał różne sprawy, tak teraz każdy musi sam zadbać o swoje sprawy. Nikt nie poprowadzi cię za rączkę, o wszystkim trzeba myśleć samemu. To czy się uczysz zależy od ciebie, nikt nie zmusza do chodzenia na wykłady itd. Nauki na kierunku lekarskim jest dużo, ale chyba każdy sobie z tego zdawał sprawę wybierając go ;) Jednak nie jest tak, że nie ma się kompletnie czasu na nic innego. Gdyby tak było to byśmy powariowali ;) Jak już wspominałam, wykłady nie są obowiązkowe, ale warto czasem przyjść posłuchać, z własnego doświadczenia wiem, że potem nauka w domu łatwiej idzie. Obowiązkowe są natomiast ćwiczenia, na które trzeba chodzić. Nieobecność usprawiedliwia tylko zwolnienie lekarskie lub jakaś poważna sprawa osobista, ale często jest tak, że takie ćwiczenia trzeba odrobić, aby uzyskać odpowiednią ilość punktów, które potem decydują o dopuszczeniu do egzaminu. Korzysta się z wielu podręczników, nie jest tak, że masz jedną książkę na przedmiot, której kurczowo się trzymasz, przykładowo ja z anatomii korzystam z 2 podręczników, w 3 doczytuję, podobnie jest z histologią. Wybierając kierunek lekarski, trzeba się nastawić na bardzo duże ilości nauki, nieporównywalne do liceum, ale też należy zdawać sobie sprawę, że źle z czasem wolnym nie jest, można znaleźć czas na wszystko. Jak to mówi mój tata “na studiach się studiuje, a nie tylko uczy”. Najtrudniejsze będą początki, potem już jakoś pójdzie :)

Jakie możliwości daje uczelnia?

Poziom zajęć - co do poziomu, nie mam zastrzeżeń, przy wielu przedmiotach zależy od asystenta prowadzącego ćwiczenia, z tego co wiem całkiem wysoki

Biblioteka - osobiście nie miałam potrzeby korzystać, ale taka rada - jak chcesz wypożyczyć jakiś podręcznik/atlas jedź do biblioteki zaraz po otrzymaniu legitymacji, szybko się rozchodzą

Koła naukowe - jest bardzo dużo kół naukowych, jednak większość jest skierowana do studentów wyższych lat; oczywiście niektóre koła umożliwiają uczestnictwo już na pierwszym roku, np. koło kardiologiczne, nikt nie zabroni nam przyjścia i posłuchania, ale nie ma to większego sensu, kiedy nie znamy dobrze anatomii i fizjologii

Organizacje studenckie - tutaj nie ma ograniczeń, każdy może się zapisać i działać, np. w IFMSA, ale również nie jest tak łatwo, bo czasu brak ;) możemy się pojawiać na pojedynczych akcjach, ale raczej nie działać w 100%, chyba, że ktoś poświęci na to cały czas wolny; dużą ofertę ma też AZS, zajęcia są wieczorami, więc chętni mogą skorzystać :)

Konferencje - podobnie jak z kołami, nie ma większego sensu w nich uczestniczyć, jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy, no chyba, że ktoś jest wielkim pasjonatą

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na naszym kierunku jest super, na naszej facebookowej grupie wszyscy dzielą się materiałami i notatkami, które stworzyli lub zdobyli, kiedy trzeba, to potrafimy się grupowo zmobilizować. Również ludzie, których tutaj poznałam są bardzo fajni, zawsze można z kimś porozmawiać, jest z kim wyjść na imprezę. Nie odczuwam jakiegoś wyścigu szczurów, w mojej grupie wszyscy się na wzajem wspierają, ale wśród tych prawie 400 osób, na pewno znajdą się “szaleńcy” skupieni tylko na nauce ;) Wykładowcy są w większości nastawieni prostudencko, można się z nimi dogadać. Podobnie z asystentami. Wbrew pozorom na naszej uczelni przysłowiowa “pani z dziekanatu” nie gryzie i zawsze stara się pomóc.

Jak jest z mieszkaniem?

O życiu w akademiku ciężko mi coś powiedzieć, bo sama jestem z Łodzi, na pewno nie jest nudno. Ceny mieszkań są różne w zależności od położenia, dla studentów najlepiej gdzieś w centrum z dobrym dojazdem na uczelnię.

Życie w mieście

Możliwości rozrywki jest dużo, każdy znajdzie coś dla siebie, wiele miejsc oferuje zniżki dla studentów. W Łodzi organizowane są też różne imprezy typu Light Move Festival itd., organizowane są koncerty. Co do komunikacji, to aktualnie trwają remonty w centrum, i wiele linii nie kursuje na stałych trasach, jednak mimo to, wciąż można łatwo dojechać na uczelnię. Niektórzy narzekają, że zajęcia są w budynkach porozrzucanych po całym mieście, ale do tego chyba powinniśmy się przyzwyczaić, w końcu na wyższych latach zajęcia będą w szpitalach, które muszą być tak umiejscowione. Nie jest to na pewno jakiś problem, u nas się na razie nie zdarzały jakieś spore spóźnienia.

Uwagi dodatkowe

Rozmawiając ze znajomymi studiującymi w innych miastach zauważyłam, że my mamy chyba całkiem fajny rozkład zajęć, lepszy niż np. na UJ (anatomia w pół roku - ciężka sprawa).

xyz


Studentka I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Pierwsze kolokwium (w moim wypadku z anatomii) było najgorsze, ponieważ nie wiadomo było czego się spodziewać i w jakim stopniu musimy umieć materiał z podręczników. Po kolokwium stało się jasne, że najlepiej było gdyby się umiało wszystko, bo nie ma rzeczy nieistotnych, o które na pewno nie zapytają. Osobiście odczułam dużą różnicę w porównaniu do liceum, bo muszę dużo więcej czasu poświęcić na przyswojenie danego materiału. Ale mitem jest, że kompletnie nie ma czasu na nic. Na szczęście Uniwersytet Medyczny w Łodzi dosyć rozsądnie rozłożył materiał i nie mamy np. anatomii i histologii w jeden semestr, jak to jest na niektórych uczelniach. Dodatkowo jest to, że trzeba się przyzwyczaić do samodzielnego zdobywania materiałów i do decydowania, z którego podręcznika najlepiej nam się uczy. Trzeba się nauczyć łączyć informacje z kilku publikacji.

Jakie możliwości daje uczelnia?

Jestem studentką pierwszego roku, więc o kołach naukowych itd. nie za bardzo mogę się wypowiedzieć, ponieważ nie uczestniczę jeszcze w żadnym takim przedsięwzięciu. Po prostu stwierdziłam, że najpierw trzeba przetrwać pierwszy rok i pozaliczać wszystkie kolokwia i egzaminy, a na późniejszych latach zajmę się jakąś działalnością w kołach itp. Mam już na oku to, do którego chciałabym wstąpić. Moim zdaniem, co z tego, że ktoś uczestniczy w konferencjach, jak nie zaliczy pierwszego roku?

Z biblioteki zaczęłam korzystać dopiero w drugim semestrze, bo udało mi się w końcu “dopaść” jakieś książki i jak zaczęłam szukać po katalogach, to znalazło się ich całkiem sporo. Mam wrażenie, że na początku po prostu nie wiedziałam, czego szukać. Fajne jest to, że można zamówić sobie książki w domu i pojechać je odebrać do biblioteki w ciągu 3 dni. Ogromnym plusem jest też to, że podręczniki są wypożyczane na rok, a nie np. na 3 miesiące, jak w niektórych uczelniach.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Atmosfera na uczelni jest naprawdę, moim zdaniem, cudowna. Wszyscy udostępniają materiały, które zdobyli albo wykłady, z których notatki zrobili. Nie zauważyłam, żeby miał miejsce, tzw. “wyścig szczurów”, raczej jest tendencja do pomagania sobie wzajemnie.

Co do asystentów, to zależy jakiś się trafi, ale przeważnie żaden nie będzie robił problemów w zaliczeniu kolokwium i specjalnie Cię nie obleje. Atmosfera na zajęciach jest naprawdę przyjazna.

Jak jest z mieszkaniem?

Nie mieszkam w akademiku, więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat. Co do wyboru mieszkania ważne jest to, żeby wybierać miejsca bardziej w centrum blisko miejsc, gdzie będzie się mieć zajęcia. Zdecydowanie też nie polecam wybierać mieszkań czy domków, gdzie będzie się mieszkać z właścicielami.

Życie w mieście

Możliwości rozrywki jest dużo, jak to w dużym mieście, można się wybrać do kina, na łyżwy, do pubu itp.

Minusem jest to, że zajęcia są porozrzucane po różnych budynkach, które są dosyć daleko od siebie, więc trzeba sobie zarezerwować trochę czasu na dojazdy. Jednakże jest dużo autobusów i tramwajów, więc nie trzeba długo czekać, żeby przejechać z miejsca na miejsce. Remonty są na razie trochę uciążliwe, ale przecież w końcu się skończą :)

Uwagi dodatkowe

Co do uczelni to cieszę się, że studiuję akurat w Łodzi i nie zamieniłabym jej na żadną Jagiellonkę itp.

Femme


Studentka I roku, 2014r

Jak wygląda nauka na pierwszym roku?

Nauki jest może i więcej, niż w liceum, ale uczyłam się tego, co jest mi potrzebne do wymarzonego zawodu i co mnie interesuje. Denerwowało mnie trochę to, że wszystko trzeba umieć na pamięć, a nie zrozumieć, ale w końcu medycyna, to nie matematyka. Książek im więcej, tym lepiej :) Ale też bez przesady, nie trzeba mieć każdego atlasu anatomicznego, jaki został wydany :) Większość materiałów można znaleźć na internecie, bądź dostać u "kseroboja", który odkserowuje książki z biblioteki. Ja osobiście miałam czas na niewielką ilość zajęć dodatkowych (niestety jeśli ktoś lubi się poruszać trzeba to robić samemu, bo WF został usunięty z grafiku), spotkania ze znajomymi i dosyć częste weekendowe wypady do rodzinnego domu w Krakowie. Trzeba tylko dobrze sobie rozplanować naukę i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Wtedy da się zrobić bardzo dużo.

Jakie możliwości daje uczelnia?

Nie podobało mi się bardzo prowadzenie biofizyki, ponieważ uczelnia najwyraźniej uznała to za niepotrzebny przedmiot, który jednak istnieje, więc niech już go wszyscy zdają. Dla mnie był to jeden z najciekawszych przedmiotów pierwszorocznych, więc podstawowe pomyłki jednego z wykładowców i brak jakichkolwiek zadań obliczeniowych był frustrujący, choć wiem, że jestem jedną z bardzo niewielu osób, którym ten fakt przeszkadzał. To biologia medyczna jest wg. mnie przedmiotem naprawdę niepotrzebnym, ponieważ część istotna medycznie ma być powtórzona na piątym roku, a nie sądzę, żeby mierzenie objętości czaszki wsypywaniem do niej kaszy przydało mi się kiedykolwiek. Anatomia jest dobrze prowadzona, co jakiś czas grupy zostały zabierane na zajęcia bardziej kliniczne, które urozmaicały tępą pamięciówkę i dawały nam wgląd w przyszłe zastosowanie tego, czego się uczymy. Asystenci są bardzo różni. Z większością można się spokojnie dogadać i są całkiem mili, zdarzają się też jednak piły-legendy :) Zależy jak się trafi. Histologia jest też dobrze prowadzona, bardzo mi się podobało ciągłe porównywanie preparatów pod mikroskopem (chociaż teorii jest baaaardzo dużo). Są koła naukowe, z których jeszcze nie korzystałam, ale mam taki plan. AZS ma dużo ciekawych zajęć, niektórzy z moich znajomych chodzą na nie i są całkiem zadowoleni.

Jaka atmosfera panuje na uczelni?

Wg. mnie atmosfera jest przyjazna. Panie i pan :) w dziekanacie są mili i pomocni, jesteśmy traktowani jak ludzie, a nie jak uciążliwe półgłówki, co się zdarza na niektórych uczelniach. Czasami uczelnia ma chwilowy bałagan informacyjny, ale szybko to naprawia i wszystko wraca na zorganizowane tory :) Studenci też sobie bardzo pomagają, a na pewno nie wrabiają jedni drugich. Jest mocna solidarność w braci studenckiej :)

Jak jest z mieszkaniem?

Ja jakoś super nie trafiłam, bo wylądowałam w prywatnym akademiku sama w dwuosobowym pokoju, więc dużo płacę, ale za to są dobre warunki i super lokalizacja. Ale reszta moich znajomych raczej dobrze się ustawiła. Tylko komunikacja kiepska, bo szaleją remonty.

Życie w mieście

Ja nie bardzo się wypowiem, bo po klubach nie chodzę, ale miasto niezbyt piękne, chociaż ładne miejscami. Piotrkowska, to bardzo fajne miejsce, przypomina trochę charakterem towarzyskim rynek krakowski :)

Uwagi dodatkowe

Na początku byłam bardzo niezadowolona z uczelni, ale to ze względu na moje wcześniejsze zagraniczne plany. Zaczęłam ją w końcu doceniać, chociaż czasami ciągle mnie denerwuje. Raczej polecam :)

Amariel